|
Specjaliści USK we Wrocławiu przypominają. UDAR – akronim, który może uratować życie |
Wrocław, 11 maja 2026
Specjaliści USK we Wrocławiu przypominają.
UDAR – akronim, który może uratować życie
Wrocław ze statusem Regionu Angels to potwierdzenie europejskiego poziomu opieki udarowej
w programie ESO Angels Awards. Przy okazji Europejskiego Dnia Profilaktyki Udarowej, który w 2026 roku przypada 12 maja, eksperci podkreślają: tylko w 2025 roku udaru mózgu doznało ponad
6 tysięcy mieszkańców regionu, a problem coraz częściej dotyczy także młodych osób. Centralną rolę w systemie leczenia udaru mózgu we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku pełni Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu (USK) – lider Dolnośląskiej Sieci Udarowej oraz jeden z regionalnych ośrodków referencyjnych wykonujących trombektomię mechaniczną.
Według statystyk Światowej Organizacji Udaru Mózgu (WSO) jeden na czterech z nas zachoruje w ciągu życia. Każde 15 minut wcześniejszego rozpoczęcia leczenia reperfuzyjnego oznacza o 4 procent większą szansę na pełne wyzdrowienie i o 4 procent mniejsze ryzyko zgonu.
Najprostszym narzędziem samodzielnego rozpoznania udaru jest akronim UDAR: Usta wykrzywione, Dłonie opadające (osoba nie utrzyma uniesionych obu rąk), Artykulacja utrudniona (mowa zaburzona), Rozmazane widzenie. W razie wystąpienia choćby jednego z tych objawów – natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112.
W jaki sposób powinniśmy zachować się w razie zaobserwowania objawów wskazujących na ten stan zagrożenia życia? Do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego świadek udaru ma do wykonania kilka prostych, ale istotnych czynności. Przede wszystkim: zanotować godzinę wystąpienia pierwszych objawów lub w przypadku znalezienia pacjenta z objawami – próbować ustalić, kiedy ostatni raz pacjenta widziano w zdrowiu; ta informacja może pomóc podjąć decyzję o kwalifikacji chorego do leczenia reperfuzyjnego. Osobę przytomną należy ułożyć w wygodnej pozycji z lekko uniesioną głową i tułowiem, a osobę nieprzytomną, lecz oddychającą – w pozycji bocznej ustalonej, która zabezpiecza drogi oddechowe przed zachłyśnięciem. Nie wolno podawać pacjentowi niczego do picia ani jedzenia, ponieważ udar często powoduje zaburzenia połykania, ani żadnych leków, w tym aspiryny, która w przypadku udaru krwotocznego może pogłębić krwawienie. Należy rozluźnić uciskające elementy odzieży, monitorować oddech i tętno oraz pozostać przy chorym, obserwując wszelkie zmiany jego stanu. Nie należy także samodzielnie transportować pacjenta do szpitala – profesjonalne leczenie udaru rozpoczyna się już w karetce, a zespół ratownictwa kieruje chorego wprost do najbliższego ośrodka udarowego pełniącego dyżur.
Wysoka pozycja USK w regionalnym systemie udarowym opiera się na wieloletnim dorobku klinicznym. Trombektomia mechaniczna (zabieg polegający na mechanicznym usunięciu zakrzepu z dużego naczynia mózgowego za pomocą cewnika wprowadzanego do tętnicy) jest w USK we Wrocławiu wykonywana od 2019 roku. Placówka przez długi czas była jedynym ośrodkiem na Dolnym Śląsku stosującym tę metodę, a obecnie należy do trzech regionalnych ośrodków referencyjnych w tym zakresie. Wysoka jakość opieki sprawia, że Lotnicze Pogotowie Ratunkowe regularnie kieruje do USK pacjentów z udarem także z województw ościennych – wielkopolskiego i opolskiego.
Pacjent z podejrzeniem udaru obsługiwany jest w USK według ścisłego, wielokrotnie przećwiczonego schematu. Szpitalny Oddział Ratunkowy uruchamia procedurę jeszcze przed dotarciem karetki – zespół przygotowuje salę resuscytacyjną i alarmuje pracownię tomografii komputerowej. Pacjent z karetki trafia bezpośrednio na badanie obrazowe. W opiekę nad chorym w fazie ostrej zaangażowanych jest nawet dziesięć osób.
Dolnośląska Sieć Udarowa – pionierski projekt w skali kraju
Dolnośląska Sieć Udarowa to pierwszy w Polsce zintegrowany system diagnostyki i leczenia udaru mózgu, łączący już XX szpitali regionu pod jednym standardem postępowania. Liderem klinicznym, naukowym i organizacyjnym sieci jest USK we Wrocławiu – to w nim powstał i jest koordynowany cały model. Projekt o wartości blisko 1 miliona złotych został sfinansowany ze środków samorządu województwa dolnośląskiego.
– Czas w leczeniu udaru jest absolutnie krytyczny. Pomysł Sieci wziął się z codziennej pracy z pacjentami trafiającymi do USK z różnych części Dolnego Śląska – zbyt wielu chorych docierało do nas w stanie, który nie pozwalał już na skuteczne leczenie reperfuzyjne, ponieważ tracili cenne minuty na drodze do diagnozy. Dolnośląska Sieć Udarowa to systemowa odpowiedź na ten problem: AI w diagnostyce, telekonsultacja z ośrodkiem referencyjnym i jasna, ujednolicona ścieżka pacjenta dla całego regionu. To realna nowa jakość
– podkreśla dr Marta Nowakowska-Kotas, konsultant wojewódzki ds. neurologii, specjalista neurologii w Uniwersyteckim Centrum Neurologii i Neurochirurgii USK we Wrocławiu, pomysłodawczyni i inicjatorka Dolnośląskiej Sieci Udarowej.
Sztuczna inteligencja w diagnostyce – analiza obrazu w 9 minut
Sercem sieci jest oprogramowanie Brainomix wykorzystujące sztuczną inteligencję (AI) do błyskawicznej analizy badań tomografii komputerowej (TK). System analizuje obrazy w około 9 minut – w tym czasie lekarz dyżurny otrzymuje odpowiedź na trzy podstawowe pytania: czy doszło do udaru, jakiego jest on rodzaju (niedokrwienny – spowodowany zakrzepem zamykającym tętnicę, czy krwotoczny – wywołany pęknięciem naczynia) oraz czy doszło do zablokowania dużej tętnicy mózgowej, co kwalifikuje pacjenta do trombektomii mechanicznej.
– Tomografia komputerowa pozostaje fundamentem nowoczesnej diagnostyki udaru mózgu, jednak dziś kluczowe znaczenie ma nie tylko samo wykonanie badania, ale przede wszystkim jego natychmiastowa i precyzyjna analiza
– podkreśla prof. dr hab. n. med. Maciej Guziński, kierownik Pracowni Tomografii Komputerowej USK we Wrocławiu. –
Wykorzystywane w naszym ośrodku algorytmy sztucznej inteligencji pozwalają w ciągu kilku minut odpowiedzieć na najważniejsze pytania kliniczne: czy pacjent rzeczywiście ma udar, jaki jest jego charakter oraz czy kwalifikuje się do leczenia trombektomią mechaniczną. W warunkach ostrego dyżuru ten zysk czasowy ma ogromne znaczenie – skraca czas do wdrożenia nowoczesnego małoinwazyjnego leczenia, zwiększa szanse chorego na powrót do samodzielności, zmniejsza ryzyko trwałej niepełnosprawności i wyraźnie poprawia rokowanie pacjentów.
Telemedycyna i trzy ośrodki referencyjne
Drugim filarem Dolnośląskiej Sieci Udarowej jest telemedycyna. Gdy system wykryje niedrożność dużego naczynia mózgowego, lekarz z lokalnego szpitala może natychmiast skonsultować przypadek z jednym z trzech ośrodków referencyjnych wykonujących trombektomię mechaniczną: USK we Wrocławiu, Dolnośląskim Szpitalem Specjalistycznym im. T. Marciniaka oraz szpitalem w Bolesławcu. Możliwość przesyłania obrazów w czasie rzeczywistym pozwala podjąć decyzję terapeutyczną szybciej i precyzyjniej, a w wielu przypadkach – uniknąć zbędnego transportu pacjenta. Za koordynację wdrożenia narzędzi diagnostycznych i organizacyjnych oraz za szkolenia personelu medycznego w 12 szpitalach partnerskich odpowiada zespół specjalistów USK.
Ośrodek Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu pozostaje od wielu lat wiodącym centrum leczenia udaru niedokrwiennego mózgu w makroregionie południowo-zachodniej Polski, wykonując największą liczbę procedur trombektomii mechanicznej w regionie w ostatnich latach. Wieloletnie doświadczenie zespołu neurologii, neuroradiologii zabiegowej i neurochirurgii przekłada się na wysoką skuteczność leczenia reperfuzyjnego oraz na możliwość całodobowego zabezpieczenia pacjentów w trybie 24/7.
Wrocław Regionem Angels, USK z Diamentowym Statusem
28 kwietnia Miasto Wrocław odebrało prestiżowy status Regionu Angels. Aby region mógł go uzyskać, musi zoptymalizować świadomość społeczną udaru, opiekę przedszpitalną oraz szpitalną, zapewniając „bezpieczną przystań" dla pacjentów poprzez współpracę szpitali, EMS, władz i szkół. Kluczowe wymagania to: osiągnięcie uzgodnionego celu wdrożenia kampanii FAST Heroes w szkołach podstawowych (proporcjonalnie do liczby udarów), co najmniej złoty status EMS Angels Awards dla wszystkich stacji pogotowia, wystarczające pokrycie populacji stroke-ready hospitals (szpital przygotowany do leczenia udarów to placówka medyczna spełniająca wysokie standardy organizacyjne i kliniczne, umożliwiające natychmiastową, specjalistyczną opiekę nad pacjentem z ostrym udarem mózgu. Kluczowe znaczenie ma szybkie rozpoznanie objawów, całodobowy dostęp do diagnostyki obrazowej (TK/MRI) oraz możliwość podania leczenia trombolitycznego w tzw. oknie terapeutycznym) oraz złoty status WSO/ESO Angels Awards dla wszystkich szpitali w sieci udarowej. Status jest ważny 5 lat z coroczną oceną, a Wrocław jest jednym z 107 regionów na świecie, w tym jednym z dwóch polskich miast wojewódzkich wyróżnionych tym tytułem.
Wspomniana kampania FAST Heroes jest skierowana do dzieci w szkołach podstawowych i ma na celu podniesienie świadomości społecznej na temat objawów udaru mózgu za pomocą prostego testu FAST (z ang. Face – Arms – Speech – Time, tłum. Twarz – Ramiona – Mowa – Czas). Dzieci uczą się rozpoznawać asymetrię twarzy, niemożność uniesienia ramion oraz zaburzenia mowy, by w razie potrzeby natychmiast wzywać pomoc, co może uratować życie. Wdrożenie programu w regionie Wrocław, jako części statusu Regionu Angels, zakłada osiągnięcie uzgodnionego celu implementacji we wszystkich szkołach podstawowych, co potwierdza wysoki poziom edukacji antyudarowej.
– Status Regionu Angels dla Wrocławia to powód do dumy, ale także zobowiązanie. Dolnośląska Sieć Udarowa, Diamentowy Status USK i wrocławskie kampanie edukacyjne składają się na jeden spójny obraz: nasze miasto i region traktują udar mózgu poważnie na każdym etapie – od profilaktyki i rozpoznania pierwszych objawów, przez błyskawiczną diagnostykę i leczenie reperfuzyjne, po długoterminową opiekę. Europejski Dzień Profilaktyki Udarowej to dobry moment, żeby to pokazać i jednocześnie przypomnieć, że dla mózgu liczy się każda minuta, a rokowania pacjenta zależą często od reakcji osób z otoczenia
– mówi Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. – Cieszymy się, że USK we Wrocławiu może być wzorem dla innych i jest w centrum ratowania osób, których udar dotknął.
|
|
Innowacyjne podejście do leczenia nadciśnienia tętniczego w USK dla pacjentów ze stymulatorem serca |
|
Wrocław, 6 maja 2025 r.
Innowacyjne podejście do leczenia nadciśnienia tętniczego w USK we Wrocławiu dla pacjentów ze stymulatorem serca
Stymulator serca, który nie tylko reguluje rytm pracy serca, ale także może obniżać ciśnienie tętnicze – to nie nowe urządzenie, lecz nowatorskie oprogramowanie wgrywane do standardowego stymulatora dwujamowego. Jego skuteczność i bezpieczeństwo są oceniane w trakcie międzynarodowego badania klinicznego Backbeat, w którym uczestniczy Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu. Do udziału kwalifikują się pacjenci ze wskazaniem do implantacji dwujamowego stymulatora serca, którzy jednocześnie zmagają się z nadciśnieniem tętniczym pomimo leczenia farmakologicznego.
Pacjenci borykający się z trudnym do ustabilizowania nadciśnieniem tętniczym, jednocześnie wymagający wszczepienia stymulatora serca, mogą skorzystać z nowatorskiej metody leczenia. Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu uczestniczy w międzynarodowym badaniu klinicznym Backbeat, które ocenia nowoczesną terapię przeznaczoną dla chorych wymagających implantacji dwujamowego stymulatora serca i jednocześnie zmagających się z nadciśnieniem tętniczym.
– Badanie dotyczy innowacyjnego oprogramowania, które – po wgraniu do standardowego stymulatora – może wspierać nie tylko leczenie zaburzeń rytmu i przewodzenia serca, ale również przyczyniać się do obniżenia wartości ciśnienia tętniczego – wyjaśnia dr n. med. Krzysztof Nowak, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Telemedycyny Kliniki Kardiologii USK we Wrocławiu. – Mechanizm działania opiera się na modyfikacji sposobu stymulacji serca, w tym czasu przewodzenia impulsów między przedsionkami a komorami, co wpływa na hemodynamikę i może prowadzić do obniżenia ciśnienia skurczowego.
Jak podkreśla ekspert USK we Wrocławiu, jest to rozwiązanie szczególnie ważne dla pacjentów, u których nadciśnienie pozostaje niewystarczająco kontrolowane pomimo przyjmowania leków.
– Udział naszego szpitala w projekcie Backbeat to możliwość zaoferowania pacjentom terapii, która łączy standardową potrzebę implantacji stymulatora serca z szansą na dodatkową korzyść w postaci poprawy kontroli nadciśnienia tętniczego – mówi dr n. med. Stanisław Tubek, kardiolog z Pracowni Elektrofizjologii i Telemedycyny Kliniki Kardiologii USK we Wrocławiu, który prowadzi badania w ramach projektu Backbeat. – To przykład nowoczesnej medycyny, w której leczenie urządzeniami wszczepialnymi może odpowiadać na więcej niż jeden problem kliniczny.
Dotychczasowe obserwacje kliniczne wskazują, że zastosowanie tej technologii może przynosić istotne obniżenie wartości ciśnienia tętniczego, przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa terapii u pacjentów posiadających stymulator serca.
Pacjenci biorący udział w badaniu klinicznym Backbeat mają:
- dostęp do nowoczesnej terapii w ramach kontrolowanego programu klinicznego,
- kompleksową diagnostykę i regularne wizyty kontrolne,
- opiekę zespołu specjalistów z dużym doświadczeniem w elektroterapii serca,
- możliwość poprawy kontroli ciśnienia tętniczego i rokowania sercowo-naczyniowego.
– Dla wielu chorych to może być również szansa na lepszą kontrolę ciśnienia tętniczego, a w związku z tym na poprawę rokowania sercowo-naczyniowego – dodaje dr Tubek.
Do udziału w programie kwalifikowani są pacjenci chorujący na nadciśnienie tętnicze, u których istnieją wskazania do implantacji dwujamowego stymulatora serca.
Osoby zainteresowane uzyskaniem informacji i oceną możliwości udziału w badaniu mogą się zgłaszać się osobiście do sekretariatu medycznego Kliniki Kardiologii USK we Wrocławiu przy ul. Borowskiej 213 (na parterze, pok. 1.25) o godzinie 8:00 lub mailowo, pisząc na adres:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
.
|
|
Ekspert USK we Wrocławiu o alergii krzyżowej: objawy, których nie łączysz z alergią (a powinieneś) |
|
Wrocław, 23 kwietnia 2026 r.
Ekspert USK we Wrocławiu o alergii krzyżowej: objawy, których nie łączysz z alergią (a powinieneś)
Alergie krzyżowe to złożone zjawisko immunologiczne, które coraz częściej diagnozowane jest u pacjentów zgłaszających objawy alergii sezonowej i pokarmowej. Choć na pierwszy rzut oka reakcje mogą wydawać się przypadkowe i niezwiązane ze sobą, ich źródłem są konkretne mechanizmy biologiczne. Jak wyjaśnia ekspert Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK), kluczową rolę odgrywa podobieństwo białek występujących w różnych produktach.
Sezon pylenia rozkręcił się na dobre, a zatem coraz więcej osób odczuwa objawy alergii – katar, kichanie czy podrażnienie oczu. Do codziennej diety wracają także świeże warzywa i owoce, które u części pacjentów mogą wywoływać nieoczywiste reakcje. To właśnie w tym okresie szczególnie często ujawniają się alergie krzyżowe – zjawisko, które łączy uczulenia na pyłki roślin z reakcjami na pokarmy, kosmetyki czy inne produkty codziennego użytku.
– Alergia krzyżowa polega na tym, że organizm reaguje na pozornie różne substancje, ponieważ zawierają one ten sam alergen lub bardzo podobne białko – tłumaczy dr Robert Pawłowicz, kierujący Kliniką Alergologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.
Oznacza to, że pacjent uczulony np. na pyłki roślin może doświadczać objawów również po spożyciu określonych pokarmów, a w niektórych przypadkach także po kontakcie z kosmetykami czy środkami chemicznymi zawierającymi podobne składniki. Zjawisko to dotyczy nie tylko alergii wziewnych i pokarmowych, ale może występować także w alergiach na leki.
Powszechne alergeny i „panalergeny” – dlaczego reakcje się powtarzają
Jednym z najlepiej poznanych mechanizmów odpowiedzialnych za alergie krzyżowe są reakcje na tzw. profiliny. To białka strukturalne obecne w komórkach roślinnych, określane przez alergologów mianem „panalergenów” ze względu na ich powszechne występowanie w różnych gatunkach roślin – zarówno w pyłkach, jak i w wielu produktach spożywczych.
– Profilina to białko, które buduje strukturę komórki roślinnej, dlatego występuje bardzo szeroko – zarówno w pyłkach, jak i w pokarmach – wyjaśnia specjalista. – To właśnie ta uniwersalność sprawia, że układ odpornościowy rozpoznaje podobne białko w różnych źródłach jako to samo zagrożenie. W efekcie organizm reaguje nie tylko na pierwotny alergen, np. pyłki, ale także na produkty zawierające zbliżone struktury białkowe.
W praktyce oznacza to, że pacjent uczulony na pyłki traw czy bylicy może doświadczać objawów również po spożyciu niektórych owoców, takich jak arbuz, melon czy owoce pestkowe. Podobne reakcje mogą dotyczyć także innych produktów roślinnych, w tym zbóż. Co istotne, zależności te nie zawsze są oczywiste dla pacjenta, ponieważ objawy pojawiają się w zupełnie innym kontekście niż pierwotne uczulenie.
Z punktu widzenia klinicznego oznacza to konieczność szerszego spojrzenia na zgłaszane dolegliwości. Lekarz nie analizuje już pojedynczego alergenu, ale cały „profil uczulenia”, uwzględniając możliwe reakcje krzyżowe i ich mechanizmy. Coraz większe znaczenie ma w tym kontekście precyzyjna diagnostyka, która pozwala określić, czy objawy wynikają z rzeczywistej alergii pokarmowej, czy z reakcji krzyżowej związanej z wcześniej istniejącym uczuleniem na pyłki.
Objawy – od kataru alergicznego po reakcje ogólnoustrojowe
Przebieg alergii krzyżowych bywa zróżnicowany i często ewoluuje w czasie. W wielu przypadkach pierwszym sygnałem jest alergiczny nieżyt nosa związany z uczuleniem na pyłki. Dopiero później pojawiają się objawy po spożyciu określonych pokarmów.
– Najczęściej obserwujemy tzw. zespół alergii jamy ustnej – po kontakcie z pokarmem pojawia się świąd, pieczenie, czasem obrzęk w obrębie ust i gardła – opisuje ekspert USK.
Choć u wielu pacjentów objawy mają łagodny charakter, nie należy ich bagatelizować. W części przypadków reakcje mogą być bardziej nasilone i prowadzić do objawów ogólnoustrojowych, w tym groźnego wstrząsu anafilaktycznego.
Nowoczesna diagnostyka – precyzyjne rozpoznanie zamiast domysłów
Współczesna alergologia dysponuje narzędziami, które pozwalają znacznie dokładniej niż jeszcze kilka lat temu określić przyczynę reakcji alergicznych. Szczególne znaczenie ma tzw. diagnostyka komponentowa, umożliwiająca identyfikację konkretnych białek odpowiedzialnych za uczulenie.
– Dzięki badaniom z krwi możemy dziś nie tylko stwierdzić, że pacjent jest uczulony na pyłki czy pokarmy, ale dokładnie określić, na które białka reaguje jego organizm. To pozwala przewidzieć możliwe reakcje krzyżowe i lepiej zaplanować postępowanie – podkreśla dr Pawłowicz.
Co istotne, badania alergologiczne mogą być wykonywane przez cały rok. Choć testy skórne wymagają czasem odstawienia leków przeciwalergicznych, diagnostyka laboratoryjna nie jest w tym zakresie ograniczona i może być prowadzona niezależnie od nasilenia objawów.
Leczenie i codzienne funkcjonowanie pacjentów
Podstawą postępowania w alergiach krzyżowych pozostaje unikanie alergenów wywołujących reakcje. W praktyce oznacza to często konieczność modyfikacji diety oraz większą uważność przy wyborze kosmetyków czy produktów codziennego użytku.
W przypadku wystąpienia objawów stosuje się standardowe leczenie przeciwalergiczne, przede wszystkim leki przeciwhistaminowe. U pacjentów z cięższym przebiegiem choroby konieczne może być wdrożenie bardziej zaawansowanego leczenia, w tym postępowania w przypadku reakcji anafilaktycznych.
– W wybranych przypadkach pomocne może być także odczulanie, szczególnie u pacjentów z alergią na pyłki, u których współistnieją objawy po spożyciu pokarmów – zaznacza specjalista.
Alergia nie tylko u młodych
Choć alergie najczęściej kojarzone są z wiekiem dziecięcym i młodzieńczym, mogą pojawić się na każdym etapie życia – także u osób dorosłych i seniorów. Coraz częściej obserwuje się pierwsze objawy alergii u pacjentów po 50. czy 60. roku życia, co jeszcze kilkanaście lat temu uznawano za rzadkość.
Na rozwój choroby wpływają zarówno predyspozycje genetyczne, jak i czynniki środowiskowe. Reakcje alergiczne są związane z określonymi mechanizmami układu odpornościowego, przede wszystkim z tzw. przeciwciałami IgE.
Warto w tym miejscu wyjaśnić często pojawiające się w diagnostyce oznaczenia:
- IgE – to przeciwciała odpowiedzialne za reakcje alergiczne. To właśnie one „uruchamiają” objawy takie jak katar, świąd czy obrzęk po kontakcie z alergenem.
- IgG – to inny typ przeciwciał, związany głównie z tzw. pamięcią immunologiczną, czyli długotrwałą ochroną organizmu po kontakcie z drobnoustrojami. Nie są one bezpośrednio odpowiedzialne za klasyczne reakcje alergiczne.
Mówiąc najprościej – IgE odpowiada za „natychmiastową reakcję alergiczną”, a IgG za „pamięć odpornościową” organizmu.
Z punktu widzenia pacjenta oznacza to, że nie każda dodatnia reakcja w badaniach (np. IgG) ma znaczenie kliniczne dla alergii. Dlatego tak ważna jest właściwa interpretacja wyników przez specjalistę i unikanie samodzielnych wniosków na podstawie pojedynczych testów.
Ekspercka diagnostyka kluczem do bezpieczeństwa
Specjaliści Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu podkreślają, że w przypadku podejrzenia alergii krzyżowej kluczowe znaczenie ma konsultacja z alergologiem i przeprowadzenie odpowiednich badań. Precyzyjne rozpoznanie pozwala nie tylko ograniczyć objawy, ale przede wszystkim zapobiegać potencjalnie groźnym reakcjom.
W dobie łatwego dostępu do informacji eksperci zwracają również uwagę, by nie diagnozować się samodzielnie na podstawie treści znalezionych w internecie czy odpowiedzi generowanych przez narzędzia sztucznej inteligencji, które – mimo swojej przydatności w innych obszarach – mogą popełniać błędy i nie uwzględniają indywidualnej sytuacji medycznej pacjenta. W przypadku objawów sugerujących alergię decyzje diagnostyczne i terapeutyczne powinny zawsze być podejmowane wspólnie z lekarzem specjalistą.
Wobec rosnącej liczby alergii oraz coraz bardziej złożonych zależności między alergenami indywidualne podejście do pacjenta i wykorzystanie nowoczesnych metod diagnostycznych stanowią podstawę skutecznego leczenia i poprawy jakości życia chorych.
|
|
Nowoczesna pracownia PET/CT w USK we Wrocławiu. Diagnostykę wspiera sztuczna inteligencja |
Wrocław, 22.04.2026
Nowoczesna pracownia PET/CT w USK we Wrocławiu. Diagnostykę wspiera sztuczna inteligencja
Na terenie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK) uruchomiona została nowoczesna pracownia pozytonowej tomografii emisyjnej (PET/CT). Dzięki zastosowaniu systemu najnowszej generacji diagnostyka obrazowa staje się szybsza, dokładniejsza i bardziej dostępna dla pacjentów.
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że zapotrzebowanie na badania PET systematycznie rośnie.
– Na Dolnym Śląsku rocznie wykonuje się około 10 000 badań pozytonowej tomografii emisyjnej, z czego tutaj w kompleksie przy Borowskiej 213 wykonuje się ich prawie 6000 rocznie, więc prawie 60%. Zapewnia nam to pokrycie 60 procent mapy zapotrzebowania na dostępność do tych świadczeń na terenie Dolnego Śląska – mówił Łukasz Sendecki, dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia podczas otwarcia pracowni.
Nowa pracownia prowadzona jest przez firmę Affidea Polska. Zwiększa ona możliwości diagnostyczne oraz poprawia dostępność do wysokospecjalistycznych świadczeń dla pacjentów regionu.
Sztuczna inteligencja wspomaga precyzyjną diagnostykę
Pracownia wyposażona jest w zaawansowany technologicznie skaner wykorzystujący rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Urządzenie pozwala na bardzo wczesne wykrywanie zmian nowotworowych oraz precyzyjną ocenę stopnia zaawansowania choroby.
– Obecność tak zaawansowanych technologicznie rozwiązań pozwala nam działać szybciej, bezpieczniej, skuteczniej, a to przekłada się bezpośrednio na komfort, bezpieczeństwo i lepsze wyniki leczenia naszych pacjentów – powiedziała Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.
„Nowa generacja skanera – GE HealthCare Omni Legend – oferuje nawet 2,2 razy większą czułość w porównaniu z wcześniejszymi urządzeniami. Przejście z technologii analogowej na cyfrową oznacza wyższą rozdzielczość obrazów, a także skrócenie czasu badania (nawet o 15%) oraz redukcję dawki promieniowania (do 32%)” – informuje firma Affidea Polska.
Zastosowanie zaawansowanych algorytmów rekonstrukcji obrazu zwiększa czułość diagnostyczną, szczególnie w wykrywaniu zmian na bardzo wczesnym etapie rozwoju choroby. Nowy aparat umożliwia także wykonywanie badań z wykorzystaniem specjalistycznych znaczników, w tym PSMA, szczególnie istotnych w diagnostyce raka prostaty.
Szybsze rozpoznanie i wcześniejsze leczenie
Jak zauważa dr Izabela Dębicka, pełnomocnik rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu ds. onkologii, skrócenie ścieżki diagnostycznej umożliwia szybsze rozpoczęcie leczenia.
– Badanie PET pozwala nam coraz szybciej i coraz dokładniej diagnozować trudne przypadki, a zdarza się, że zmiany są zbyt małe lub niejasne w innych badaniach obrazowych. PET pozwala też ustalać pierwotny punkt wyjścia, czyli źródło choroby i stopień jej zaawansowania, co jest kluczowe dla wyboru terapii – stwierdziła dr Izabela Dębicka, pełnomocnik rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu ds. onkologii. – Jeżeli możemy precyzyjnie ustalić zaawansowanie, to jesteśmy w stanie wdrożyć odpowiednie leczenie i przede wszystkim poprawić rokowania pacjenta.
Ekspertka zwróciła również uwagę, że badanie PET znajduje zastosowanie nie tylko w onkologii, ale także w kardiologii i neurologii, a liczba wskazań do jego wykonywania stale rośnie. Krótszy czas oczekiwania na badanie umożliwia szybsze przejście całego procesu diagnostycznego.
– Krótki termin oczekiwania pozwala uzyskać wynik badania dosyć szybko, co ogromnie skraca ścieżkę diagnostyczno-leczniczą, a to jest szczególnie istotne w onkologii, gdzie czas odgrywa kluczową rolę w skuteczności leczenia – podkreśla dr Dębicka.
Kluczowe znaczenie w onkologii dziecięcej i hematologii
Z pracowni PET w USK przy Borowskiej korzystają również mali pacjenci onkologiczni. Jak zaznacza prof. dr hab. Bernarda Kazanowska, zastępca kierownika Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej, badanie PET jest dziś jednym z podstawowych narzędzi diagnostycznych w onkologii dziecięcej.
– W wielu nowotworach PET jest badaniem standardowym. Dziecko nie powinno otrzymać więcej chemioterapii, niż jest to konieczne. Mówimy o pacjentach, którzy mają przed sobą całe życie: 70 czy 80 lat, dlatego tak ważne jest, aby leczenie było od początku właściwie dobrane. Badanie to pozwala nam odpowiednio dobrać leczenie, a także wykrywać ogniska choroby niewidoczne w badaniach wykonywanych innymi metodami oraz oceniać skuteczność leczenia – mówiła prof. dr hab. Bernarda Kazanowska, zastępca kierownika Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej USK we Wrocławiu.
W hematologii badanie PET umożliwia indywidualizację terapii – jej skrócenie lub wydłużenie – co przyczynia się do maksymalizowania skuteczności leczenia przy jednoczesnym ograniczeniu toksyczności.
– To badanie pozwala nam ocenić zaawansowanie choroby, a także znaleźć punkt wyjścia nowotworu. U dzieci jest to szczególnie istotne, ponieważ nie zawsze są one w stanie precyzyjnie wskazać źródło dolegliwości – dodała ekspertka USK.
Badanie PET odgrywa również istotną rolę w hematologii dorosłych, w diagnostyce chłoniaków czy raka plazmocytowego, oraz w rozwoju terapii spersonalizowanej.
– Rola badania PET w hematologii jest nie do przecenienia. Pozwala ono nie tylko na diagnostykę, ale przede wszystkim na indywidualizację terapii – zwraca uwagę prof. dr hab. Tomasz Wróbel, kierownik Kliniki Hematologii, Terapii Komórkowych i Chorób Wewnętrznych USK we Wrocławiu. – Dzięki PET możemy dobrać leczenie dokładnie do pacjenta. W wielu przypadkach jesteśmy w stanie odpowiednio skrócić terapię lub ją wydłużyć, a to zazwyczaj przynosi maksimum efektu przy minimum toksyczności.
Zastosowanie PET/CT także poza onkologią
Możliwości nowej pracowni PET/CT nie ograniczają się wyłącznie do diagnostyki nowotworów. Badanie znajduje coraz szersze zastosowanie również w neurologii, kardiologii oraz w diagnostyce chorób zapalnych i infekcyjnych. Dzięki ocenie aktywności metabolicznej tkanek lekarze mogą wykrywać procesy chorobowe jeszcze przed pojawieniem się zmian widocznych w klasycznych badaniach obrazowych.
PET/CT wykorzystywany jest też m.in. w diagnostyce chorób neurodegeneracyjnych, w tym różnych typów otępień, pozwalając na wcześniejsze różnicowanie przyczyn zaburzeń pamięci i funkcji poznawczych. Badanie odgrywa także istotną rolę w kardiologii – umożliwia ocenę żywotności mięśnia sercowego oraz planowanie dalszego leczenia u pacjentów z chorobą niedokrwienną serca.
Technologia znajduje zastosowanie również w identyfikowaniu ognisk zapalnych i zakażeń o niejasnym pochodzeniu, co ma szczególne znaczenie u pacjentów z przewlekłymi stanami zapalnymi lub powikłaniami po leczeniu. Coraz szerszy zakres wskazań sprawia, że PET/CT staje się ważnym elementem kompleksowej diagnostyki wielu chorób, skracając czas do postawienia rozpoznania i rozpoczęcia właściwej terapii.
|
|
Dołącz do rozmowy o przyszłości transplantologii |
Dołącz do rozmowy o przyszłości transplantologii
Zapraszamy do udziału w II edycji interdyscyplinarnej konferencji poświęconej transplantologii – wydarzenia, które łączy środowisko medyczne wokół najważniejszych wyzwań i kierunków rozwoju tej dziedziny. To wyjątkowe spotkanie ekspertów, liderów ochrony zdrowia oraz przedstawicieli instytucji medycznych z Dolnego Śląska i Opolszczyzny.
Konferencja odbędzie się 19 maja 2026 roku w Budynku Wydziału Farmacji Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przy ul. Borowskiej 211.
II Wrocławska Majówka Transplantacyjna to przestrzeń sprzyjająca wymianie doświadczeń, inspirującym dyskusjom oraz rozmowom o przyszłości transplantologii. Wydarzenie stanowi okazję do zapoznania się z najnowszymi osiągnięciami medycyny oraz wspólnego poszukiwania rozwiązań, które mają realny wpływ na ratowanie ludzkiego życia.
W programie konferencji znajdą się m.in. zagadnienia dotyczące rozwoju transplantologii serca i nowoczesnych systemów wspomagania krążenia, organizacji donacji narządów zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia i konsultantów krajowych, kwalifikacji pacjentów do transplantacji oraz przyszłości donacji i transplantacji w Polsce. Podczas wydarzenia przewidziano także wręczenie wyróżnień dla instytucji wspierających rozwój tej dziedziny.
W spotkaniu udział wezmą uznani eksperci i praktycy różnych dziedzin medycyny, a także osoby współtworzące i rozwijające system ochrony zdrowia.
Do udziału zapraszamy wszystkich zainteresowanych tematyką transplantologii – zarówno kadrę medyczną, studentów kierunków medycznych, jak i pasjonatów oraz osoby chcące poszerzyć swoją wiedzę i lepiej zrozumieć wyzwania oraz możliwości współczesnej medycyny.
Udział w konferencji jest bezpłatny.
Zarejestruj się:
https://forms.cloud.microsoft/e/eKV8ZtcpuB?origin=lprLink
|
|
Kolejni lekarze USK we Wrocławiu w elitarnym gronie |
Wrocław, 16.04.2026
Kolejni lekarze USK we Wrocławiu w elitarnym gronie –
prof. Barbara Królak-Olejnik i prof. Dariusz Patkowski
z tytułami 30 Kreatywnych Wrocławia
Dwoje specjalistów Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu zostało nagrodzonych w prestiżowym konkursie „30 Kreatywnych Wrocławia”, organizowanym przez portal Wroclaw.pl. Jury już po raz dziewiąty wybrało wybitnych i inspirujących Wrocławian związanych z biznesem, nauką, kulturą i sztuką.
W środowy wieczór podczas uroczystej gali we Wrocławskim Centrum Kongresowym organizatorzy plebiscytu wręczyli laureatom statuetki i dyplomy.
– Kreatywność nie zna zasad – zna tylko ludzi, którzy ją tworzą. Konkurs 30 Kreatywnych Wrocławia
to ukłon w stronę naszych lokalnych innowatorów, którzy zmieniają miasto swoimi pomysłami i działaniami.
To oni nadają rytm i inspirują całą społeczność do tego, by Wrocław ciągle się odradzał –
mówiła, otwierając galę, Magdalena Okulowska, prezes ARAW. S.A.
Wyróżnienie dwojga lekarzy USK we Wrocławiu to powód do dumy, że tak utalentowani i zaangażowani specjaliści są pracownikami placówki.
– To również dowód na to, że Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu jest miejscem, w którym rozwija się nowoczesna medycyna i gdzie wspiera się kreatywność. Nasi lekarze każdego dnia udowadniają, że medycyna to nie tylko wiedza i doświadczenie, ale także pasja, odwaga w podejmowaniu nowych wyzwań oraz gotowość do zmieniania świata na lepsze. Ich sukces jest potwierdzeniem najwyższej jakości pracy całego naszego zespołu –
mówi
Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala klinicznego we Wrocławiu.
– Serdecznie gratuluję laureatom i dziękuję im za ich codzienną pracę na rzecz pacjentów oraz całej społeczności Wrocławia.
Życie jest cudem
Prof. dr hab. Barbara Królak-Olejnik, kierująca Katedrą i Kliniką Neonatologii Uniwersytetu Medycznego i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu specjalizuje się w opiece nad najciężej chorymi noworodkami,
w tym skrajnymi wcześniakami, których masa ciała często nie przekracza kilograma. Jak podkreśla, współczesna medycyna daje dziś szansę na przeżycie dzieciom, które jeszcze 20–30 lat temu nie miały takich możliwości.
– Niezmiernie dziękuję za to wyróżnienie. Przychodzimy na ten świat najczęściej w warunkach szpitalnych i prawie każdy z nas w chwili narodzin ważył około dwóch, trzech, może czterech kilogramów. Natomiast my staramy się ratować dzieci, które ważą mniej niż kilogram. To jest czasami 500 gramów szczęścia, które nie tylko widzimy na twarzy rodziców w formie uśmiechu, ale czasami też łez szczęścia. Te maluchy są z nami dwa, trzy, cztery, czasami sześć miesięcy, zanim opuszczają nasz szpital, ale potem spotykają się z nami w Światowym Dniu Wcześniaka –
powiedziała
prof. dr hab. Barbara Królak-Olejnik, kierownik Kliniki Neonatologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu
, odbierając statuetkę 30 Kreatywnych Wrocławia. –
To jest olbrzymie wyróżnienie za to, że we Wrocławiu udało się stworzyć wspaniałą neonatologię, zespół wspaniałych ludzi, pracujących dla każdego noworodka, który przychodzi na świat, zwłaszcza dla tego, który ma największe potrzeby. To towarzyszenie mamie, ojcu, opiekunom w czasami bardzo długiej i ciężkiej drodze. Dla mnie życie cudem jest, czasami to wielka radość, czasami dużo łez, czasami dużo uśmiechu.
Swoją karierę prof. Barbara Królak-Olejnik rozpoczęła na Śląsku, do Wrocławia przeniosła się w 2011 roku. Znalazła tu przyjazne miejsce do pracy i do życia. Postrzega Wrocław jako miasto, które daje możliwość rozwoju naukowego i klinicznego, ale także odpoczynku wśród zieleni, której jest dużo nie tylko w centrum, ale i na obrzeżach.
W USK co roku rodzi się około 250 wcześniaków, a kolejne trafiają do Kliniki Neonatologii USK z innych szpitali regionu. To największy tego typu ośrodek na Dolnym Śląsku.
– W czasie mojej pracy we Wrocławiu w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym urodziło się już ponad 30 tysięcy dzieci. Do nas przyjeżdżają nie tylko Wrocławianki, ale też kobiety z całego regionu, a także z dalszych stron: Rzeszowa, Białegostoku czy Szczecina. Dlatego że działamy interdyscyplinarnie. Kolejny laureat dzisiejszego konkursu,
prof. Dariusz Patkowski, współpracuje z nami i leczy małe dzieci, które mają ciężkie wady przewodu pokarmowego i które są naszymi pacjentami. Kreatywność polega na tym, że leczymy maleństwa ważące mniej niż kilogram, ale bardzo chcące żyć –
tłumaczy prof. dr hab. Barbara Królak-Olejnik.
Wskazuje też na zmiany w podejściu do leczenia dzieci urodzonych za wcześnie, nawet między 22 a 24 tygodniem ciąży, chociaż jest to bardzo trudne. Dzisiaj to leczenie wcześniaków jest mniej inwazyjne, bardziej uważne i nastawione głównie na wspieranie rozwoju małego pacjenta i jego niedojrzałych układów wewnętrznych.
Wybitna pediatra i neonatolog w swojej pracy widzi nie tylko medycynę, ale też ogrom emocji, często bardzo trudnych, gdy towarzyszy rodzicom w chwilach nadziei i niepewności.
Podkreśla też znaczenie bliskości i naturalnego karmienia, ponieważ mleko matki to coś więcej niż pokarm, to wsparcie odporności i rozwoju dziecka. Dlatego w Klinice Neonatologii USK działa Bank Mleka Kobiecego, pomagający najmniejszym pacjentom.
Chirurgia uczy pokory
Prof. dr hab. Dariusz Patkowski, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, jest jednym z najwybitniejszych specjalistów chirurgii dziecięcej na świecie. Od ponad 40 lat ratuje życie najmłodszych pacjentów. Jest pionierem nowoczesnych, małoinwazyjnych metod operacyjnych.
– Bardzo, bardzo dziękuję za to ogromne wyróżnienie. Na co dzień zajmujemy się bardzo małym pacjentem, który kreuje ogromne, ogromne problemy. Dzięki naszym umiejętnościom, które stale doskonalimy, coraz częściej udaje nam się zamienić te problemy w uśmiech zdrowiejącego dziecka i szczęśliwych opiekunów –
powiedział
prof. dr hab. Dariusz Patkowski, kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu
podczas gali 30 Kreatywnych.
Jako pierwszy w Polsce przeprowadził torakoskopowe zespolenie zarośniętego przełyku u noworodka. Początkowo jednak nie zamierzał być lekarzem, interesował się techniką, jednak ostatecznie wybrał medycynę. O specjalizacji chirurgicznej zdecydowało pewne doświadczenie z czasów studiów. Gdy przechodził przez klinikę chirurgii dziecięcej, zobaczył dziecko przywiezione z wypadku i akcję ratowania małego pacjenta. Pomyślał wtedy, że to jest to, co chce robić w życiu.
Był już chirurgiem, kiedy w medycynie pojawiła się nowa technika – endoskopowa, czyli możliwość wykonywania operacji „przez dziurkę od klucza”. Jak mówi prof. Patkowski, miał szczęście, bo załapał się na przejście od tradycyjnej chirurgii do chirurgii endoskopowej. Przy pomocy kamery można wprowadzić narzędzia chirurgiczne do ciała pacjenta i go zoperować, ograniczając konieczne cięcie do minimum.
– To zawsze było marzenie chirurgów, żeby zajrzeć do wnętrza ciała, a przy tym jak najmniej uszkodzić powłoki –
opowiada prof. Patkowski.
Wybitny chirurg jest osobą kreatywną, poszukującą nowych rozwiązań. Opracował między innymi technikę operacji przepukliny pachwinowej u dzieci.
Dziś kieruje jedną z najważniejszych placówek chirurgicznych w Polsce i szkoli chirurgów na całym świecie. Jego doświadczenie to ponad 400 skomplikowanych operacji, połączenie precyzji, innowacyjności i ogromnej odpowiedzialności, bo w jego rękach często znajduje się życie najmłodszych pacjentów.
O swojej pracy prof. Patkowski opowiada z wielką skromnością i pokorą. Zawsze też podkreśla rolę swoich współpracowników.
– Chirurgia uczy pokory na co dzień, ale chirurgia jest dziedziną zespołową. Tę nagrodę dedykuję całemu mojemu zespołowi, ale także moim najbliższym, którzy na co dzień muszą znosić trudy niezorganizowanego dnia chirurga. Cieszę się, że udało nam się stworzyć ośrodek, który liczy się nie tylko na mapie Polski, ale także Europy, czego dowodem, są przyjeżdżający do nas na szkolenie lekarze –
mówił, przyjmując statuetkę 30 Kreatywnych Wrocławia.
Jest rodowitym Wrocławianinem. Tak opowiada o swoim mieście:
– Wrocław za mojego życia zmienił się diametralnie. Kiedy wyjeżdżało się na Zachód w latach dziewięćdziesiątych, to wyjeżdżaliśmy do innego świata. Teraz wracam z dumą do Wrocławia, bo często jest piękniejszy od tych miejsc, które mam okazję odwiedzać.
Kontakt dla mediów:
Agata Grzelińska
Rzecznik prasowy
tel.: 885 835 033, 71 733 10 56
e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|
Wrocław, 1.04.2026
Miasteczko Zdrowia we Wrocławiu
Już 10 kwietnia 2026 roku odbędzie się Miasteczko Zdrowia – otwarte, bezpłatne wydarzenie edukacyjno-profilaktyczne organizowane przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu (USK) oraz Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu (UMW). W programie znalazły się krótkie prelekcje, praktyczne warsztaty oraz konsultacje z ekspertami. Spotkanie rozpocznie się o godz. 9.45 blokiem wystąpień, a od godz. 14.00 do 18.00 uczestnicy będą mogli korzystać z atrakcji przygotowanych w strefie miasteczka. Wydarzenie jest częścią wspólnej kampanii „Zdrowiej wiedzieć”, realizowanej w 2026 roku przez USK i UMW, której celem jest walka z dezinformacją zdrowotną i upowszechnianie rzetelnej wiedzy medycznej.
Miasteczko Zdrowia powstało z myślą o wszystkich mieszkańcach – dzieciach, dorosłych i seniorach – którzy chcą lepiej zadbać o siebie i swoich bliskich. To propozycja dla osób zdrowych, zainteresowanych profilaktyką, ale też dla tych, którzy szukają sprawdzonych informacji, chcą porozmawiać ze specjalistami albo skorzystać z konsultacji i badań w przyjaznej, otwartej formule. Kampania „Zdrowiej wiedzieć” przypomina, że w świecie nadmiaru informacji szczególną wartość ma wiedza oparta na faktach, doświadczeniu klinicznym i bezpośrednim kontakcie z ekspertami.
W części edukacyjnej zaplanowano dynamiczne, 20-minutowe prelekcje ekspertów poświęcone m.in. wpływowi ruchu na redukcję masy ciała, epilepsji, zdrowiu psychicznemu, bezpiecznemu stosowaniu leków, zdrowiu seniorów, transplantologii oraz alergii. To wiedza podana w przystępny sposób – konkretna, praktyczna i możliwa do wykorzystania na co dzień.
Popołudniowa część wydarzenia zamieni przestrzeń szpitala w tętniące życiem centrum profilaktyki i edukacji. Na uczestników czeka 31 stoisk przygotowanych przez zespoły USK, UMW i partnerów. W programie znalazły się m.in. szybkie badania 12 parametrów krwi z natychmiastowym wynikiem, konsultacje dietetyczne, nefrologiczne i farmaceutyczne, nauka pierwszej pomocy w epilepsji, warsztaty bezpiecznego usuwania kleszczy, ćwiczenia rehabilitacyjne, porady dotyczące opieki nad noworodkiem, edukacja cytologiczna, przeglądy lekowe oraz informacje o badaniach klinicznych. Uczestnicy będą mogli także zobaczyć zastosowanie gogli VR w diagnostyce i terapii najmłodszych, sprawdzić ciśnienie, porozmawiać o zdrowiu jamy ustnej i dowiedzieć się więcej o świadomym dawstwie oraz transplantacji.
Atutem Miasteczka Zdrowia jest jego różnorodność i praktyczny charakter. To wydarzenie, które nie ogranicza się do rozmowy o zdrowiu, ale daje możliwość realnego działania: wykonania badań, skonsultowania wyników, zadania pytań specjalistom i zdobycia umiejętności przydatnych
w codziennym życiu. Dla dzieci przygotowano specjalny kącik animacyjny, a wiele aktywności zaplanowano tak, by całe rodziny mogły uczestniczyć w nich razem.
Ważnym elementem wydarzenia będzie także udział partnerów zewnętrznych, którzy pokażą zdrowie w szerszym kontekście bezpieczeństwa, profilaktyki społecznej i codziennych wyborów. Do Miasteczka Zdrowia włączają się m.in. Uniwersyteckie Centrum Stomatologiczne, 16 Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, Policja, Wydział Klimatu i Środowiska Urzędu Miejskiego Wrocławia, Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej, Fundacja DKMS oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Dzięki ich obecności uczestnicy będą mogli skorzystać z warsztatów dotyczących reagowania w sytuacjach kryzysowych, bezpieczeństwa dzieci i dorosłych w sieci, ochrony seniorów przed oszustwami, edukacji ekologicznej, analizy składu ciała oraz rejestracji potencjalnych dawców szpiku.
Szczegółowy program wydarzenia jest dostępny na stronie:
Miasteczko Zdrowia harmonogram
Miasteczko Zdrowia USK i UMW
Kiedy: 10 kwietnia 2026 r. (piątek)
W jakich godzinach: pogadanki 9.45 - 14.00, miasteczko 14.00 - 18.00
Gdzie: hol główny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przy ul. Borowskiej 213
Źródło finansowania: Badanie finansowane ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, numer Projektu KPOD.07-07-IW.07-0334/24
|
|
Od postu do przejedzenia – jak spędzić święta w rodzinnym gronie zamiast na SOR-ze? Radzą specjaliści z USK we Wrocławiu |
|
Wrocław, 3 kwietnia 2026 r.
Od postu do przejedzenia – jak spędzić święta w rodzinnym gronie zamiast na SOR-ze? Radzą specjaliści z USK we Wrocławiu
Święta to czas spotkań, rozmów i wspólnego stołu. To także okres, w którym – jak podkreślają specjaliści Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK) – łatwo o przeciążenie organizmu. Jak zachować równowagę i uniknąć zdrowotnych konsekwencji świątecznego biesiadowania?
Świąteczną troskę o najbliższych często wyrażamy poprzez przygotowanie obfitych posiłków. Warto jednak pamiętać, że kluczowe znaczenie ma nie tylko jakość, ale i ilość jedzenia.
– Warto zwrócić uwagę na jakość potraw i ich objętość – podkreśla dr Radosław Kempiński z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Chorób Wewnętrznych USK. – W polskiej tradycji leży wielogodzinne biesiadowanie przy suto zastawionym stole i nie ma w tym nic złego, o ile będziemy pamiętali o proporcjach. Nie wyjdzie nam na zdrowie, kiedy zjemy za dużo jednego dnia. Nie zalecamy przeciążania żołądka nadmierną ilością pokarmu. Posiłki powinny być w święta rozłożone na kilka mniejszych porcji, np. cztery lub pięć lekkich dań przerywanych aktywnością ruchową. Żołądek nam za to podziękuje.
Na wielkanocnym stole nie zabraknie jajek. Jak wskazują specjaliści, nie ma jednego sztywnego limitu ich spożycia, jednak podstawą pozostaje zdrowy rozsądek.
– To nie powinno być więcej niż kilka sztuk dziennie. Pamiętajmy, że jajka pojawią się w różnych potrawach: w pastach, na miękko, na twardo czy w ciastach – tłumaczy dr Kempiński. Do tego ważne są dodatki. Jeśli wybieramy majonez, to niekoniecznie ten najbardziej tłusty – wersje lżejsze są szczególnie polecane osobom, które powinny pilnować diety.
W przypadku osób starszych szczególnie ważne są lekkostrawne posiłki, mniejsze porcje oraz odpowiednie nawodnienie. Specjaliści przestrzegają także przed sięganiem po preparaty reklamowane jako „ratunek” przy przejedzeniu.
– Lepiej nie iść tą drogą. Zwykle są to środki o mało udowodnionej skuteczności, jeśli chodzi o realną ochronę wątroby czy trzustki. Zamiast wiary w „cudowny” lek, można już na etapie przygotowań pomyśleć o odtłuszczeniu potraw czy zrezygnowaniu ze smażenia. Można oczywiście wspomóc się ziołami poprawiającymi trawienie i nie zapominać o warzywach. Warto też pamiętać o nawodnieniu – trawienie będzie łatwiejsze, gdy dostarczymy organizmowi odpowiednią ilość wody.
SOR w gotowości
Szpitalny Oddział Ratunkowy USK (SOR) działa w święta w pełnej obsadzie. W tym czasie liczba pacjentów zwykle rośnie.
– Zwykle w okresie świątecznym widzimy większą liczbę pacjentów zgłaszających się po pomoc – przyznaje dr Janusz Sokołowski, kierownik SOR USK. – Część z nich trafia do nas z bólami wynikającymi z typowego przejedzenia, ale jest też sporo osób, które połączyły zbyt dużą ilość jedzenia z alkoholem. A do tego jeszcze w ferworze świątecznej atmosfery zapomniały o lekach przyjmowanych na stałe. To gotowa recepta na kłopoty – przestrzega dr Sokołowski.
Jeśli dolegliwości bólowe nie ustępują, a dodatkowo pojawiają się wymioty lub gorączka, konieczna jest pilna konsultacja lekarska. Objawy te mogą wskazywać m.in. na ostre zapalenie trzustki lub dróg żółciowych, które wymagają leczenia szpitalnego.
W okresie świątecznym lekarze obserwują również większą liczbę urazów.
– Spodziewamy się oczywiście obrażeń głowy i kończyn związanych z upadkami. To także mogą być złamania w obrębie bioder czy szyjki kości udowej u osób starszych, które są często transportowane na rodzinne spotkania. Warto zwrócić szczególną uwagę na seniorów. Wychodzą oni ze swoich bezpiecznych, znanych przestrzeni i w nowym otoczeniu mogą sobie nie poradzić na stromych schodach czy wysokich progach – dodaje dr Sokołowski.
Najważniejsza jest obecność
Święta to nie tylko jedzenie, ale przede wszystkim relacje. Dla wielu osób – szczególnie starszych – to najważniejszy czas w roku.
– Badania naukowe potwierdzają, że bezpośrednie kontakty interpersonalne nie tylko podnoszą jakość życia, ale nawet je przedłużają – przypomina prof. Małgorzata Sobieszczańska, kierownik Kliniki Geriatrii i Chorób Wewnętrznych USK. – Nie wszystkich naszych pacjentów udaje się wypisać do domu na ten czas, część chorych musi zostać na oddziale. Warto pamiętać o odwiedzinach w te dni, aby nie czuli się porzuceni. Ze swojej strony staramy się zapewnić im miłą i rodzinną atmosferę, ale personelu nie da się porównać z obecnością najbliższych.
Specjaliści przypominają, że seniorzy potrzebują nie tylko opieki medycznej, ale również rozmowy, uwagi i aktywizacji.
– Na oddziale widzimy, jak chętnie opowiadają o swoim życiu i dzielą się doświadczeniami. Rozmowa czasem jest dla nich ważniejsza niż samo leczenie – mówi prof. Sobieszczańska. – Mamy na przykład pacjentkę plastyczkę, która wprawdzie zmaga się już z zaawansowanym otępieniem, ale gdy pokazuje się jej obrazy, pięknie o nich opowiada. Sama też maluje. Inni układają puzzle, rozwiązują rebusy albo układają bukiety z kwiatów. Nasi lekarze starają się towarzyszyć pacjentom i słyszeć ich potrzeby.
Przy okazji świąt warto również pamiętać o osobach starszych w najbliższym otoczeniu.
– Jaka jest recepta na dobre święta? Być uważnym na potrzeby bliskich, okazać miłość, zrozumienie, cierpliwość i empatię – podsumowuje ekspertka.
|
|
60 lat od pierwszej transplantacji nerki od żywego dawcy we Wrocławiu. USK we Wrocławiu unikalnym ośrodkiem na Dolnym Śląsku |
Wrocław, 30.03.2026
60 lat od pierwszej transplantacji nerki od żywego dawcy we Wrocławiu. USK we Wrocławiu unikalnym ośrodkiem na Dolnym Śląsku
Ponad połowa ze wszystkich wykonanych na Dolnym Śląsku przeszczepień nerek w 2025 roku – to najwyższy wynik od 10 lat w regionie i osiągnięcie zespołów transplantacyjnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK). W marcu zespoły Kliniki Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych oraz Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej USK obchodzą 60. rocznicę pierwszego w Polsce przeszczepienia nerki od dawcy żywego, przeprowadzonego przez zespół prof. Wiktora Brossa. To wydarzenie, które zapisało się w historii polskiej medycyny, do dziś stanowi fundament rozwoju transplantologii w regionie i kraju.
Pierwsze w Polsce udane przeszczepienie nerki od dawcy rodzinnego wykonano 31 marca 1966 r. na ówczesnej Akademii Medycznej we Wrocławiu. Od tego czasu ośrodek nieprzerwanie rozwija program transplantacji nerek, w tym przeszczepień od dawców żywych. Dziś kliniki Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych oraz Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej USK we Wrocławiu pozostają jedynym ośrodkiem na Dolnym Śląsku realizującym tego typu procedury. Co podkreślają specjaliści, dawstwo rodzinne nie dotyczy tylko osób faktycznie spokrewnionych.
Rekordowe wyniki i rozwój programu
Rok 2025 był dla USK przełomowy – przeprowadzono 77 transplantacji nerek, co stanowiło ponad połowę ze 130 wszystkich tego typu zabiegów wykonanych na Dolnym Śląsku. To najwyższy wynik ośrodka w ostatniej dekadzie. W 2026 roku wykonano już 20 przeszczepień, co potwierdza utrzymującą się wysoką aktywność programu.
Od lat rozwijany jest również program przeszczepień od dawców żywych, który znacząco zwiększa szanse pacjentów na szybsze leczenie i lepsze wyniki terapii. Wrocławski ośrodek konsekwentnie prowadzi działania edukacyjne i informacyjne, kierowane m.in. do środowiska medycznego oraz pacjentów, zwiększając świadomość tej formy leczenia.
– Wyniki ostatnich lat pokazują, że konsekwentnie rozwijany program transplantacji nerek w naszym ośrodku przynosi realne efekty – zarówno w liczbie wykonywanych zabiegów, jak i w dostępności leczenia dla pacjentów – podkreśla prof. dr hab. Mirosław Banasik, kierujący Kliniką Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej USK we Wrocławiu. – Szczególnie ważny jest dla nas rozwój przeszczepień od dawców żywych, które dają najlepsze rokowania i skracają czas oczekiwania na transplantację. To kierunek, który będziemy dalej wzmacniać.
Klinika Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej – filar programu transplantacyjnego
Kluczową rolę w rozwoju transplantologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu odgrywa Klinika Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej, kierowana przez prof. dr. hab. Dariusza Janczaka. To właśnie zespoły chirurgiczne tej jednostki odpowiadają za realizację najbardziej wymagających procedur transplantacyjnych – od pobrania narządu, przez jego przygotowanie, aż po sam zabieg przeszczepienia.
Od początku działalności programów transplantacyjnych we Wrocławiu przeprowadzono już ponad 2,5 tysiąca przeszczepień nerek oraz kilkaset transplantacji wątroby, co świadczy o wieloletnim doświadczeniu i konsekwentnym rozwoju ośrodka.
– Transplantacja to jedna z najbardziej wymagających procedur we współczesnej medycynie – wymaga precyzji, doświadczenia i doskonale zorganizowanej współpracy całego zespołu. Każdy etap, od kwalifikacji dawcy i biorcy po sam zabieg i opiekę pooperacyjną, musi być przeprowadzony z najwyższą starannością, bo za każdą procedurą stoi konkretny pacjent i jego szansa na życie – podkreśla prof. Dariusz Janczak, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej USK we Wrocławiu. – Nasza klinika odpowiada za chirurgiczny aspekt programu transplantacyjnego, co wymaga nie tylko najwyższych kompetencji operacyjnych, ale także ścisłej współpracy z zespołami nefrologicznymi, anestezjologicznymi i koordynacyjnymi. To właśnie dzięki tej współpracy możliwe jest osiąganie coraz lepszych wyników leczenia oraz podejmowanie się najbardziej złożonych przypadków klinicznych.
Współpraca, która zaczyna się na etapie pobrania narządu
Do przeprowadzenia procedury przeszczepienia narządu od żywego dawcy niezbędna jest ścisła współpraca z Uniwersyteckim Centrum Urologii (UCU), którym kieruje prof. dr hab. Tomasz Szydełko. To właśnie specjaliści UCU odpowiadają za jeden z kluczowych etapów całego procesu – pobranie nerki do przeszczepu. Procedury te realizowane są z wykorzystaniem metody laparoskopowej, która pozwala ograniczyć obciążenie dla dawcy i skrócić czas rekonwalescencji.
Współpraca zespołów urologicznych z chirurgami transplantacyjnymi, nefrologami oraz anestezjologami ma charakter ścisły i wieloetapowy – od kwalifikacji dawcy, przez planowanie zabiegu, aż po jego realizację i opiekę pooperacyjną. Precyzja na etapie pobrania narządu ma bezpośredni wpływ na powodzenie całej transplantacji oraz funkcjonowanie przeszczepionej nerki u biorcy.
– Pobranie nerki to jeden z najbardziej wymagających i odpowiedzialnych etapów całego procesu transplantacyjnego. Kluczowe jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa dawcy oraz optymalnych warunków dla przeszczepianego narządu – podkreśla prof. dr hab. Tomasz Szydełko, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Urologii USK we Wrocławiu. – Dzięki doświadczeniu zespołu oraz stosowaniu metod, w których się specjalizujemy, możemy przeprowadzać te procedury w sposób precyzyjny i bezpieczny, co bezpośrednio przekłada się na powodzenie całej transplantacji.
Nowoczesne metody i kompleksowa opieka
Ważnym etapem w rozwoju programu było wprowadzenie w 2014 roku wspomnianej wcześniej laparoskopowej metody pobrania nerki od dawcy żywego – mniej inwazyjnej i bezpieczniejszej dla dawcy. Klinika realizuje także zaawansowane procedury transplantacyjne u pacjentów wysokiego ryzyka, w tym wysokoimmunizowanych biorców – czyli osób, u których układ odpornościowy wytworzył liczne przeciwciała utrudniające znalezienie zgodnego dawcy i zwiększające ryzyko odrzucenia przeszczepu – czy chorych wymagających leczenia odczulającego.
Przykliniczna Poradnia Transplantacji Nerek w USK pozostaje jedną z największych w Polsce – rocznie udziela ponad 10 tys. porad, a pod jej opieką znajduje się około 1200 biorców przeszczepów.
Dializoterapia – kluczowy element opieki nad pacjentem nefrologicznym
Choroby nerek pozostają jednym z największych wyzwań zdrowotnych – w Polsce dotyczą nawet 4,7 mln osób, a dla tysięcy pacjentów każdego roku jedyną szansą leczenia staje się dializoterapia lub przeszczep. W tym kontekście kluczową rolę odgrywa rozwinięty program leczenia nerkozastępczego w USK we Wrocławiu.
Pod stałą opieką Stacji Dializ pozostaje blisko 100 pacjentów, a rocznie wykonywanych jest około 17 tysięcy zabiegów hemodializy i hemodiafiltracji. Klinika utrzymuje także stabilny poziom dializ otrzewnowych, rozwijając jednocześnie nowoczesne formy terapii, które zwiększają komfort i dostępność leczenia.
– Dializoterapia pozostaje kluczowym elementem leczenia pacjentów z zaawansowaną przewlekłą chorobą nerek. Dbamy o to, by była prowadzona w sposób bezpieczny, zgodny z aktualną wiedzą medyczną i jednocześnie jak najmniej obciążający dla chorego. Równolegle przygotowujemy pacjentów do przeszczepienia nerki, które – jeśli jest możliwe – stanowi optymalną metodę leczenia i realną szansę na poprawę jakości oraz długości życia – dodaje prof. Mirosław Banasik.
Dzięki możliwości przeszczepienia nerki preemptive, tj. jeszcze przed koniecznością wdrożenia dializoterapii, pacjenci mogą uniknąć konieczności stosowania obciążających zdrowotnie i socjoekonomicznie zabiegów. Co szczególnie istotne, około połowa zrealizowanych w ubiegłym roku przeszczepień rodzinnych została przeprowadzona jako preemptive. Właśnie dlatego tak istotne jest budowanie społecznej otwartości na żywe dawstwo.
Do przeszczepu wyprzedzającego ponad dwa lata temu przygotowywało się małżeństwo z Zielonej Góry Katarzyna i Paweł Konsurowie.
– Podczas jednej z wizyt dopytałem lekarza o wyniki i wtedy pojawił się temat dializ lub przeszczepu wyprzedzającego. Wiedzieliśmy, że mamy tę samą grupę krwi. Rozmawialiśmy o tym w rodzinie – dzieci też chciały pomóc, ale uznałem, że ze względów praktycznych ja będę pierwszy – wspomina Pan Paweł Konsur. – Nie miałem obaw o swoje zdrowie. Żona była w potrzebie, więc decyzja o ratowaniu jej była dla mnie oczywista.
Ostatecznie jednak, po tym jak stan nerek Pani Katarzyny nagle się pogorszył, musiała skorzystać z dializoterapii. Półtora roku później, w marcu 2025 roku, małżeństwo z sukcesem zostało poddane procedurze w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. Doświadczenie specjalistów miało bezpośrednie przełożenie na finał zabiegu.
– 13 marca dostaliśmy zgodę, a 17 marca odbył się przeszczep. Zespół chirurgów zadziałał sprawnie. Lekarz powiedział, że nerka męża podjęła pracę natychmiast po podłączeniu, jeszcze przed zszyciem rany – podsumowuje Pani Katarzyna Konsur.
Koordynacja, która ratuje życie
Istotnym wzmocnieniem programu transplantacyjnego w USK było powołanie Biura ds. Donacji i Transplantacji, które odpowiada za kompleksową koordynację procesu przeszczepowego – od identyfikacji potencjalnych dawców, przez współpracę z zespołami klinicznymi, aż po organizację całego procesu donacji i transplantacji.
Działalność Biura usprawnia procedury, zwiększa liczbę skutecznie przeprowadzanych transplantacji oraz wzmacnia współpracę pomiędzy oddziałami szpitala i instytucjami zewnętrznymi.
– Transplantologia to obszar, w którym kluczowe znaczenie mają czas, organizacja i sprawna komunikacja między zespołami. Rolą Biura jest czuwanie nad całym procesem, tak aby każdy potencjalny dawca mógł realnie pomóc pacjentom oczekującym na przeszczep. Dzięki temu zwiększamy dostępność leczenia i skracamy drogę pacjenta do transplantacji – tłumaczy Mateusz Rakowski, kierownik Biura ds. Donacji i Transplantacji USK we Wrocławiu.
Dziedzictwo i przyszłość
Historia ośrodka sięga 1958 roku, kiedy rozpoczęto działalność naukowo-leczniczą w zakresie nefrologii – jako jednej z pierwszych w Europie jednostek z tą specjalnością w nazwie. Od tego czasu rozwijane są zarówno metody leczenia nerkozastępczego, jak i nowoczesne techniki transplantacyjne.
Dziś Klinika Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych oraz Klinika Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej USK we Wrocławiu pozostają jednymi z kluczowych ośrodków transplantacyjnych w Polsce, łącząc wieloletnie doświadczenie z nowoczesną medycyną. Jubileusz 60-lecia to nie tylko okazja do podsumowań, ale także potwierdzenie, że rozwój transplantologii w regionie opiera się na konsekwencji, wiedzy i zaangażowaniu całego zespołu medycznego.
Kontakt dla mediów:
Agata Grzelińska
Rzecznik prasowy, tel.: 71 733 10 52, e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|
|
Z Oldenburga do Wrocławia: Nowa era chirurgii onkologicznej głowy i szyi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu |
Wrocław, 26.03.2026
Z Oldenburga do Wrocławia: Nowa era chirurgii onkologicznej głowy i szyi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu
Już wkrótce w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu będzie wykonywanych więcej nowoczesnych operacji w obrębie głowy i szyi w leczeniu najcięższych przypadków. Chodzi m.in. o zabiegi usuwania nowotworów wraz z odbudową tkanek, operacje korygujące wady zgryzu planowane przy użyciu technologii komputerowych oraz leczenie wad wrodzonych, takich jak rozszczep wargi i podniebienia. Za rozwój tych procedur odpowiadać będzie dr hab. Marcin Kos, prof. UMW, który pokieruje Katedrą Chirurgii Szczękowo-Twarzowej UMW oraz nowo powstałą Kliniką Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi USK.
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu stawia na rozwój onkologii głowy i szyi. Dlatego też rozbudowuje struktury Uniwersyteckiego Centrum Chirurgii Głowy i Szyi, które zostało utworzone w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. Obok istniejących od lat Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi oraz Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej powstała Klinika Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi. Na jej czele od 1 lipca tego roku stanie dr hab. n. med. Marcin Kos, doświadczony chirurg, który swoją medyczną karierę rozpoczął we Wrocławiu, a następnie przez dwie dekady rozwijał w Niemczech.
Nowy szef wrocławskiej kliniki nadal będzie aktywnie współpracował z zespołem w Oldenburgu. To rozwiązanie ma sprzyjać wymianie doświadczeń, transferowi wiedzy oraz budowaniu jeszcze bliższych relacji między środowiskami medycznymi w Polsce i Niemczech.
– Będę się starał wykorzystać doświadczenie, kontakty i istniejące możliwości w celach rozwijania współpracy, organizacji międzynarodowych szkoleń i wymiany doświadczeń oraz prowadzenia wspólnych badań naukowych. W Oldenburgu leczymy wielu pacjentów onkologicznych, stąd materiał kliniczny jest bardzo bogaty i jeszcze nie w pełni opracowany naukowo – mówi prof. Marcin Kos. – Liczę, że dzięki połączeniu zasobów obu uczelni powstanie kilka interesujących projektów dotyczących onkologii głowy i szyi, ale nie tylko. Klinika w Oldenburgu operuje szeroki zakres przypadków: wady wrodzone, wady ortognatyczne, urazy, nowotwory, stany zapalne, itd. To jeden z czołowych ośrodków w Niemczech – na około 80 oddziałów chirurgii szczękowo-twarzowej, pod względem liczby i stopnia trudności przypadków, zajmujemy co roku miejsce w pierwszej piątce. Potencjał do współpracy jest więc bardzo obiecujący.
Łączenie doświadczeń zespołów z Oldenburga i we Wrocławiu ma jeszcze jeden cel. – Oprócz lekarzy zależy mi na wymianie doświadczeń między innymi grupami personelu medycznego z obu ośrodków: pielęgniarkami, logopedami czy psychologami. Chodzi o wspólne projekty, wyjazdy studyjne i wzajemne nauczanie technik – wylicza prof. Kos. – Chciałbym również „przeszczepić” pewne rozwiązania organizacyjne z Niemiec na grunt wrocławski.
Klinika Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej na dobre ruszy od lipca. Pacjenci onkologiczni nie muszą jednak czekać do lata. Już teraz są leczeni na bieżąco w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej, którą kieruje prof. Hanna Gerber i lekarz kierujący Oddziałem dr Kacper Pietruszka.
– Cały czas działamy, wkrótce nasz zespół chirurgów szczękowo-twarzowych i laryngologów wzmocni prof. Marcin Kos, który rozszerzy możliwości leczenia operacyjnego nowotworów głowy i szyi. To ważne, bo połączenie wiedzy i umiejętności chirurgów szczękowo-twarzowych z laryngologami jest unikalne w skali Polski. Daje nam to możliwość zaoferowania pacjentom kompleksowego leczenia nowotworów w obszarze głowy i szyi. Wykorzystując potencjał szpitala w zakresie diagnostyki i specjalistycznych konsultacji, mamy możliwość zapewnienia pacjentom personalizowanego leczenia chirurgicznego adekwatnego do stopnia zaawansowania choroby nowotworowej – mówi prof. Hanna Gerber.
Obecnie do Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej często trafiają pacjenci z nowotworami obszaru głowy i szyi, którzy wymagają leczenia operacyjnego i następowej rekonstrukcji.
– Od momentu wprowadzenia zabiegów z wykorzystaniem wolnych płatów tkankowych opartych na zespoleniach mikrochirurgicznych możemy duże ubytki rekonstruować tak, aby przywrócić pacjentowi wygląd, funkcje: mówienia, połykania, oddychania, oraz dobrą jakość życia – podkreśla lek. dent. Kacper Pietruszka. – Techniki mikrochirurgiczne polegają na pobieraniu tkanek z jednej części ciała (np. przedramienia, uda, łopatki) i przeniesieniu w miejsce, gdzie zastępują tkanki wycięte z powodu choroby nowotworowej. Uzupełniamy to rozwiązaniami personalizowanymi, jak implanty indywidualne, które zwiększają precyzję i jakość planowanego leczenia.
To jedno z nowych rozwiązań zapowiadanych też przez prof. Marcina Kosa.
– Będziemy rozwijać chirurgię ortognatyczną planowaną komputerowo, operacje bezszynowe oraz leczenie wad wrodzonych, w tym rozszczepów wargi i podniebienia – wylicza kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi USK i dodaje, że leczenie tych ostatnich wad obejmuje pacjentów w okresie od niemowlęctwa po wiek dorosły i wymaga szerokiej współpracy z innymi specjalistami: ortodontami, laryngologami, logopedami, psychologami, najlepiej w ramach zorganizowanego centrum. – Rozszczepy wargi i podniebienia są najpowszechniejszą wadą wrodzoną twarzoczaszki. Statystyki pokazują, że jedno na 600–700 dzieci rodzi się z tym problemem. Chcemy rozwinąć we Wrocławiu centrum leczenia rozszczepów, żeby pacjenci z Dolnego Śląska nie musieli szukać pomocy w odległych regionach kraju.
Prof. Kos chce również mocno postawić na rozwój kształcenia chirurgów szczękowo-twarzowych, by – jak to jest wymagane w Niemczech – mieli oni wykształcenie zarówno stomatologiczne, jak i lekarskie. Ważna jest też liczba operacji. Zwiększenie liczby zabiegów to dla pacjentów poprawa dostępności leczenia, a z drugiej strony dla lekarzy szansa na zdobycie cennego doświadczenia.
– Chcę, aby moi współpracownicy byli „wyoperowani” i mieli pewność siebie wynikającą z dużej liczby wykonanych zabiegów i doświadczenia zdobytego ciężką pracą – przekonuje ekspert. – Medycyna, a zwłaszcza chirurgia, to połączenie wiedzy i praktyki.
Prof. Kos podkreśla, że jako specjaliści chirurgii rekonstrukcyjnej, chirurdzy z Kliniki będą w stanie pomagać lekarzom innych specjalności: kardiochirurgom, chirurgom ogólnym, ortopedom lub ginekologom przy zamykaniu ubytków tkankowych po operacjach ablacyjnych, urazach bądź powikłaniach w gojeniu.
Nowy kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi ma też plany w zakresie badań naukowych. Mówi o onkologii spersonalizowanej – zgłębianiu struktury molekularnej guzów i szukaniu czynników genetycznych wpływających na oporność na leczenie. Inne interesujące zagadnienie stanowi optymalizacja mikrochirurgicznych połączeń naczyniowych w celu uzyskania jak najlepszego ukrwienia płata.
– W ramach współpracy międzynarodowej prowadzimy projekt z inżynierami z Politechniki Łódzkiej, tworząc cyfrowe modele cyrkulacji krwi, aby zoptymalizować przepływy naczyniowe i ukrwienie w przeszczepianych tkankach – mówi prof. Marcin Kos. W klinice we Wrocławiu chce też wprowadzić wspomagane komputerowo, trójwymiarowe planowanie zabiegów i szablonów do resekcji oraz rekonstrukcji kości, co pozwala na idealne odtworzenie utraconych fragmentów twarzoczaszki. – Planuję też wprowadzenie chirurgii robotowej w operacjach guzów gardła, co jest mniej urazowe, oraz wprowadzenie do leczenia immunoterapii, która – według najnowszych doniesień – oprócz zabiegu, standardowej radio- i chemioterapii jest w stanie znacznie poprawić rokowanie w leczeniu nowotworów jamy ustnej i gardła.
* * *
Prof. Marcin Kos jest absolwentem Uniwersytetu Medycznego, najpierw zdobył dyplom lekarza (1991), a następnie dyplom lekarza stomatologa (1993). Przez 10 lat był chirurgiem dziecięcym w Szpitalu im. T. Marciniaka. Uzyskał kolejno specjalizację I stopnia w zakresie chirurgii dziecięcej i specjalizację II stopnia w zakresie chirurgii szczękowo-twarzowej. W 2000 roku obronił doktorat, a w 2016 roku habilitację. Od 23 lat pracuje w Niemczech, gdzie zdobył specjalizację z operacji plastycznych i rekonstrukcyjnych. W kilku ośrodkach doskonalił swe umiejętności jako chirurg szczękowo-twarzowy. Nostryfikował habilitację i uzyskał prawo do wykładania na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Oldenburgu. Od 15 lat jest ordynatorem i zastępcą kierownika Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej i Operacji Plastycznych Uniwersytetu w Oldenburgu.
Przedmiotem jego badań były m.in. takie zagadnienia, jak:
• czynniki ryzyka martwicy kości szczęk związanej ze stosowaniem bifosfonianów,
• zastosowanie bifosfonianów w leczeniu dysplazji włóknistej kości
• modulacja odpowiedzi immunologicznej w warunkach operacji laparoskopowych
• ocena czynników ryzyka i wyników leczenia u pacjentów z nowotworami zlokalizowanymi w obrębie twarzoczaszki
• indukcja ektopowej osteogenezy.
|
|
Epilepsja nie musi wykluczać z aktywnego życia – z pomocą przychodzą specjaliści USK we Wrocławiu |
Wrocław, 26.03.2026 Epilepsja nie musi wykluczać z aktywnego życia – z pomocą przychodzą specjaliści USK we Wrocławiu
Padaczka nie musi wykluczać z życia – pod warunkiem, że zostanie właściwie zdiagnozowana i leczona. Eksperci Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK) podkreślają, że nowoczesne metody diagnostyki i terapii pozwalają dziś skutecznie pomagać także pacjentom z najtrudniejszymi postaciami choroby. Kluczowe znaczenie mają szybkie rozpoznanie oraz dostęp do ośrodka, który zapewnia pełną ścieżkę leczenia – od specjalistycznej diagnostyki, przez farmakoterapię, aż po zaawansowane procedury neurochirurgiczne i neuromodulację. Dzięki temu coraz więcej pacjentów może wracać do codziennego funkcjonowania, aktywności zawodowej i życia społecznego.
W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu proces leczenia rozpoczyna się od konsultacji w poradni leczenia padaczki, gdzie pacjent jest diagnozowany i prowadzony przez specjalistów neurologii. W razie potrzeby specjaliści USK zapewniają pacjentom spójną i kompleksową ścieżkę opieki. Pacjent kierowany jest na dalsze etapy diagnostyki oraz leczenia w warunkach szpitalnych.
– Szczególne znaczenie ma opieka nad pacjentami z epilepsją lekooporną, czyli taką, która nie odpowiada na leczenie farmakologiczne. Dotyczy to około 20–30% chorych. W takich przypadkach konieczne jest pogłębione postępowanie diagnostyczne oraz rozważenie leczenia operacyjnego lub zastosowania nowoczesnych metod terapeutycznych – podkreśla dr Monika Służewska-Niedźwiedź, specjalistka neurologii z Kliniki Neurologii USK we Wrocławiu. – W naszym szpitalu kompleksowo diagnozujemy padaczkę i mamy możliwości jej leczenia – od poradni specjalistycznej, przez diagnostykę przedoperacyjną, aż po leczenie zabiegowe i dalszą opiekę po operacji.
Nowoczesna diagnostyka – precyzja, która ma znaczenie
W diagnostyce padaczki kluczowe znaczenie ma identyfikacja ogniska choroby, czyli miejsca w mózgu odpowiedzialnego za napady. USK we Wrocławiu należy do ścisłej czołówki eksperckich ośrodków zajmujących się leczeniem epilepsji. W szpitalu wykorzystywane są prawie wszystkie dostępne na świecie zaawansowane metody diagnostyki i leczenia, w tym rezonans magnetyczny wykonywany w specjalistycznym protokole padaczkowym, badania PET oraz długoterminowe monitorowanie wideo-EEG, które pozwala uchwycić i przeanalizować przebieg napadów.
Jak wskazuje prof. dr hab. Anna Zimny, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Diagnostyki Obrazowej USK, w wielu przypadkach zmiany odpowiedzialne za padaczkę są bardzo subtelne i trudne do wykrycia.
– U pacjentów z padaczką lekooporną część zmian w mózgu jest bardzo dyskretna i trudna do wykrycia. Dlatego stosujemy wysokiej klasy rezonans magnetyczny 3-teslowy ze specjalnym protokołem oraz analizujemy wyniki w ścisłej współpracy zespołu specjalistów – wyjaśnia.
Znaczenie ma nie tylko technologia, ale także doświadczenie zespołu oraz właściwy przepływ informacji między specjalistami. Diagnostyka w USK prowadzona jest w ścisłej współpracy neurologów, neuroradiologów i neurochirurgów, a każdy przypadek omawiany jest indywidualnie.
Leczenie dopasowane do pacjenta – od farmakoterapii po neurochirurgię
Leczenie padaczki w USK ma charakter wieloetapowy i jest dostosowywane do indywidualnej sytuacji pacjenta. W pierwszej kolejności stosowana jest farmakoterapia, jednak w przypadkach nieskuteczności leczenia możliwe jest wdrożenie bardziej zaawansowanych metod.
– Leczenie wymaga dziś nie tylko doświadczenia klinicznego, ale także ścisłej współpracy wielu specjalistów i wykorzystania nowoczesnych metod diagnostycznych i terapeutycznych. W USK zapewniamy pacjentom dostęp do pełnej ścieżki leczenia w jednym miejscu – podkreśla prof. dr hab. Sławomir Budrewicz, kierujący Uniwersyteckim Centrum Neurologii i Neurochirurgii USK we Wrocławiu.
Wśród dostępnych metod leczenia znajdują się zarówno procedury zabiegowe polegające na usunięciu ogniska padaczkowego, a także nowoczesne metody neuromodulacji.
– W leczeniu padaczki wykorzystujemy prawie wszystkie dostępne obecnie metody – od farmakoterapii, przez leczenie operacyjne, po nowoczesne techniki takie głęboka stymulacja mózgu czy stymulacja nerwu błędnego. Dzięki temu możemy skutecznie pomagać także pacjentom z najtrudniejszymi postaciami choroby – dodaje lek. Katarzyna Smarzewska, specjalistka neurochirurgii USK we Wrocławiu.
Wiedza i praktyka – eksperci USK także w Miasteczku Zdrowia
Działania edukacyjne są ważnym elementem opieki nad pacjentami z padaczką, dlatego specjaliści USK we Wrocławiu aktywnie angażują się również w inicjatywy skierowane do mieszkańców regionu.
Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu już dziś zaprasza na „Miasteczko Zdrowia”, które odbędzie się 10 kwietnia 2026 roku w holu głównym szpitala przy ul. Borowskiej 213. Uczestnicy wydarzenia będą mogli skorzystać z konsultacji, a także wziąć udział w prelekcjach i warsztatach.
Wezmą w nim udział również neurolodzy i neurochirurdzy.
– Zależy nam, żeby każdy Wrocławianin wiedział, jak zareagować w takiej sytuacji. Dlatego podczas wydarzenia szczególną uwagę poświęcimy praktycznej nauce udzielania pierwszej pomocy osobom, u których wystąpi napad padaczkowy – podkreśla dr Służewska-Niedźwiedź – To wiedza, która może istotnie zwiększyć bezpieczeństwo w codziennym życiu.
Dodatkowo już w sobotę, 28 marca, membrana Tarczyński Arena zostanie podświetlona na fioletowo – kolor solidarności z osobami zmagającymi się z padaczką. Inicjatywa ma na celu zwrócenie uwagi na wyzwania związane z tą chorobą.
Efekty leczenia – realna zmiana jakości życia
Skuteczność kompleksowego podejścia potwierdzają doświadczenia pacjentów. W wielu przypadkach odpowiednio przeprowadzona diagnostyka pozwala zidentyfikować przyczynę choroby, a następnie skutecznie ją leczyć.
– Objawy padaczki bardzo utrudniały mi codzienne funkcjonowanie – zdarzały się utraty przytomności, a nocne napady nie pozwalały normalnie spać. Mimo wielu badań długo nie udawało się znaleźć przyczyny. Dopiero w USK we Wrocławiu, po szczegółowej diagnostyce, zakwalifikowano mnie do operacji. Tuż po zabiegu poczułem ogromną różnicę – objawy ustąpiły, a dziś mogę wrócić do pracy i normalnego życia – mówi pacjent, Jędrzej. – Dzięki lekarzom i wsparciu narzeczonej mogę teraz bezpiecznie i spokojnie pokonywać ulubione górskie szlaki.
Dla wielu chorych oznacza to nie tylko poprawę stanu zdrowia, ale także odzyskanie samodzielności i powrót do aktywności zawodowej oraz społecznej.
Świadomość i dostęp do leczenia
Światowy Dzień Epilepsji to okazja, by zwiększać świadomość społeczną na temat tej choroby oraz przełamywać stereotypy związane z jej postrzeganiem. Eksperci podkreślają, że padaczka – odpowiednio diagnozowana i leczona – nie musi ograniczać życia pacjentów. To właśnie brak wiedzy i utrwalone mity najczęściej powodują niepotrzebny lęk, opóźniają diagnozę i utrudniają chorym normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Dlatego tak ważne są działania edukacyjne, takie jak kampania „Zdrowiej Wiedzieć” realizowana wspólnie z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu, której celem jest przekazywanie rzetelnej, opartej na faktach wiedzy medycznej w przystępny sposób. Rozwiewanie mitów to pierwszy krok do lepszego zrozumienia choroby, szybszego reagowania i budowania większego bezpieczeństwa – zarówno dla pacjentów, jak i ich otoczenia.
* * *
Epilepsja dotyka ponad 50 milionów ludzi na świecie…, a wokół niej wciąż krąży wiele mitów. Z okazji Lawendowych Dni 2026 eksperci USK we Wrocławiu postanowili je obalić i przekazać garść faktów na temat tej choroby neurologicznej.
1. MIT: Padaczka to choroba rzadka.
FAKT: Padaczka jest stosunkowo częstą chorobą neurologiczną, na którą choruje ponad 50 milionów ludzi na świecie, w tym około 400 tysięcy w Polsce!
2. MIT: Na padaczkę chorują jedynie dzieci.
FAKT: Padaczka może wystąpić w każdym wieku. Istnieją dwa szczyty zachorowań: w dzieciństwie (szczególnie u niemowląt i przedszkolaków) oraz po 60. roku życia.
3. MIT: Napad padaczkowy zawsze oznacza drgawki i utratę przytomności.
FAKT: Napady są bardzo różnorodne. Mogą objawiać się drgawkami, ale też krótkimi zaburzeniami świadomości, nietypowym zachowaniem czy ruchami ciała. Czasem mogą przebiegać w sposób niezauważalny dla otoczenia.
4. MIT: Podczas napadu wkładamy coś do ust i unieruchamiamy chorego.
FAKT: To niebezpieczne! Wkładanie przedmiotów do ust choremu podczas napadu może prowadzić do urazu jamy ustnej, zębów, a nawet uduszenia. Aby poprawnie udzielić pierwszej pomocy:
● usuń ostre przedmioty z otoczenia
● ułóż osobę na boku
● obserwuj przebieg napadu
● wezwij pogotowie, jeśli napad trwa powyżej 5 minut, powtarza się bez odzyskania świadomości, występują problemy z oddychaniem lub urazy, bądź jeśli jest to pierwszy w życiu napad.
5. MIT: Każdy napad padaczkowy równa się rozpoznaniu padaczki.
FAKT: Pojedynczy napad padaczkowy może wystąpić w ciągu życia nawet u co 10–20 osoby i nie jest podstawą do rozpoznania choroby. Część napadów może być wywołana przez czynniki prowokujące, takie jak alkohol, uporczywy brak snu czy gorączka. Padaczkę rozpoznaje się po wystąpieniu dwóch niezależnych napadów, niesprowokowanych czynnikami zewnętrznymi.
6. MIT: Padaczka to choroba psychiczna.
FAKT: To choroba neurologiczna, choć może współistnieć z zaburzeniami psychicznymi, takimi jak depresja czy zaburzenia lękowe. W kompleksowym leczeniu padaczki ważna jest współpraca pomiędzy neurologiem a psychiatrą.
7. MIT: Padaczki nie da się wyleczyć.
FAKT: Padaczkę można leczyć, a wiele osób może prowadzić normalne życie bez napadów. U około 70 procent pacjentów dobrą kontrolę napadów uzyskuje się w wyniku leczenia farmakologicznego. W pozostałych przypadkach, tzw. lekoopornych, można zastosować leczenie chirurgiczne lub neurostymulację z wykorzystaniem nowoczesnych metod. Styl życia też ma znaczenie – odpowiednia ilość snu, unikanie używek i stresu wspomagają kontrolę napadów.
8. MIT: Chorzy na padaczkę nie mogą pracować.
FAKT: Osoby z padaczką mogą prowadzić normalne życie zawodowe, a w przypadku dobrej kontroli napadów większość zawodów jest dla nich dostępna. Czasami wystarczy proste dostosowanie stanowiska pracy, przerwa na odpoczynek czy unikanie pracy zmianowej. Stanowiska wymagające obsługi maszyn, prowadzenia pojazdów czy pracy na wysokości mogą być przeciwwskazane i wymagają odpowiedniego okresu bez napadów padaczkowych zgodnie z przepisami, a podjęcie pracy wymaga zaświadczenia lekarskiego.
9. MIT: Chorzy na padaczkę nie mogą mieć prawa jazdy.
FAKT: Pacjenci z padaczką mogą posiadać prawo jazdy, a możliwość prowadzenia pojazdów zależy od przebiegu choroby. Przy regularnym stosowaniu leków i braku napadów przez określony czas (najczęściej co najmniej rok), neurolog może wydać pozytywną opinię dotyczącą prowadzenia pojazdów na własny użytek.
10. MIT: Chorzy na padaczkę nie mogą założyć rodziny.
FAKT: Padaczka nie uniemożliwia założenia rodziny ani posiadania dzieci. Kobieta z padaczką może bezpiecznie zajść w ciążę. Część leków przeciwpadaczkowych można stosować przez cały okres ciąży, inne wymagają wcześniejszej modyfikacji, dlatego zaleca się, aby każda ciąża była zaplanowana i poprzedzona konsultacją neurologiczną. Co ważne, padaczka nie jest przeciwwskazaniem ani do porodu siłami natury, ani do karmienia piersią.
|
|
Zwiększenie dostępności świadczeń ambulatoryjnych służących optymalizacji piramidy opieki zdrowotnej |

Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu realizuje przedsięwzięcie pn. „Zwiększenie dostępności świadczeń ambulatoryjnych służących optymalizacji piramidy opieki zdrowotnej” w ramach działania FENX.06.01 System ochrony zdrowia, priorytet FENX.06 Zdrowie Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027
Celem projektu jest zwiększenie dostępności nowoczesnej diagnostyki dla pacjentów, skrócenie czasu oczekiwania na badania, poprawa jakości opieki medycznej oraz przesunięcie ciężaru świadczeń z hospitalizacji stacjonarnej do AOS i leczenia jednodniowego.
Wartość projektu (całkowity koszt projektu):
34 275 321,17 zł
Wysokość wkładu Funduszy Europejskich:
15 742 000,00 zł
Zadania, które będą realizowane w ramach projektu:
Zad. 1 – Wymiana/doposażenie Uniwersyteckiego Centrum Ginekologiczno-Położniczego
Przewiduje się zakup systemów endoskopowych (laparoskopowych i histeroskopowych), diatermii, ultrasonografów położniczo-ginekologicznych najwyższej klasy oraz łóżek elektrycznych z materacami przeciwodleżynowymi. Dzięki realizacji zadania możliwe będzie wykonywanie nowych badań, w tym neurosonografii płodu (ocena mózgowia płodu w 2 i 3 trymestrze ciąży). Badanie to dotychczas nie było wykonywane w Szpitalu z uwagi na brak odpowiedniego narzędzia diagnostycznego. Pozyskanie nowoczesnego sprzętu medycznego pozwoli również na otwarcie poradni diagnostyki i leczenia ciąż bliźniaczych z docelowym leczeniem patologii takich jak zespół przetoczenia między płodami - TTTS. Badania wykonywane w AOS na aparacie usg szczególnie jeśli chodzi o wybrane patologie ciąży takie jak zespół przetoczenia między płodami, selektywne zahamowanie wzrostu płodu w ciąży bliźniaczej, zespół TRAP czy wykonywanie badań neurosonograficznych będą elementem współpracy klinicznej pomiędzy naszym ośrodkiem a Uniwersytetem Karola w Pradze i Centrum Medycyny Płodu i Centrum Diagnostyki Prenatalnej w Brnie.
Zad. 2 – Wymiana/doposażenie Działu Diagnostyki Endoskopowej
Obejmuje zakup nowoczesnych systemów endoskopowych, systemu do sali operacyjnej, stołów operacyjnych, lasera urlogicznego, ultrasonografu śródoperacyjnego, diatermii (w tym z przystawkami argonowymi), kolumn chirurgicznych, szaf i myjni endoskopowych oraz wózków transportowych. Wprowadzone zostanie nowe świadczenie onkologiczne – ablacja prądem o częstotliwości radiowej (RFA) guzów neuroendokrynnych trzustki. Jest to innowacyjna metoda małoinwazyjnego leczenia, dotąd niewykonywana na Dolnym Śląsku.
Zad. 3 – Modernizacja pracowni wraz z wymianą aparatu TK
Zakłada wymianę starego tomografu komputerowego na nowoczesny, wysokoprzepustowy aparat cyfrowy oraz wykonanie prac modernizacyjnych pomieszczeń Pracowni TK1. Zadanie obejmuje
również m.in. wymianę wyeksploatowanych aparatów RTG z ramieniem C cyfrowych jezdnych, aparatu RTG bez ramienia C cyfrowego jezdnego, stomatologicznego aparatu RTG/RVG. Zakup nowego TK oraz nowoczesnych systemów endoskopowych umożliwi wprowadzenie do procedur jednodniowych realizację kompleksowego badania składającego się z wykonania tomografii komputerowej, gastroskopii oraz kolonoskopii. Umożliwi to wczesne wykrywanie i leczenie chorób przewodu pokarmowego u pacjentów starszych. Nowy tomograf pozwoli skrócić czas badania, zmniejszyć dawkę promieniowania i zwiększyć liczbę badań.
Zad. 4 – Promocja projektu
Działania informacyjno-promocyjne obejmują: zakup i montaż tablicy informacyjnej w miejscu realizacji projektu, oznakowanie sprzętu naklejkami informującymi o współfinansowaniu z UE oraz publikację informacji o postępie i efektach projektu na stronie internetowej Szpitala i w mediach społecznościowych.
Grupą docelową projektu są pacjenci korzystający ze świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) oraz leczenia jednego dnia w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu – mieszkańcy Wrocławia, województwa dolnośląskiego i regionów ościennych, kierowani do placówki w ramach kontraktów z NFZ. Projekt obejmuje populację pacjentów dorosłych oraz, w określonych zakresach (np. diagnostyka obrazowa), pacjentów pediatrycznych. Są to osoby wymagające specjalistycznej diagnostyki i leczenia w trybie ambulatoryjnym lub jednodniowym, w szczególności z chorobami przewlekłymi i onkologicznymi, dla których szybka, kompleksowa i bezpieczna diagnostyka ma decydujące znaczenie dla skuteczności terapii.
Do grupy docelowej należą:
– pacjenci wymagający diagnostyki endoskopowej, ultrasonograficznej i tomograficznej w przebiegu chorób przewlekłych, onkologicznych i układu pokarmowego,
– kobiety w wieku prokreacyjnym i pacjentki z chorobami ginekologicznymi, objęte diagnostyką w ramach Uniwersyteckiego Centrum Ginekologii i Położnictwa,
– pacjenci wymagający zabiegów lub procedur minimalnie inwazyjnych wykonywanych w trybie jednego dnia,
– osoby w podeszłym wieku, przewlekle chore oraz pacjenci z ograniczoną mobilnością, którzy szczególnie korzystają z poprawy dostępności i skrócenia czasu hospitalizacji,
– mieszkańcy obszarów peryferyjnych województwa dolnośląskiego, dla których USK jest ośrodkiem referencyjnym i jedynym podmiotem wykonującym świadczenia wysokospecjalistyczne w regionie.
W związku z realizacją Umowy o dofinansowanie nr FENX.06.01-IP.03-0059/25-00/123/2026/82 informujemy o funkcjonowaniu mechanizmu umożliwiającego sygnalizowanie potencjalnych nieprawidłowości lub nadużyć finansowych, tj. opracowanego i udostępnionego narzędzia pozwalającego na zgłaszanie wszelkich nieprawidłowości dotyczących projektów w programie FEnIKS 2021-2027.
- adres e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
lub
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
- formularz dostępny pod adresem: https://feniks.gov.pl/zglaszanie-nieprawidlowosci/
|
|
„Od-żyj” we Wrocławiu: Uniwersytecki Szpital Kliniczny nowym partnerem miejskiego programu wsparcia |
|
„Od-żyj” we Wrocławiu: Uniwersytecki Szpital Kliniczny nowym partnerem miejskiego programu wsparcia
Ruszyła kolejna edycja programu „Od-żyj”. W tym roku kluczowym partnerem i realizatorem miejskiej inicjatywy został Uniwersytecki Szpital Kliniczny (USK) we Wrocławiu. To tu rodziny zmagające się z wadami rozwojowymi dzieci znajdą darmową, szybką i – co najważniejsze – kompleksową pomoc.
Miejski program jest skierowany do kobiet ciężarnych oraz dzieci do pierwszego roku życia z rozpoznaną wrodzoną wadą rozwojową i ich rodzin. W ocenie klinicznych specjalistów projekt stanowi dodatkowe wsparcie w systemie ochrony zdrowia, oferując szybką ścieżkę diagnostyczną i terapeutyczną uzupełniającą standardowe procedury.
Wsparcie finansowane przez miasto dla wrocławskich rodzin
Finansowany przez miasto Wrocław program „Od-żyj” jest realizowany każdego roku od lutego do listopada, a kluczowym warunkiem uczestnictwa jest zameldowanie rodziny na terenie Wrocławia.
– To rozwiązanie nie zastępuje świadczeń gwarantowanych, lecz stanowi ich istotne rozszerzenie, wypełniając luki w systemie refundacji – podkreśla prof. Barbara Królak-Olejnik, kierownik Kliniki Neonatologii USK we Wrocławiu. – Program jest uzupełnieniem tych procedur, które realizujemy w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.
Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przypomina, że program wcześniej był już realizowany na terenie Wrocławia.
- Teraz trafił do nowoczesnej Kliniki Neonatologii, jednego z wzorcowych oddziałów w Polsce. Jesteśmy dumni, że wspólnie będziemy realizować ten program – mówi Beata Freier. – Dziękuję władzom miasta, pani profesor i całemu zespołowi, który zaangażował się w pomoc najmniejszym mieszkańcom Wrocławia.
Interdyscyplinarny zespół specjalistów w jednym miejscu
Kluczowym elementem opieki oferowanej w ramach programu „Od-Żyj” jest jej interdyscyplinarność, którą zapewnia USK. Pacjenci mają dostęp do lekarzy wielu specjalizacji, w tym perinatologów, genetyków, endokrynologów, nefrologów czy chirurgów dziecięcych, a także do wsparcia psychologicznego i fizjoterapeutycznego. Tak szeroki wachlarz pomocy pozwala na całościowe zaopiekowanie się noworodkiem i jego rodzicami. Neonatolog dr Agnieszka Jalowska wskazuje, że najważniejsza w całym procesie jest profesjonalna koordynacja, która zdejmuje z opiekunów ciężar logistyczny.
– Najcenniejszym aspektem programu jest to, że możemy zainwestować w koordynację opieki, co jest pożądane. Koordynator merytoryczny analizuje problem, robi mapę potrzeb i prowadzi rodzinę dalej. Mamy możliwość indywidualnego podejścia do konkretnego pacjenta, bez sztywnego szablonu – mówi dr Agnieszka Jalowska.
Sprawna organizacja jako forma pomocy psychicznej
Wsparcie organizacyjne jest nierozerwalnie związane z kondycją psychiczną opiekunów dziecka z wadą. Szybka ścieżka pomocy i jasny plan działania pozwalają odzyskać poczucie sprawstwa w sytuacji kryzysowej, co jest kluczowe tuż po otrzymaniu trudnej diagnozy. Doktor Jalowska zwraca uwagę na ten często pomijany, a fundamentalny dla dobrostanu rodziny aspekt.
– Rodzice po diagnozie przeżywają szok psychiczny. W programie wspieramy ich nie tylko psychologicznie, ale też organizacyjnie, bo sprawna organizacja to również forma pomocy psychicznej – zauważa ekspertka USK we Wrocławiu.
Symbolika nazwy i walka z odległymi terminami
Sama nazwa programu „Od-żyj” nie jest przypadkowa. Odnosi się ona do nadziei i ulgi, jaką ma przynieść fachowa pomoc udzielona w odpowiednim czasie. Jak tłumaczy prof. Barbara Królak-Olejnik to hasło jest obietnicą realnego wsparcia w obliczu długich kolejek, które w przypadku niemowląt są barierą nie do zaakceptowania.
– „Odżyj, odpocznij, bo my pomożemy”. To dobre hasło, bo te kobiety często słyszą o terminach konsultacji za dwa lata, co przy niemowlęciu jest niemożliwe do przyjęcia – zauważa prof. Królak-Olejnik.
Prosta ścieżka kwalifikacji bez zbędnych formalności
Zasady przystąpienia do programu zostały uproszczone do minimum, aby nie tworzyć dodatkowych barier dla potrzebujących wsparcia. Koordynator administracyjny programu Joanna Żminda zaznacza, że proces zgłoszenia jest bardzo przyjazny, a brak konieczności posiadania skierowania znacznie przyspiesza rozpoczęcie diagnostyki.
– Skierowanie nie jest potrzebne, warto jednak przynieść dokumentację medyczną. Osoba przyjmująca zgłoszenie telefonicznie umawia rodzinę, przedstawia możliwości i umawia z lekarzem-koordynatorem merytorycznym, który ustala plan konsultacji i konsyliów. To kolejny bardzo cenny aspekt tego programu – informuje Joanna Żminda.
Zainteresowani rodzice i opiekunowie mogą kontaktować się z koordynatorami pod numerem telefonu +48 885 834 807 w dni robocze od 7:00 do 14:00 lub drogą mailową na adres
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
.
Pierwsi pacjenci, jak malutka Klara i jej rodzice Barbara i Szymon, korzystają już z konsultacji i wsparcia fizjoterapeutycznego, co potwierdza, że we Wrocławiu powstał system opieki, który realnie skraca drogę od diagnozy do skutecznej pomocy.
– Bardzo dziękujemy, że możemy wziąć udział w tym programie, ponieważ jest to dla nas jako rodziców bardzo duże ułatwienie – mówi pani Barbara, mam Klary. – Nie musimy się martwić, czy dostaniemy się do specjalisty, bez skierowania. Szpital sam organizuje terminy, dzwoni do nas. Jesteśmy objęci bardzo dobrą opieką zachęcamy innych rodziców, żeby korzystali z tego programu dla dobra swoich dzieci.
|
|
USK we Wrocławiu wraca do normalnego zasilania po awarii. Kluczowa pomoc służb i polskich przedsiębiorców |
USK we Wrocławiu wraca do normalnego zasilania po awarii. Kluczowa pomoc służb i polskich przedsiębiorców
Zaledwie po dwóch tygodniach od poważnej awarii Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu (USK) wrócił do normalnego zasilania. Nie byłoby to możliwe gdyby nie sprawnie skoordynowana pomoc Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, a także polskich przedsiębiorców. Jedna z firm zmieniła plany produkcyjne, by wspomóc szpital.
W niedzielę, 15 marca w Uniwersyteckim Szpitalu można było przełączyć dopływ prądu z tymczasowego źródła, jakim były dostarczone przez Wojsko Polskie elektrownie polowe, na docelowe zasilanie, które zapewnia nowa stacja transformatorowa.
Bezpieczeństwo pacjentów
To była skomplikowana akcja, bo w czasie przerwy technicznej w dostawie prądu, należało zapewnić bezpieczeństwo wszystkim pacjentom, zwłaszcza tym, których funkcje życiowe wspierane są specjalistyczną aparaturą.
– Przewieźliśmy na ten czas pacjentów, którzy wymagali wsparcia urządzeniami zasilanymi prądem, do innych części szpitala. Po przełączeniu wrócili oni na swoje oddziały. Cała akcja trwała koło czterech godzin – mówi Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala klinicznego we Wrocławiu. – Najważniejsze, że żaden z pacjentów nie ucierpiał. Akcja została przeprowadzona wzorcowo. W tym miejscu chcę z całego serca podziękować bardzo zaangażowanym pracownikom szpitala. Zwłaszcza tym, którzy przybyli do pracy w wolnym dniu i byli gotowi do pomocy. Zasiliły nas też dodatkowe kadry: ratownicy medyczni, panie oddziałowe i kierownicy wybranych klinik.
Skoordynowana pomoc
Normalne funkcjonowanie szpitala w czasie usuwania skutków awarii, do której doszło 1 marca, nie byłoby możliwe bez pomocy z zewnątrz. Od początku USK wspierały służby ratunkowe.
– Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim perfekcyjnie poprowadził całą zewnętrzną organizację pomocy, a 16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej wsparła nas osobowo i agregatowo na miejscu, za co bardzo dziękuję – mówi Beata Freier.
W dniu awarii na wniosek Wojewody Dolnośląskiego w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji i Ministerstwem Obrony Narodowej uruchomiono specjalną procedurę, dzięki której szpital zaopatrzono w trzy wysokowydajne agregaty. Jeden udostępniono z rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, a dwa wraz z obsługą i oświetleniem technicznym przywiozło do USK wojsko.
– Wykonaliśmy to, co do nas należy. Naszym zadaniem jest eliminowanie zagrożeń, a w tym wypadku zdrowie i życie pacjentów było zagrożone, więc musieliśmy podjąć szybkie działania – podsumowuje Dariusz Staniów, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego DUW.
– 16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej wydzieliła kontenerową elektrownię polową wraz z obsługą, która działała przy szpitalu przez 24 godziny na dobę przez cały okres awarii – relacjonuje płk Edward Chyła, dowódca16 DBOT. – Po raz kolejny udowodniliśmy, że nasze motto: „Zawsze gotowi, zawsze blisko” nie jest pustym sloganem. Mogliśmy realnie sprawdzić procedury zarządzania kryzysowego w województwie, które są realizowane w sposób bardzo dobry. Współpraca z urzędem wojewódzkim jest rewelacyjna, za co dziękuję. Była to też doskonała okazja, aby moi żołnierze mogli doskonalić swoje umiejętności w warunkach realnych.
Wyjątkowy gest
Dyrektor USK podkreśla, że szybkie usunięcie poważnej usterki nie byłoby możliwe bez kilku polskich przedsiębiorców i ich ponadprzeciętnego zaangażowania.
Audyt i działania na przyszłość
Dyrektor Beata Freier zapowiedziała też przeprowadzenie pełnego audytu infrastruktury zewnętrznej i wewnętrznej oraz inwestycje w kolejne, niezależne źródła energii, aby zabezpieczyć szpital w dodatkowe zasilanie i być gotowym na takie zdarzenia w przyszłości.
– Szpital ma już 30 lat, nie był budowany na obecne obciążenie sprzętowe i łóżkowe, dlatego pracujemy nad wzmocnieniem zasilania wodnego i energetycznego. Musimy być przygotowani na różne sytuacje, także zewnętrzne, stąd ten audyt. Już teraz wiadomo, że oprócz jednego awaryjnego zasilania, które mamy, musimy mieć też kolejne niezależne od tego, mniejsze agregaty w różnych miejscach, aby na przykład uniezależnić zasilanie gazów medycznych od jednego głównego źródła – stwierdziła dyrektor Freier. – Nad tym teraz pracujemy.
|
|
Bezpieczeństwo pacjenta i personelu oraz skuteczna komunikacja |
Wrocław, 12 marca 2026 r.
Bezpieczeństwo pacjenta i personelu oraz skuteczna komunikacja
Blisko 200 medyków, specjalistów ds. jakości i menedżerów ochrony zdrowia z całej Polski spotkało się we Wrocławiu na VIII Forum Jakości i Bezpieczeństwa w Ochronie Zdrowia. Podczas dwudniowego wydarzenia zorganizowanego przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny (USK) we współpracy z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu (UMW), dyskutowano o tym, jak budować nowoczesny system opieki zdrowotnej oparty na analizie zdarzeń medycznych, transparentności oraz kulturze bezpieczeństwa.
– Wynik leczenia, stan pacjenta i jego samopoczucie w ogromnym stopniu zależą właśnie od jakości i bezpieczeństwa opieki medycznej – mówiła, otwierając Forum, Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. – Dlatego tak ważne jest, aby środowisko medyczne spotykało się i wspólnie rozmawiało o tym, jak te standardy stale podnosić.
Dwudniowa konferencja była przestrzenią do rozmów o tym, jak w polskim systemie ochrony zdrowia budować kulturę bezpieczeństwa pacjenta, analizować niepożądane zdarzenia medyczne oraz w jaki sposób poprawiać jakość opieki zdrowotnej w oparciu o doświadczenia i dane. Forum odbyło się na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Organizatorzy podkreślali, że szczególną wartością tegorocznej edycji była obecność wielu ważnych ekspertów systemowych w Polsce, którzy przyjęli zaproszenie wrocławskiego szpitala i podzielili się swoim doświadczeniem. Wśród nich znaleźli się m.in.: dr n. med. Paweł Grzesiowski – Główny Inspektor Sanitarny, mec. Agnieszka Pietraszewska-Macheta – dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, mec. Robert Bryzek – dyrektor Departamentu Świadczeń Kompensacyjnych w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta, dr n. prawn. dr hab. n. med. i nauk o zdrowiu Justyna Król-Całkowska, oraz prof. dr hab. Tomasz Jurek, kierownik Katedry Medycyny Sądowej UMW.
Wrocław miejscem rozmowy o jakości
Jak zaznaczyła dr Agnieszka Zdęba-Mozoła, zastępca dyrektora ds. personalnych i jakości Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, konferencja została pomyślana jako przestrzeń wymiany doświadczeń między różnymi środowiskami systemu ochrony zdrowia.
– Bezpieczeństwo pacjenta zaczyna się od jakości całego systemu. To efekt pracy wielu środowisk – klinicystów, menedżerów ochrony zdrowia, ekspertów prawa i komunikacji. Dlatego tak ważne jest spotkanie i wspólna rozmowa tych wszystkich, którzy na co dzień odpowiadają za standardy opieki medycznej – podkreśliła.
Dr Zdęba-Mozoła zwróciła również uwagę, że budowanie kultury bezpieczeństwa w medycynie wymaga zmiany sposobu myślenia o zdarzeniach medycznych i odejścia od dyskusji o winie człowieka na rzecz dyskusji o przyczynach wystąpienia danej sytuacji i możliwościach uniknięcia podobnej w przyszłości. o .
– W medycynie warto korzystać z doświadczeń innych branż, na przykład lotnictwa. Jeżeli dochodzi do zdarzenia niepożądanego, najważniejsze jest jego przeanalizowanie i wyciągnięcie wniosków. Chodzi o to, by uczyć się na błędach i wprowadzać rozwiązania, które zwiększą bezpieczeństwo pacjentów – mówiła.
Podkreślała również znaczenie otwartości na rozmowę i dzielenie się doświadczeniami między ośrodkami.
– Forum Jakości i Bezpieczeństwa to przestrzeń, w której możemy rozmawiać o trudnych doświadczeniach i wspólnie szukać rozwiązań. Tylko w ten sposób system ochrony zdrowia może się rozwijać.
Analiza danych i doświadczeń
– Kluczem jest analiza działalności podmiotu leczniczego – danych dotyczących efektywności leczenia, czasu hospitalizacji, liczby zabiegów czy jakości usług. Dopiero na tej podstawie można wprowadzać zmiany, które realnie poprawiają funkcjonowanie systemu – mówił dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.
Równolegle do dyskusji o medycznych aspektach opieki nad pacjentami toczyła się debata o aspektach prawnych. Mecenas Robert Bryzek, dyrektor Departamentu Świadczeń Kompensacyjnych w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta, przedstawił efekty działania Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych, który staje się realną alternatywą dla postępowań sądowych i prokuratorskich.
Jak podkreślał, w tym modelu nie chodzi o wskazywanie winnych, lecz o szybkie naprawienie szkody i wyciąganie wniosków na przyszłość.
– Nam zależy na tym, żeby pacjent, jeżeli rzeczywiście doszło do zdarzenia medycznego, dostał szybko odszkodowanie i zadośćuczynienie, żeby mógł przeznaczyć je na rehabilitację, a nie czekał latami na rozstrzygnięcie sprawy – zaznaczył.
Przedstawiciel Biura Rzecznika Praw Pacjenta zwrócił także uwagę na znaczenie komunikacji w relacji lekarz–pacjent.
– Bardzo często spotykamy się z informacjami od pacjentów, którzy mówią, że gdyby ktoś z nimi porozmawiał, przeprosił, to nawet nie składaliby skargi – powiedział Robert Bryzek.
Jak podkreślał, równie ważna jest analiza zdarzeń medycznych i przekazywanie szpitalom wniosków, które pozwalają uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
Komunikacja z pacjentem – wciąż niedoceniany element jakości
Istotnym elementem konferencji były sesje eksperckie poświęcone analizie przyczyn zdarzeń niepożądanych w medycynie. Dyskusje koncentrowały się nie tylko na aspektach systemowych, ale także na czynnikach ludzkich. Psycholog Anna Markowiak z Zespołu Psychologów Kliniki Psychiatrii USK zwracała uwagę na rolę zmęczenia, rutyny czy nadmiernej pewności siebie, które mogą wpływać na decyzje podejmowane przez personel medyczny.
Jak podkreślał prof. Andrzej Kübler, koordynator Centrum ds. Leczenia Bólu i Opieki Paliatywnej w Klinice Anestezjologii i Intensywnej Terapii USK, rozmowa z pacjentem – szczególnie w sytuacjach trudnych – pozostaje jednym z najbardziej zaniedbanych obszarów opieki medycznej.
Wskazywał, że otwarta komunikacja z pacjentem i jego rodziną jest nie tylko elementem etyki lekarskiej, ale również ważnym wskaźnikiem jakości leczenia.
Eksperci podejmowali także tematy związane z etycznymi dylematami współczesnej medycyny. W czasach, gdy możliwości podtrzymywania życia są coraz większe, coraz częściej pojawia się pytanie o granice uporczywej terapii.
Z kolei lek. Katarzyna Kożuch-Sajdak z Kliniki Geriatrii i Chorób Wewnętrznych USK przypomniała o znaczeniu świadomej zgody pacjenta na leczenie jako jednym z fundamentów nowoczesnej opieki medycznej.
Akredytacja i standardy jakości
Na znaczenie systemowego podejścia do jakości zwracała uwagę mec. Agnieszka Pietraszewska-Macheta, dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (CMJ). Zachęcała placówki medyczne do korzystania z procesów certyfikacji i akredytacji, podkreślając, że powinny być one traktowane nie jako formalność, lecz jako narzędzie realnego podnoszenia standardów opieki.
Jak zaznaczyła, pierwsze wizyty akredytacyjne pokazują, że wiele szpitali bardzo poważnie potraktowało nowe wymagania i intensywnie przygotowywało się do procesu oceny jakości.
– Standardy akredytacyjne są wymagające, ale ich celem nie jest tworzenie barier administracyjnych. Akredytacja ma przede wszystkim pomagać placówkom medycznym w systematycznym podnoszeniu jakości opieki nad pacjentem – podkreśliła dyrektor CMJ.
Zdaniem specjalistów wykorzystywane narzędzia certyfikacyjne pozwalają potwierdzić, które obszary funkcjonują wzorcowo, a na które powinno się zwrócić większą uwagę. Proces akredytacyjny nie powinien być postrzegany wyłącznie jako formalna kontrola. W praktyce stanowi on narzędzie wspierające rozwój organizacyjny szpitali i budowanie kultury jakości, w której analiza doświadczeń oraz wdrażanie dobrych praktyk stają się elementem codziennego funkcjonowania placówek medycznych.
Podczas forum zwrócono uwagę, że nowe standardy kładą szczególny nacisk na zarządzanie procesami w szpitalu, bezpieczeństwo pacjentów oraz analizę zdarzeń niepożądanych. Ocenie podlegają nie tylko procedury medyczne, lecz także organizacja pracy, komunikacja w zespołach oraz sposób reagowania na potencjalne zagrożenia.
Edukacja, profilaktyka i jakość doceniona przez pacjentów
Zwieńczeniem konferencji było wręczenie statuetek „Jakość okiem pacjenta”, przyznawanych na podstawie ankiet wypełnionych przez pacjentów leczonych w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu.
Najwyżej ocenione zostały zespoły Kliniki Endokrynologii i Chorób Wewnętrznych USK – laureat za rok 2024 – oraz Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej USK, która wyróżnienie otrzymała za rok 2025.
Konferencji towarzyszyły także działania edukacyjne i warsztatowe skierowane do pracowników ochrony zdrowia, które miały praktyczny charakter i pozwalały uczestnikom rozwijać kompetencje związane z bezpieczeństwem pacjenta.
W programie znalazły się m.in. warsztaty dotyczące bezpiecznego leczenia ran, zakładania wkłuć naczyniowych pod kontrolą USG czy alternatywnych metod udrażniania dróg oddechowych. Uczestnicy mogli także wziąć udział w zajęciach poświęconych komunikacji w sytuacjach kryzysowych, obejmujących m.in. radzenie sobie z agresją pacjentów i ich rodzin, przeciwdziałanie dezinformacji oraz elementy samoobrony i komunikacji kryzysowej.
Osobny blok warsztatowy dotyczył systemowego zarządzania bezpieczeństwem pacjenta w placówce medycznej – od analizy zdarzeń niepożądanych jako narzędzia poprawy jakości, przez standardy decyzyjne liderów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, po wykorzystanie sztucznej inteligencji w analizie jakości i bezpieczeństwa świadczeń.
Forum było również okazją do promocji inicjatywy „Zdrowiej wiedzieć”, realizowanej przez USK i Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. Program ma na celu popularyzowanie rzetelnej wiedzy medycznej oraz budowanie świadomości zdrowotnej wśród pacjentów i społeczeństwa.
Organizatorzy podkreślali, że wysoka jakość opieki medycznej zaczyna się nie tylko w szpitalu, ale także od wiedzy i świadomych decyzji pacjentów, dlatego działania edukacyjne stanowią ważne uzupełnienie dyskusji o bezpieczeństwie i jakości leczenia.
|
|
Choroby nerek u dzieci często dają niespecyficzne objawy. W Światowym Dniu Nerek ekspertka USK wyjaśnia, na co zwrócić uwagę |
Choroby nerek u dzieci często dają niespecyficzne objawy.
W Światowym Dniu Nerek ekspertka USK wyjaśnia,
na co zwrócić uwagę
Ponad 4,5 mln Polaków ma chore nerki. Aż 9 na 10 chorych nie zdaje sobie z tego sprawy. Brak wyraźnych sygnałów powoduje, że bagatelizujemy pierwsze symptomy choroby. Tymczasem badania w kierunku wykrycia schorzeń nerek są dostępne i niedrogie. Wczesna diagnoza, najlepiej już
w dzieciństwie, pozwala powstrzymać rozwój przewlekłej choroby nerek albo ją przynajmniej spowolnić. Z okazji obchodzonego w marcu Światowego Dnia Nerek o wyzwaniach dolnośląskiej nefrologii dziecięcej rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Katarzyną Kiliś-Pstrusińską, kierownik Katedry i Kliniki Nefrologii Pediatrycznej Uniwersytetu Medycznego (UMW) i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK).
Kluczem do powstrzymania rozwoju przewlekłej choroby nerek jest wczesna diagnoza, ale jak to zrobić, kiedy chore nerki nie wysyłają sygnałów ostrzegawczych?
Prof. Katarzyna Kiliś-Pstrusińska
: To, że chore nerki nie bolą, jest poważną przeszkodą, między innymi dlatego przewlekła choroba nerek często rozpoznawana jest zbyt późno. Jednak nie jesteśmy całkowicie bezradni. Wiemy na przykład, że wady układu moczowego to jedne z najczęstszych wad wrodzonych. Często wykrywamy je już w badaniach prenatalnych u kobiet w ciąży. Takie dziecko po urodzeniu powinno mieć wykonane kontrolne USG. Jeśli wada się potwierdzi, musimy ją leczyć, bo wady sprzyjają zakażeniom układu moczowego, a te u małego dziecka niszczą nerki i mogą prowadzić do ich niewydolności.
Jakie sygnały powinny zaniepokoić rodziców?
Istnieje cała lista niespecyficznych objawów: osłabienie, zmęczenie, bóle głowy, niedokrwistość (często błędnie brana za zwykły niedobór żelaza) czy słabe przybieranie na wadze i powolny wzrost. Kolejna sprawa to nadciśnienie tętnicze. Przez lata myślano, że dzieci go nie mają, bo go po prostu nie mierzono. Dziś standardem jest pomiar ciśnienia przynajmniej raz w roku u każdego dziecka powyżej drugiego roku życia. W populacji pediatrycznej około 5–6 proc. dzieci ma nadciśnienie, a im młodszy pacjent, tym częściej przyczyną są właśnie chore nerki – nawet w 80 proc. przypadków. Musimy też uważać na nadwagę i otyłość – insulinooporność z nimi związana również uszkadza nerki. Objawy chorych nerek są też często mylone z alergią. Idiopatyczny zespół nerczycowy zaczyna się od obrzęków, często najpierw na powiekach. Dzieci trafiają najpierw do okulisty lub alergologa, a choroba postępuje. Tymczasem proste badanie moczu natychmiast wskazałoby na nerkowe podłoże problemu. Nawet taka kwestia, że dziecko moczy się w nocy bywa sygnałem. Często wydaje się, że dziecko z tego wyrośnie, a tymczasem może to być objaw choroby układu moczowego i potrzebna jest pomoc nefrologa lub urologa. Poza tym część chorób nerek jest uwarunkowana genetycznie. Pacjent z rodzinnym obciążeniem niewydolności nerek już we wczesnym dzieciństwie powinien mieć konsultację nefrologiczną.
Pierwszy krok to diagnoza, kolejny to leczenie, jakie możliwości terapeutyczne ma kierowana przez Panią Klinika Nefrologii Pediatrycznej USK i UMW we Wrocławiu?
Część przypadków możemy wyleczyć. Na przykład, jeżeli u podłoża przewlekłej choroby nerek leży jakaś wada, którą można zoperować, nie usuniemy skutków tej wady, która istniała przez kilka lat, ale postęp przewlekłej choroby nerek zahamujemy. Jeżeli pacjent ma kamicę, możemy ją leczyć. Nawracające zakażenia też. Chore nerki prowadzą do licznych zaburzeń metabolicznych, a te zaburzenia wpływają na wszystkie inne układy i narządy. Mamy w tej chwili możliwości, żeby te zaburzenia wyrównywać. Podam kilka przykładów. Na nadciśnienie tętnicze, które też uszkadza nerki, mamy dobre leki hipotensyjne. Jeżeli pacjent ma niedokrwistość spowodowaną chorobą nerek, dysponujemy rekombinowaną erytropoetyną, czyli hormonem, który jest produkowany w nerkach. Możemy wyrównać zaburzenia gospodarki elektrolitowej, które na pewnym etapie choroby się pojawiają. Warto wspomnieć też o leczeniu nefroprotekcyjnym i badaniach, które niestety u dzieci były prowadzone na niewielkich grupach. U dorosłych są bardzo dobrze udokumentowane. Pokazują one jasno, że wczesne zgłoszenie się do nefrologa może spowodować, że postęp w kierunku schyłkowej niewydolności nerek będzie nawet dwukrotnie spowolniony. Zawsze lepiej mieć własne nerki, nawet jeżeli działają słabiej, niż być poddanym leczeniu nerkozastępczemu pod postacią dializoterapii, a potem mieć przeszczepienie nerki, gdyż po transplantacji do końca przeżycia przeszczepu trzeba brać leki immunosupresyjne.
Do kierowanej przez Panią kliniki trafiają dzieci nie tylko z naszego regionu. Czy to znaczy, że klinika USK we Wrocławiu jest w tej dziedzinie unikalna?
Jesteśmy jedynym ośrodkiem na terenie Dolnego Śląska, w którym kompleksowo diagnozujemy
i leczymy choroby układu moczowego. Zaopatrujemy także część województw lubuskiego i opolskiego, zgłaszają się do nas również dzieci z innych części Polski. Jako jedyni w wymienionych wyżej województwach stosujemy leczenie nerkozastępcze u dzieci w postaci dializ. Warto wiedzieć, że są trzy sposoby takiego leczenia: hemodializa, dializa otrzewnowa oraz najlepszy z nich – przeszczepienie nerki. W Polsce sytuacja wygląda inaczej niż u dorosłych: nerki u dzieci przeszczepia tylko jeden ośrodek – Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. My przygotowujemy pacjentów do tego zabiegu, jesteśmy
w stałym kontakcie z CZD, a po operacji pacjenci często korzystają z naszej opieki. Trafiają do nas wszystkie najbardziej złożone przypadki ze szpitali rejonowych i poradni, ponieważ jesteśmy jednostką o najwyższym stopniu referencyjności.
Ilu pacjentów miesięcznie trafia do Kliniki Nefrologii Pediatrycznej USK we Wrocławiu?
Średnio w ciągu miesiąca hospitalizujemy około 200 pacjentów. To duża grupa. Część z nich to dzieci
z przewlekłymi chorobami układu moczowego, które wracają do nas przy każdym ich zaostrzeniu. Mamy też pod stałą kontrolą około 60 dzieci w zaawansowanych stadiach przewlekłej choroby nerek. To niezwykle istotne, by te dzieci trafiały do nas jak najwcześniej. Dziś dysponujemy metodami, które pozwalają spowolnić postęp choroby. Niestety, uszkodzenie nerek po przekroczeniu pewnego punktu krytycznego będzie postępować dalej, co doprowadza do niewydolności. Naszą rolą jest ten proces zahamować.
W jaki sposób w nefrologii dziecięcej można wykorzystać nowoczesny sprzęt, jak choćby robot da Vinci dostępny w USK?
Robot jest wykorzystywany w Klinice Chirurgii i Urologii Dziecięcej znajdującej się w strukturach naszego szpitala, którą kieruje prof. Dariusz Patkowski. Ściśle z nimi współpracujemy, wiele wad układu moczowego jest operowanych właśnie przy użyciu robota. Dysponujemy także nowoczesnym sprzętem do dializoterapii. Nowoczesność to też diagnostyka. Mamy świetny sprzęt do badań urodynamicznych. Możemy diagnozować nieprawidłową czynność pęcherza, która może prowadzić do przewlekłej choroby nerek (zastój moczu, nawracające zakażenia), a następnie stosować leczenie farmakologicznie lub poprzez czyste przerywane cewnikowanie.
Jak długo trzeba czekać na przyjęcie do Kliniki Nefrologii Pediatrycznej w USK?
Wszystkie przypadki ostre przyjmujemy na bieżąco. Kolejka do poradni wynosi zazwyczaj kilka miesięcy. Chciałabym jednak zaapelować do rodziców: nie róbcie dziecku dziesiątek niepotrzebnych badań na własną rękę. Wystarczy „złoty zestaw”: badanie ogólne moczu, oznaczenie stężenia białka w moczu, stężenia kreatyniny w surowicy i USG jamy brzusznej. To nam powie, czy dziecko jest zagrożone rozwojem przewlekłej choroby nerek.
Tegoroczne hasło Światowego Dnia Nerek brzmi dość intrygująco: „Zdrowie nerek dla wszystkich, troska o nerki, troska o środowisko”. Skąd to nawiązanie do ekologii?
To bardzo ważne połączenie. Pacjent wymagający leczenia nerkozastępczego pod postacią dializ zużywa ogromne ilości plastiku (dializatory, dreny, worki z płynami). Im wcześniej wykryjemy chorobę i im skuteczniej będziemy ją leczyć zachowawczo, tym mniej pacjentów będzie wymagało dializ. To korzyść dla zdrowia dziecka, jakości życia całej jego rodziny, ale też dla środowiska, bo generujemy mniej odpadów medycznych wymagających utylizacji. To, co jednak najważniejsze w Światowym Dniu Nerek, to podnoszenie świadomości społecznej, mówienie o profilaktyce i leczeniu chorób nerek.
|
|
Terapia genowa ratuje dzieci z ciężkimi niedoborami odporności. USK we Wrocławiu rozwija terapie perso-nalizowane |
Terapia genowa ratuje dzieci z ciężkimi niedoborami odporności. USK we Wrocławiu rozwija terapie perso-nalizowane
Helenka i Ida to kolejne dzieci w Polsce, które są w trakcie leczenia i otrzymały szansę na życie dzięki terapii genowej. W Klinice Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK), znanej również jako „Przylądek Nadziei”, realizowany jest jeden z naj-bardziej zaawansowanych programów leczenia ciężkich wrodzonych niedoborów odporności w Europie. Dzięki wprowadzeniu w Polsce badań przesiewowych noworodków oraz międzynarodowej współpracy naukowej możliwe jest dziś „naprawienie” uszkodzonego genu i trwałe przywrócenie odporności najmłod-szym pacjentom.
Zespół Kliniki z sukcesem prowadzi terapię genową dedykowaną dzieciom ze SCID – ciężkim złożonym niedo-borem odporności. Bez specjalistycznej interwencji choroba ta prowadzi do zgonu najczęściej już w pierwszym roku życia.
Helenka – siódmy pacjent na świecie
W ostatnich dniach zespół „Przylądka Nadziei” zakończył kluczowy etap leczenia czteromiesięcznej Helenki z północy Polski. Dziewczynka jest siódmym pacjentem na świecie i drugim w Polsce leczonym tą metodą.
– Dzięki programowi przesiewu noworodkowego udało się postawić diagnozę zaraz po urodzeniu i bardzo wcześnie rozpocząć leczenie – mówi prof. Krzysztof Kałwak, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej. – Jej przypadek nie był prosty. W krwiobiegu dziewczynki znajdowały się komórki jej mamy, które wywołały reakcję podobną do choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi. Musieliśmy najpierw wyciszyć ten stan, a następnie przeprowadzić aferezę, czyli pobranie komórek macierzystych. Mimo że dziew-czynka waży zaledwie 6 kilogramów, udało się zebrać rekordową liczbę 300 milionów komórek, które po mody-fikacji w holenderskim laboratorium wróciły do Wrocławia.
Obecnie Helenka jest kilka dni po podaniu zmodyfikowanych genetycznie komórek. Przebywa w ścisłej izolacji na oddziale przeszczepowym, a jej stan jest stabilny. Kluczowy będzie czternasty dzień po podaniu preparatu – wtedy nowe komórki powinny rozpocząć odbudowę jej układu odpornościowego.
Ida – kolejna terapia w przygotowaniu
Do zabiegu przygotowywana jest kolejna pacjentka – kilkumiesięczna Ida. Jej komórki macierzyste zostały już przekazane do laboratorium w Leiden, gdzie trwa proces modyfikacji genetycznej.
– Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Ida otrzyma swoją terapię genową w drugiej połowie marca – zapo-wiada prof. Kałwak. – Wcześniej przejdzie jeszcze chemioterapię kondycjonującą, a następnie otrzyma prepa-rat, który ma trwale zmienić jej los. Takie dzieci wcześniej po prostu umierały na „nieznane zapalenia płuc”, zanim ktokolwiek zdążył postawić właściwą diagnozę. Dziś możemy je uratować.
Olaf – pierwszy pacjent w Polsce
Program terapii genowej w USK we Wrocławiu rozpoczął się od leczenia Olafa w październiku 2024 roku. Chłopiec był pierwszym pacjentem w Polsce, który otrzymał tę formę terapii. Dziś, półtora roku po zabiegu, Olaf jest zdrowym dzieckiem. Mieszka z rodzicami na Islandii, rozwija się prawidłowo i nie wymaga izolacji. Do Wrocławia przyjeżdża raz w roku na kontrolę.
– Najnowsze analizy potwierdzają pełne bezpieczeństwo metody. Geny wprowadzone do jego organizmu dzia-łają prawidłowo, a on sam jest żywym dowodem na to, że śmiertelną chorobę można całkowicie pokonać – tłumaczy dr Monika Mielcarek-Siedziuk, pediatra i transplantolog kliniczny z Kliniki Transplantacji Szpiku, On-kologii i Hematologii Dziecięcej USK.
Na czym polega terapia genowa?
SCID to choroba, w której dziecko rodzi się bez sprawnego układu odpornościowego. Nawet pozornie nie-groźna infekcja może stanowić śmiertelne zagrożenie. Terapia genowa polega na pobraniu własnych komórek macierzystych pacjenta i ich modyfikacji w wyspecjalizowanym laboratorium.
W ośrodku w Leiden w Holandii, który rozwijał tę technologię przez trzy dekady, do komórek wprowadzana jest prawidłowa kopia uszkodzonego genu. Po powrocie preparatu do Wrocławia dziecko przechodzi krótką chemioterapię przygotowującą szpik, a następnie otrzymuje zmodyfikowane komórki w formie dożylnego wlewu.
– Sama procedura podania jest prosta, ale znaczenie tych 15 mililitrów preparatu dla pacjenta jest ogromne. Rodzice doskonale rozumieją, że w tym momencie dziecko dostaje nowe życie. Defekt genetyczny zostaje usu-nięty, a dziecko zyskuje prawidłową odporność. Będzie mogło chodzić do żłobka i przedszkola, bawić się z ró-wieśnikami, zamiast przebywać w izolacji – wyjaśnia dr Mielcarek-Siedziuk.
Terapia genowa jest również bezpieczniejsza od klasycznego przeszczepienia szpiku od niespokrewnionego dawcy, ponieważ nie wiąże się z ryzykiem odrzutu ani choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi.
Przesiew noworodkowy zmienia rokowania
Dynamiczny wzrost liczby diagnoz to efekt wprowadzenia w Polsce badań przesiewowych noworodków w kierunku ciężkich niedoborów odporności.
– Jestem przekonany, że te dzieci były wśród nas wcześniej, ale umierały z powodu nierozpoznanej choroby. Teraz jesteśmy w stanie wykryć ją w pierwszych dniach życia i uratować pacjentów – mówi profesor Kałwak.
Wcześniej przez pięć lat klinika leczyła dwóch pacjentów z tym rozpoznaniem. Obecnie, w ciągu zaledwie trzech miesięcy, pojawiło się troje kolejnych dzieci zakwalifikowanych do terapii. Program realizowany jest w ramach międzynarodowego badania klinicznego pod egidą Unii Europejskiej. Rodzice nie ponoszą kosztów leczenia ani nie muszą organizować zbiórek.
W 2024 roku Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej USK we Wrocławiu wykonała więcej transplantacji niż Great Ormond Street Hospital w Londynie. Ośrodek rozwija się jako jedno z najważ-niejszych europejskich centrów terapii komórkowych i genowych oraz przygotowuje się do uzyskania statusu Quality Treatment Center dla kolejnych rzadkich chorób, w tym leukodystrofii metachromatycznej.
USK we Wrocławiu nie ogranicza się wyłącznie do leczenia najcięższych wrodzonych niedoborów odporności. Ośrodek od kilku lat konsekwentnie buduje kompetencje w zakresie nowoczesnych terapii komórkowych, w tym terapii CAR-T, która – podobnie jak leczenie SCID RAG1 – polega na modyfikacji genetycznej komórek pacjenta w celu przywrócenia prawidłowej funkcji układu odpornościowego. Po raz pierwszy w Klinice Trans-plantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej zastosowano ją 6 lat temu, a dokładnie 3 marca 2020 roku. W przypadku CAR-T zmieniane są limfocyty T chorego tak, aby rozpoznawały i niszczyły komórki nowotworo-we. Mechanizm technologiczny jest zbliżony: wykorzystuje się inżynierię genetyczną, transfer materiału gene-tycznego do komórek oraz ich ponowne podanie pacjentowi. Cały proces wymaga zaplecza transplantacyjne-go, doświadczenia w pracy w warunkach izolacji oraz ścisłej kontroli bezpieczeństwa.
Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu, we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, wdrożył terapię CAR-T dla dorosłych pacjentów z opornymi i nawrotowymi nowotworami hema-tologicznymi, stając się jednym z kluczowych ośrodków realizujących to leczenie w Polsce. Program obejmuje chorych, u których wyczerpano standardowe możliwości terapeutyczne – dla wielu z nich jest to ostatnia szansa na trwałą remisję.
Równoległy rozwój terapii genowej w SCID oraz terapii CAR-T pokazuje, że wrocławski ośrodek buduje spójny ekosystem terapii zaawansowanych (ATMP), łączący pediatrię i medycynę dorosłych. To model oparty na ści-słej współpracy klinicystów, immunologów, biologów molekularnych i specjalistów transplantologii. Dzięki temu możliwe jest nie tylko wdrażanie innowacyjnych metod leczenia, lecz także tworzenie zaplecza nauko-wego i organizacyjnego, które pozwala szybko przenosić odkrycia z laboratoriów do praktyki klinicznej – z realną korzyścią dla pacjentów, zgodnie z hasłem: „Komórki podróżują, a pacjent zostaje w domu, czyli w USK we Wrocławiu”.
|
|
Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu wraca do normalnej pracy po przerwie z powodu awarii sieci elektrycznej |
Wrocław, 2.03.2026
Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu wraca do normalnej pracy po przerwie z powodu awarii sieci elektrycznej
Trwa usuwanie awarii sieci elektrycznej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu (USK), zdarzenie wiąże się z ograniczeniami w przyjmowaniu pacjentów. W poniedziałek, 2 marca odwołane zostały niektóre przyjęcia planowe. W ograniczonym stopniu działał też Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR). Od poniedziałkowego popołudnia SOR działa normalnie. Pełna funkcjonalność szpitala zostanie przywrócona już we wtorek, 3 marca.
– Pacjenci są bezpieczni. Każdy pacjent jest zaopiekowany. Nie ma zagrożenia utraty zdrowia i życia – mówi Beata Freier, dyrektor USK. – Trzy agregaty pracują równolegle i zabezpieczają szpital. Dlatego też pacjenci, którzy byli przeniesieni na inne oddziały, mogą już wrócić na swoje sale.
Ograniczenie w działaniu SOR-u dotyczyło głównie chorych przywożonych karetkami pogotowia ratunkowego.
– Pacjentów, którzy zgłaszali się do nas indywidualnie, prosiliśmy, by w miarę możliwości udali się do innych SOR-ów – mówi dyrektor Freier. – Oczywiście jeśli ktoś do nas przyszedł, otrzymał pomoc, bo ani na chwilę nie zamknęliśmy szpitala, tylko próbujemy rozwiązać problem.
Jak mówi dr Janusz Sokołowski, kierujący Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym przy Borowskiej, USK działa w tym względzie w porozumieniu z Wydziałem Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego.
– Dyspozytornia została o poinformowana o awarii. W trybie natychmiastowym karetki zostały przekierowane do innych szpitali – mówi dr Janusz Sokołowski, kierujący Szpitalnym Odziałem Ratunkowym USK. – Pacjenci, którzy wcześniej zostali do nas przywiezieni, otrzymali pomoc, podjęto wobec nich czynności ratunkowe. Jeżeli zachodziła taka potrzeba, niektórzy zostali przekazani do innych szpitali. Pacjenci zgłaszający się samodzielnie, których zawsze przyjmujemy bardzo dużo, byli oceniani, czy mogą być bezpiecznie przyjęci do naszego szpitala, czy też można było ich bezpiecznie przekierować do innego szpitala.
Jednocześnie pragniemy zapewnić, że wszyscy pacjenci byli i są bezpieczni. Dokładamy wszelkich starań, aby jak najszybciej przywrócić pełną sprawność techniczną placówki. W trybie pilnym wezwano dodatkowy personel medyczny i techniczny, który czuwa nad bezpieczeństwem osób hospitalizowanych.
– Oddział ratunkowy działa. Przyjmujemy pacjentów w stanie zagrożenia życia, dzisiaj rano przyjęliśmy pacjenta z ciężkim krwawieniem z przewodu pokarmowego – mówi dr Goutham Chourasia, zastępca kierownika SOR USK we Wrocławiu.
Na wniosek Wojewody Dolnośląskiego w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji i Ministerstwem Obrony Narodowej uruchomiono specjalną procedurę, dzięki której szpital zaopatrzony zostanie docelowo w trzy wysokowydajne agregaty prądotwórcze wraz z obsługą oraz oświetleniem technicznym. Urządzenia pozostaną do dyspozycji szpitala do czasu usunięcia awarii.
Dziękujemy bardzo za pomoc i wsparcie, które szpital otrzymał od Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka, Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu przy ul. Kamieńskiego, Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego, Szpitala Specjalistycznego im. A. Falkiewicza oraz 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Planowana grupa wsparcia to kolejny krok w budowaniu kompleksowej opieki nad pacjentami po wstrząsie kardiogennym. W przyszłości zespół USK rozważa także stworzenie dedykowanej ścieżki konsultacyjnej dla tych chorych, aby mieli łatwiejszy i szybszy dostęp do lekarza w razie wątpliwości.
Kontakt dla mediów:
Agata Grzelińska
Rzecznik prasowy
tel.: 885 835 033, 71 733 10 56
|
|
Przywracamy pełne funkcjonowanie |
|
Z powodu awarii sieci elektrycznej Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu czasowo wstrzymuje planowe przyjęcia |
Z powodu awarii sieci elektrycznej Uniwersytecki Szpital Kliniczny
we Wrocławiu czasowo wstrzymuje planowe przyjęcia
Trwa usuwanie poważnej awarii w sieci elektrycznej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. Z awarią wiążą się ograniczenia w przyjmowaniu pacjentów. Odwoływane są jutrzejsze planowe przyjęcia. Rejestratorki dzwonią do pacjentów, którzy mieli się zgłosić do przyjęcia na oddziały w poniedziałek, 2 marca.
Szpital czasowo ogranicza także działanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego – dotyczy to głównie chorych przywożonych karetkami pogotowia ratunkowego.
– Pacjentów, którzy zgłaszają się do nas indywidualnie, prosimy, by w miarę możliwości udali się do innych SOR-ów – mówi Beata Freier, dyrektor USK. – Oczywiście jeśli ktoś do nas przyjdzie, na pewno otrzyma pomoc, bo nie zamykamy szpitala, tylko próbujemy rozwiązać problem.
Jak mówi dr Janusz Sokołowski, kierujący Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym przy Borowskiej, USK działa w tym względzie w porozumieniu z Wydziałem Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego.
– Dyspozytornia została o poinformowana o awarii. W trybie natychmiastowym karetki zostały przekierowane do innych szpitali – mówi dr Janusz Sokołowski. – Pacjenci, którzy wcześniej zostali do nas przywiezieni, otrzymali pomoc, podjęto wobec nich czynności ratunkowe. Jeżeli zajedzie taka potrzeba, zostaną oni przekazani do innych szpitali. Pacjenci zgłaszający się samodzielnie, których zawsze przyjmujemy bardzo dużo, są oceniani, czy mogą być bezpiecznie przyjęci do naszego szpitala, czy też można ich bezpiecznie przekierować do innego szpitala.
Osobom, które wymagają pomocy nocnej i świątecznej opieki lekarskiej zalecamy, by zgłaszały się do:
• Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka, Wrocław, ul. Fieldorfa 2, 71 306 42 22.
• Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, Wrocław, ul. Kamieńskiego 73a, 71 327 05 36.
• Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego, Wrocław, ul. Koszarowa 5, 71 395 76 07.
• Szpitala Specjalistycznego im A. Falkiewicza, Wrocław ul. Warszawska 2, 71 377 41 16, 883 372 776.
Jednocześnie pragniemy zapewnić, że wszyscy pacjenci są bezpieczni. Dokładamy wszelkich starań, aby jak najszybciej przywrócić pełną sprawność techniczną placówki. W trybie pilnym wezwano dodatkowy personel medyczny i techniczny, który czuwa nad bezpieczeństwem osób hospitalizowanych.
Na wniosek Wojewody Dolnośląskiego w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji i Ministerstwem Obrony Narodowej uruchomiono specjalna procedurę, dzięki której szpital zaopatrzony zostanie docelowo w trzy wysokowydajne agregaty prądotwórcze wraz z obsługą oraz oświetleniem technicznym. Urządzenia pozostaną do dyspozycji szpitala do czasu usunięcia awarii.
Kontakt dla mediów:
Agata Grzelińska
Rzecznik prasowy
tel.: 885 835 033, 71 733 10 56
e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|
|
Spotkania z pracownikami – kolejne kroki po wyłonieniu wykonawcy na usługi pomocnicze w Uniwersyteckim szpitalu Klinicznym we Wrocławiu |
Spotkania z pracownikami – kolejne kroki po wyłonieniu wykonawcy
na usługi pomocnicze w Uniwersyteckim szpitalu Klinicznym
we Wrocławiu
Rozpoczęła się kolejna część procesu po wyłonieniu wykonawcy usługi kompleksowego utrzymania czystości w pomieszczeniach szpitalnych, administracyjnych i technicznych, transport wewnątrzszpitalny, selektywna zbiórka odpadów oraz współdziałanie z personelem medycznym w zakresie opieki nad pacjentem wraz z przejęciem części zakładu pracy w trybie art. 23¹ k.p. oraz całoroczne utrzymanie terenu zewnętrznego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, mająca na celu przekazanie informacji o planowanym przejściu części zakładu pracy na nowego pracodawcę. Będzie się to odbywało w następujących etapach:
|
|
Choroby rzadkie i artrezja przełyku – gdzie szukać pomocy? Eksperci USK wyjaśniają |
Wrocław, 26.02.2026
Choroby rzadkie i artrezja przełyku – gdzie szukać pomocy?
Eksperci USK wyjaśniają
28 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Chorób Rzadkich – inicjatywa zwracająca uwagę na potrzeby pacjentów wymagających wysoko specjalistycznej, skoordynowanej opieki. Jedną z takich chorób jest artrezja (zarośnięcie) przełyku – ciężka wada wrodzona noworodków, która wymaga pilnej operacji w pierwszych dniach życia. Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu (USK) jest ośrodkiem referencyjnym w jej leczeniu i wspólnie z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu (UMW) rozwija Uniwersyteckie Centrum Chorób Rzadkich, zapewniające pacjentom kompleksową, wielospecjalistyczną opiekę.
Zarośnięcie przełyku polega na braku ciągłości pomiędzy górną częścią przełyku od strony jamy ustnej a dolną – od strony żołądka. Powstaje przerwa, czasem minimalna, czasem kilkucentymetrowa.
– Zazwyczaj górny odcinek przełyku kończy się ślepo, a dolny uchodzi przetoką do tchawicy –
wyjaśnia prof. dr hab. Dariusz Patkowski, kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej USK, który operuje dzieci z tą wadą nie tylko we Wrocławiu, lecz także w szpitalach na całym świecie. Przed 20 laty wykonał wraz z zespołem jako pierwszy w Polsce zabieg zespolenia przełyku u noworodka techniką torakoskopową. Kilka dni temu przeprowadził dwa takie zabiegi w Irlandii. – Dziecko z zarośniętym przełykiem nie może połykać ani pokarmu, ani śliny, która stale gromadzi się w gardle, i wymaga pilnego leczenia operacyjnego w pierwszych dniach życia
Pojawiają się również poważne zaburzenia oddychania.
– Gdy dolna część przełyku uchodzi do tchawicy, treść żołądka, a dokładniej kwas żołądkowy, wlewa się do drzewa oskrzelowego i dochodzi do permanentnego zachłystywania. Z tego powodu często pojawia się zapalenie płuc, czego skutkiem jest niewydolność oddechowa –
tłumaczy prof. Patkowski.
– To właśnie dlatego operacja musi być przeprowadzona w pierwszych dniach życia dziecka.
Trzyletnia Zosia Pakuła spod Lublina jest jedną z pacjentek Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Po nieudanych próbach leczenia w innym ośrodku trafiła do USK przy ul. Borowskiej, gdzie podjęto się rekonstrukcji jej przełyku.
– Zosia urodziła się z artrezją długoodcinkową. W pierwszej dobie została przetransportowana do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie, gdzie przeszła operację. Niestety wtedy nie udało się zespolić przełyku, tylko usunięto przetokę –
opowiada Małgorzata Ociesa, mama małej pacjentki.
– Po tygodniu podjęto drugą próbę zespolenia przełyku. Niestety, także nieudaną. Zosia spędziła wiele tygodni na OIOM-ie, przeszła kilka razy odmę i zapalenie płuc. Miała zakładane szwy trakcyjne, by naciągnąć dwa odcinki przełyku, ale to wszystko nie dało oczekiwanych skutków. Była odżywiana dojelitowo przez PEG. Szwy pękały, ślina lub pokarm zalewały jej drogi oddechowe.
Aby dziecko mogło bezpiecznie doczekać operacji rekonstrukcji przełyku, lekarze zdecydowali o wyłonieniu przetoki ślinowej. W trakcie zabiegu doszło do porażenia fałdów głosowych bądź nerwu krtaniowego wstecznego i Zosia straciła głos. Przez kolejne miesiące kilkakrotnie hospitalizowano ją
z powodu zapalenia płuc. Rozpoznano również wiotkość krtani.
W nielicznych przypadkach, szczególnie po powikłaniach pierwotnego zabiegu, konieczna jest rekonstrukcja przełyku z innego odcinka przełyku. Tak było w przypadku Zosi. Rok temu, 17 lutego 2025 roku, Zosia przeszła operację w USK we Wrocławiu. Prof. Dariusz Patkowski wraz z zespołem zrekonstruowali brakujący odcinek przełyku u dziewczynki, używając fragmentu jelita grubego. Po trzech miesiącach możliwe było usunięcie gastrostomii. Dziś trzylatka oddycha i je samodzielnie. Odzyskała też głos.
– Nadal musimy bardzo uważać, bo Zosia ma kolejną wadę, rozszczep krtani I stopnia. Będzie miała jeszcze jedną operację, również we Wrocławiu –
mówi mama dziewczynki.
– Mam nadzieję, że potem będzie mogła pójść do przedszkola.
Klaudia Michnik, pielęgniarka z Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej USK we Wrocławiu, podkreśla, że każde dziecko z artrezją przełyku wymaga indywidualnego, intensywnego nadzoru oraz stałego monitorowania parametrów życiowych, które często są niestabilne, szczególnie u wcześniaków i pacjentów z dodatkowymi wadami wrodzonymi.
– Po zabiegu pracujemy nad tym, by dziecko zaczęło ssać, bo noworodki niekarmione od razu po urodzeniu przez co najmniej dwa tygodnie mają duży problem, żeby zrozumieć, jak się ssie, jak się połyka. Musimy je tego nauczyć –
mówi Klaudia Michnik.
– Pracujemy też z rodzicami, żeby nauczyć ich karmić dziecko, zwracać uwagę na to, co się z tym dzieckiem dzieje i co się może dziać. Może dojść do zwężenia przełyku i oni muszą wiedzieć, jak reagować, co robić. Rodzice są przerażeni tym wszystkim, zwłaszcza gdy przyjeżdżają z innego miasta i są tutaj sami. Dlatego do nas też należy zwykła rozmowa z nimi, by ich wesprzeć. Zapewniamy podwójną opiekę: nad dzieckiem i nad rodzicem, który jest tym drugim pacjentem. Musimy się nim zaopiekować, żeby potem to on mógł się zaopiekować swoim dzieckiem.
Artrezja przełyku występuje w Polsce u około 100 noworodków rocznie. Ponad połowa dzieci ma również inne wady wrodzone, wymagające leczenia operacyjnego i wielospecjalistycznej opieki.
Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu wykonuje rocznie od kilkunastu do 30 zabiegów zespolenia i rekonstrukcji przełyku. W zdecydowanej większości przypadków zabiegi wykonywane są metodą torakoskopową, małoinwazyjnie, z użyciem narzędzi o średnicy 3 mm, z czego ośrodek wrocławski jest znany w świecie.
USK rozwija wspólnie z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu również Uniwersyteckie Centrum Chorób Rzadkich, które koordynuje opiekę nad pacjentami wymagającymi zaawansowanego leczenia, konsultacji wielu specjalistów oraz wsparcia psychologicznego i socjalnego. Takie podejście ma kluczowe znaczenie w przypadku dzieci z artrezją przełyku, u których leczenie operacyjne jest dopiero początkiem długotrwałej opieki.
– Rodzice dzieci z chorobami rzadkimi, a taką chorobą jest artrezja przełyku, doświadczają odysei związanej z długoterminową opieką nad swoim dzieckiem –
mówi prof. dr hab. Robert Śmigiel, kierujący Kliniką Pediatrii, Endokrynologii, Diabetologii i Chorób Metabolicznych USK.
– Artrezję przełyku wprawdzie łatwo rozpoznać i można precyzyjnie leczyć, ale to nie znaczy, że rodzice mają łatwy dostęp do pełnej wiedzy oraz do odpowiednich specjalistów i opieki długoterminowej. Dzięki aktywności stowarzyszenia możemy im ten dostęp ułatwić. Budujemy świadomość, że w leczeniu tej wady Wrocław jest ośrodkiem referencyjnym i wiodącym ośrodkiem na świecie.
Jak podkreśla ekspert, pacjenci z chorobami rzadkimi i ich rodziny wymagają wielospecjalistycznego podejścia, kompleksowej opieki, ale też wsparcia psychologicznego i socjalnego, bo mierzą się z ogromem trudności i kosztów. By dać szansę na wyższy komfort codziennego funkcjonowania, specjaliści z obszaru chorób rzadkich (prof. Dariusz Patkowski, prof. Robert Śmigiel, prof. Anna Rozensztrauch) połączyli siły w nowym stowarzyszeniu, które założyli rodzice dzieci z tą wadą – Polskim Stowarzyszeniu Rodzin z Artrezją Przełyku.
– Dzięki stowarzyszeniu rodziny dzieci z artrezją mają dziś znacznie lepszy dostęp do specjalistycznej diagnostyki i leczenia. To choroba rzadka, dlatego wielu lekarzy mogło nigdy wcześniej nie spotkać takiego przypadku w swojej praktyce – być może jedynie słyszeli o niej podczas studiów. Często nie widzieli dziecka z zarośniętym przełykiem, a ich wiedza na temat postępowania z tak małym pacjentem bywa wyłącznie teoretyczna. Właśnie dlatego wsparcie i edukacja, jakie oferuje stowarzyszenie, są tak niezwykle ważne. –
mówi dr hab. Anna Rozensztrauch, profesor UMW, koordynator badań jakości życia w chorobach rzadkich z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
– Stowarzyszenie umożliwia przede wszystkim wsparcie merytoryczne. To ogromnie ważne, by te rodziny wiedziały, że nie są same, że mogą się dzielić doświadczeniem. Dlatego organizujemy warsztaty, szkolenia, w maju będzie konferencja, na której będzie wielu specjalistów. To będzie też okazja do konsultacji. I jeszcze jedno: ponieważ jest to choroba rzadka, trzeba łączyć siły ze światem, dlatego jesteśmy w strukturach międzynarodowej organizacji rodzin z artrezją przełyku, żeby w jeszcze szerszym gronie wymieniać doświadczenia.
Kontakt dla mediów:
Agata Grzelińska
Rzecznik prasowy
tel.: 885 835 033, 71 733 10 56
e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|
|
VIII Forum Jakości i Bezpieczeństwa w Ochronie Zdrowia – Wrocław, 9–10 marca 2026 |
VIII Forum Jakości i Bezpieczeństwa w Ochronie Zdrowia – Wrocław, 9–10 marca 2026
Od 9 do 10 marca 2026 roku Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu będzie gospodarzem VIII Forum Jakości i Bezpieczeństwa w Ochronie Zdrowia – ogólnopolskiego wydarzenia poświęconego kulturze bezpieczeństwa, odpowiedzialności liderów oraz podejmowaniu decyzji w sytuacjach granicznych, często pod presją czasu i silnych emocji.
Forum stanowi przestrzeń do merytorycznej debaty nad budowaniem systemu ochrony zdrowia opartego na jakości, odporności na kryzysy oraz zdolności do uczenia się na doświadczeniach – również tych trudnych. Organizatorzy podkreślają, że bezpieczeństwo pacjenta nie jest wyłącznie elementem strategii czy wymogiem systemowym, lecz zobowiązaniem środowiska medycznego i fundamentem społecznego zaufania do medycyny.
Wydarzenie odbędzie się w Sali konferencyjnej im. Leonarda Kuczyńskiego na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu przy ul. Borowskiej 211. Forum organizowane jest pod patronatem honorowym JM Rektora prof. dr hab. Piotra Ponikowskiego.
Istotnym punktem programu będzie uroczyste wręczenie statuetek „Jakość okiem pacjenta” za lata 2024 i 2025 – wyróżnień podkreślających znaczenie perspektywy pacjenta w procesie podejmowania decyzji organizacyjnych i klinicznych.
Nad poziomem merytorycznym wydarzenia czuwa Komitet Naukowy, któremu przewodniczą dr n. o zdr. Agnieszka Zdęba-Mozoła oraz dr hab. n. o zdr. Izabela Witczak. Za organizację odpowiada Komitet Organizacyjny w składzie Anna Paluchiewicz oraz Małgorzata Gdesz.
Szczegółowe informacje oraz rejestracja dostępne są pod adresem:https://tiny.pl/74tkt1n_b
Forum skierowane jest do przedstawicieli środowiska medycznego, kadry zarządzającej podmiotami leczniczymi, ekspertów ds. jakości oraz wszystkich osób zaangażowanych w rozwój bezpiecznej i nowoczesnej ochrony zdrowia w Polsce.
|
|
Światowy dzień chorego przyjdź do szpitala na borowskiej po poradę |
W Światowy Dzień Chorego przyjdź do szpitala na Borowskiej po poradę
Niezbędne informacje o bezpiecznym stosowaniu leków, wsparcie dla opiekunów osób przewlekle chorych i z niepełnosprawnościami, analiza składu masy ciała oraz informacje o programach profilaktycznych Narodowego Funduszu Zdrowia – to tylko niektóre punkty programu Dnia Otwartego, na który wspólnie zapraszają Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu (USK) oraz Dolnośląski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Wydarzenie odbędzie się w środę, 11 lutego, w godzinach 10.00–13.00, w holu głównym szpitala przy ul. Borowskiej.
– Przygotowaliśmy trzy stoiska tematyczne, na których będzie można uzyskać pomocne informacje dotyczące bezpiecznego stosowania leków, radzenia sobie w chorobie i niepełnosprawności oraz profilaktyki zdrowotnej – mówi Małgorzata Gdesz, kierownik Działu Akredytacji i Zintegrowanego Systemu Zarządzania Jakością w USK we Wrocławiu oraz koordynatorka Szkoły Radzenia Sobie w Chorobie i Niepełnosprawności.
Sprawdź, czy prawidłowo przyjmujesz leki i suplementy
Farmaceuci kliniczni USK poinstruują, jak przyjmować leki, aby działały skutecznie i bezpiecznie. Zwrócą uwagę na najczęstsze błędy popełniane w farmakoterapii oraz podpowiedzą, o co warto zapytać lekarza i jak przygotować pacjenta do wizyty lekarskiej. Podczas wydarzenia będzie także możliwość skorzystania z indywidualnych konsultacji farmaceutycznych oraz uzyskania praktycznych informacji na temat interakcji lek–lek i lek–suplement. Uczestnicy dowiedzą się również, jak, kiedy i gdzie zgłaszać działania niepożądane leków oraz dlaczego takie zgłoszenia są istotne dla bezpieczeństwa pacjentów.
Jak radzić sobie w przewlekłej chorobie i niepełnosprawności
To stanowisko dedykowane jest pacjentom wielochorobowym, osobom z chorobami przewlekłymi i z niepełnosprawnościami, a także ich opiekunom. Specjaliści z USK podpowiedzą, jak sprawować opiekę nad osobą przewlekle chorą w warunkach domowych oraz jak dbać o jej komfort i bezpieczeństwo. Przekażą praktyczne wskazówki dla opiekunów i wyjaśnią, co warto wiedzieć o chorobie Alzheimera oraz innych formach demencji, a także jak wspierać chorego i jego rodzinę. Udzielane będą również porady dotyczące radzenia sobie z nietrzymaniem moczu oraz dostępnych form wsparcia i zaopatrzenia dla osób dotkniętych tym problemem. Uczestnicy dowiedzą się ponadto, gdzie lokalnie szukać pomocy i wsparcia.
Czy wiesz wszystko o swoim zdrowiu?
Pracownicy NFZ będą informować o programie „Moje Zdrowie”, obejmującym bezpłatne badania dla dorosłych, a także o bezpłatnych badaniach mammograficznych i cytologicznych. Przedstawią również programy profilaktyczne dotyczące chorób układu krążenia, chorób odtytoniowych oraz raka piersi. Podczas wydarzenia będzie można wykonać analizę składu masy ciała oraz uzyskać pomoc w założeniu i obsłudze aplikacji MojeIKP i MojeFizjo+. Uczestnicy otrzymają także informacje na temat portali edukacyjnych Diety NFZ i Akademia NFZ oraz programu „8 tygodni do zdrowia”, który promuje proste kroki prowadzące do poprawy zdrowia i samopoczucia.
– W zmaganiach z chorobą potrzebne jest różnorodne wsparcie, także informacyjne. Z taką myślą przygotowaliśmy program Dnia Otwartego dla chorych i ich bliskich, na który serdecznie zapraszamy – mówi Małgorzata Gdesz.
Kontakt dla mediów:
Agata Grzelińska
Rzecznik prasowy
tel.: 885 835 033, 71 733 10 56
e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|
|