Z ostatniej chwili
5 najczęstszych błędów Polaków podczas grillowania. Dietetyczka USK: „Nie chodzi o to, by rezygnować z grilla, ale grillować rozsądnie”
 Wrocław, 5.06.2026

5 najczęstszych błędów Polaków podczas grillowania. Dietetyczka USK: „Nie chodzi o to, by rezygnować z grilla, ale grillować rozsądnie”



Długi weekend, wakacje i sezon grillowy to dla wielu Polaków synonim spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Na ruszcie królują karkówka, kiełbasa i różnego rodzaju przekąski, a przy stole spędzamy często wiele godzin. Choć okazjonalne grillowanie nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, niektóre nawyki mogą sprawić, że przyjemność szybko zamieni się w problemy trawienne lub negatywnie wpłynie na organizm. O najczęstszych błędach popełnianych podczas grillowania opowiada Zuzanna Stachowiak, dietetyczka z Kliniki Diabetologii, Nadciśnienia Tętniczego i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Błąd nr 1. Za dużo czerwonego i przetworzonego mięsa


Karkówka, kiełbasa czy boczek to nieodłączne elementy wielu grillowych spotkań. Problem pojawia się wtedy, gdy stanowią podstawę całego menu.

– Czerwone, przetworzone mięso zawiera duże ilości tłuszczów nasyconych i jest produktem wysokokalorycznym. Dodatkowo często grillujemy je zbyt długo, aż do zwęglenia. Powstający wtedy osad zawiera związki o działaniu rakotwórczym – wyjaśnia Zuzanna Stachowiak.

Dietetyczka podkreśla, że jednorazowe sięgnięcie po karkówkę nie zrujnuje zdrowia, jednak osoby regularnie grillujące powinny częściej wybierać chude mięso, ryby lub alternatywy roślinne.

Błąd nr 2. Warzywa są tylko dodatkiem

Choć coraz częściej na grillach pojawiają się cukinia, papryka czy bakłażan, nadal główną rolę odgrywają produkty mięsne.

– Każdy grillowany posiłek warto uzupełnić dużą porcją warzyw. Mogą to być świeże pomidory, surówki, sałatki czy zielone warzywa liściaste. Dostarczają błonnika, witamin i składników mineralnych, które pomagają zbilansować cały posiłek – mówi dietetyczka.

Ekspertka zwraca uwagę, że warzywa najlepiej spożywać w formie świeżej, a jeśli trafiają na grill, warto korzystać ze specjalnych tacek i unikać ich bezpośredniego kontaktu z ogniem.

Błąd nr 3. Wielogodzinne podjadanie

Grillowanie rzadko kończy się na jednym posiłku. Chipsy, paluszki, orzeszki, słodkie napoje, a później kolejne porcje potraw z rusztu sprawiają, że łatwo stracić kontrolę nad ilością spożywanych kalorii.

– Podczas wielogodzinnych spotkań często jemy znacznie więcej, niż potrzebujemy. Jeśli do tego większość czasu spędzamy siedząc przy stole, po kilku godzinach możemy odczuwać ciężkość i dyskomfort – tłumaczy Zuzanna Stachowiak.

Specjalistka zachęca, aby po posiłku znaleźć czas na spacer lub inną lekką aktywność fizyczną.

Błąd nr 4. Zbyt mało wody, zbyt dużo alkoholu

Wysokie temperatury zwiększają ryzyko odwodnienia, dlatego podczas grillowania szczególnie ważne jest regularne nawadnianie organizmu.

– Podstawowym napojem podczas letnich spotkań powinna być woda. W upalne dni zapotrzebowanie na płyny wzrasta i może przekraczać nawet trzy litry dziennie. Jeśli odczuwamy pragnienie, to znak, że organizm już zaczyna się odwadniać – podkreśla dietetyczka.

Ekspertka zwraca również uwagę na alkohol, który nadal jest częstym elementem grillowych spotkań.

– Wiele osób bagatelizuje wpływ alkoholu na zdrowie. Tymczasem nawet piwo pozostaje alkoholem, a jego regularne spożywanie niesie określone konsekwencje zdrowotne. Jeśli już sięgamy po piwo bezalkoholowe, będzie ono lepszym wyborem, choć nadal należy pamiętać, że dostarcza kalorii i cukrów – dodaje.

Błąd nr 5. Nieprawidłowe grillowanie

Sama metoda przygotowywania potraw ma ogromne znaczenie dla ich wartości zdrowotnej.

– Grillowanie nie należy do najbardziej lekkostrawnych form obróbki termicznej. Dlatego warto unikać przypalania produktów i ich nadmiernego wysuszania. Im bardziej zwęglone mięso czy warzywa, tym większe obciążenie dla układu pokarmowego – wyjaśnia specjalistka.

Trzy zasady zdrowego grillowania

Zdaniem dietetyczki z USK we Wrocławiu wystarczy pamiętać o trzech prostych zasadach:
1. Częściej wybieraj chude mięso zamiast czerwonego i przetworzonego.
2. Nie zapominaj o warzywach – powinny być stałym elementem każdego grillowego posiłku.
3. Ogranicz alkohol i dbaj o odpowiednie nawodnienie.

– Nie chodzi o to, aby całkowicie rezygnować z grillowania. To przede wszystkim forma spędzania czasu z bliskimi. Warto jednak zadbać o kilka prostych nawyków, dzięki którym taki posiłek będzie nie tylko smaczny, ale również bardziej przyjazny dla zdrowia – podsumowuje specjalistka USK we Wrocławiu.

 
Prof. Bernarda Kazanowska z USK we Wrocławiu odznaczona medalem „Merito de Wratislavia”. Cztery dekady pracy dla najmłodszych wrocławian
alt
 Wrocław, 01.06.2026

Prof. Bernarda Kazanowska z USK we Wrocławiu

odznaczona medalem „Merito de Wratislavia”.

Cztery dekady pracy dla najmłodszych wrocławian



Ponad cztery dekady poświęcone leczeniu dzieci z chorobami nowotworowymi, rozwijaniu polskiej onkohematologii dziecięcej i budowaniu jednego z najnowocześniejszych ośrodków tego typu w kraju zostały uhonorowane przez miasto Wrocław. Prof. Bernarda Kazanowska, związana z Kliniką Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, odebrała medal „Merito de Wratislavia – Zasłużony dla Wrocławia”.

– Prof. Bernarda Kazanowska przez dziesięciolecia pozostawała jedną z najważniejszych osób tworzących wrocławską onkohematologię dziecięcą. Jej działalność lekarska uratowała zdrowie i życie wielu dzieci, a wpływ na rozwój Kliniki trudno przecenić. To osoba w pełni zasługująca na medal „Merito de Wratislavia”
– mówił prof. Krzysztof Wronecki, wiceprzewodniczący Ośrodka Pamięci i Dokumentacji Historycznej Dolnośląskiej Izby Lekarskiej oraz autor laudacji i wniosku o przyznanie odznaczenia.

Lekarka, naukowczyni i współtwórczyni Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej USK

Prof. Bernarda Kazanowska należy do grona osób, które w sposób szczególny wpłynęły na rozwój wrocławskiej onkohematologii dziecięcej. Od ponad 40 lat związana jest z leczeniem dzieci cierpiących na choroby krwi, schorzenia szpiku kostnego oraz nowotwory wieku dziecięcego.

Przez wiele lat pełniła funkcję zastępcy kierownika Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej, uczestnicząc w tworzeniu rozwiązań, które dziś stanowią fundament działalności kliniki znanej również jako Przylądek Nadziei. Była jedną z osób konsekwentnie zabiegających o budowę nowej siedziby kliniki oraz przenoszenie do Wrocławia najlepszych europejskich wzorców organizacji opieki nad dziećmi z chorobami nowotworowymi.

– To szczególny dzień dla całego naszego zespołu. Pani Profesor przez lata współtworzyła miejsce, które dziś jest symbolem nadziei dla tysięcy dzieci i ich rodzin. Jej wiedza, doświadczenie, empatia i zaangażowanie na trwałe wpisały się w historię naszego ośrodka – mówił podczas uroczystości prof. Krzysztof Kałwak, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej USK we Wrocławiu.

Medycyna, która leczy nie tylko chorobę

Jednym z najważniejszych osiągnięć prof. Bernardy Kazanowskiej było rozwijanie holistycznego modelu opieki nad pacjentem i jego rodziną. Dzięki jej zaangażowaniu w klinice powstał rozbudowany system wsparcia psychospołecznego, który dziś stanowi integralny element procesu leczenia.

Prof. Kazanowska była również jedną z osób budujących nowoczesne systemy gromadzenia danych medycznych. Utworzona z jej inicjatywy ewidencja chorób i skoordynowany system baz danych stały się fundamentem ogólnopolskiego rejestru „Hope for Children”.

Jej dorobek obejmuje także osiągnięcia kliniczne o znaczeniu międzynarodowym. Wdrożenie protokołu leczenia chłoniaka B-komórkowego z wykorzystaniem rytuksymabu pozwoliło osiągnąć około 95-procentową skuteczność terapii choroby, która jeszcze kilkadziesiąt lat temu była uznawana za nieuleczalną.

Od lat angażuje się również w rozwój międzynarodowej współpracy naukowej. Jest współtwórczynią europejskiej inicjatywy PanCare, przewodniczy Polskiej Pediatrycznej Grupie Guzów Litych i uczestniczy w opracowywaniu nowoczesnych programów terapeutycznych dla dzieci z nowotworami.

Obecnie kieruje projektem LiBRha, realizowanym przez konsorcjum pod przewodnictwem Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Badania dotyczą wykorzystania biopsji płynnej i metod molekularnych w diagnostyce mięsaków tkanek miękkich u dzieci.

„Ten medal dedykuję dzieciom”

Medal „Merito de Wratislavia – Zasłużony dla Wrocławia” przyznawany jest osobom szczególnie zasłużonym dla miasta, które swoją działalnością przyczyniają się do jego rozwoju, budują jego autorytet i wzmacniają wspólnotę mieszkańców.

– Jesteśmy dumni, że panią mamy. Jest pani zasłużona nie tylko dla tej kliniki i środowiska akademickiego, ale po prostu dla nas wszystkich – wrocławianek i wrocławian – podkreślił podczas uroczystości Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który wręczył wyróżnienie.

Przyjmując odznaczenie, prof. Bernarda Kazanowska podkreślała, że traktuje je jako wyróżnienie dla całego środowiska tworzącego Klinikę.

– Ten medal nie jest wyłącznie moim osiągnięciem. To wyróżnienie dla wszystkich lekarzy, pielęgniarek, diagnostów, rehabilitantów, psychologów, pracowników administracyjnych i wszystkich osób, które każdego dnia tworzą to miejsce – mówiła.

Profesor przypomniała również ogromny postęp, jaki dokonał się w leczeniu dziecięcych nowotworów podczas jej zawodowej drogi.

– Kiedy rozpoczynałam pracę, około 20 procent dzieci umierało. Dziś ponad 95 procent naszych pacjentów możemy skutecznie leczyć. To ogromna satysfakcja dla całego środowiska – podkreśliła prof. Bernarda Kazanowska, zastępca lekarza kierującego Kliniką Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej.

Na zakończenie swoje wyróżnienie zadedykowała najmłodszym pacjentom.

– Ten medal chcę dedykować dzieciom. To one uczą nas siły, wiary, nadziei i sensu tego, co tutaj robimy – powiedziała.

Wrocław jej życia

Prof. Bernarda Kazanowska urodziła się we Wrocławiu i z miastem związana jest przez całe życie zawodowe. Jak podkreślała podczas uroczystości, Wrocław pozostaje dla niej miejscem szczególnym – otwartym, budowanym przez ludzi i dla ludzi.

Przyznany medal jest wyrazem uznania nie tylko dla imponującego dorobku naukowego i klinicznego laureatki, ale także dla jej wkładu w rozwój wrocławskiej medycyny akademickiej oraz wieloletniej pracy na rzecz dzieci i ich rodzin.

alt alt alt alt alt alt alt alt alt alt alt alt alt
 
Poszukiwali szpitala na całym świecie, pomoc znaleźli w USK we Wrocławiu
alt
 Wrocław, 29.05.2026

Poszukiwali szpitala na całym świecie, pomoc znaleźli w USK we Wrocławiu



Najpierw były ciężkie infekcje, a potem diagnoza: zwężenie tchawicy – bardzo rzadka wada wrodzona. Następnym krokiem było poszukiwanie na całym świecie najlepszych specjalistów i szpitala, w którym ich syn będzie zoperowany. Wtedy ktoś z bliskich pokazał im artykuł o dziecku, które przed rokiem było leczone w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu – tak zaczęła się ta piękna historia. Dzisiaj 15-miesięczny Sebastian, którego zoperował zespół pod kierunkiem prof. Dariusza Patkowskiego, wraca do domu w Holandii. Ze spokojnym oddechem i naprawioną, drożną tchawicą.

Pierwszą infekcję dróg oddechowych Sebastian, który z rodzicami i siostrą mieszka w Holandii, miał w wieku około 3,5 miesiąca. Był to również pierwszy moment, gdy jego świszczący oddech zaczął niepokoić rodziców. Stał się silniejszy i utrzymywał się dłużej, niż powinien. Ponieważ jednak objawy ustąpiły po podaniu antybiotyków, nie podjęto wtedy dalszej diagnostyki. Kolejna, znacznie poważniejsza infekcja rozpoczęła się, gdy Sebastian miał 6 miesięcy. Trwała ponad pięć tygodni.

– Trzykrotnie trafialiśmy na Szpitalny Oddział Ratunkowy, jednak poza testami wirusowymi nie wykonano synowi żadnych dodatkowych badań. Nie wykryto żadnej infekcji wirusowej, a leczenie kortykosteroidami nie przyniosło poprawy – opowiada Beata Palomares, mama chłopca.

Po raz pierwszy o podejrzeniu poważniejszej choroby rodzice dziecka Beata i Karlo Palomares usłyszeli w listopadzie 2025 roku podczas pobytu w Tajlandii. Zaniepokojeni nagłym nasileniem świszczącego oddechu postanowili zgłosić się do jednego ze szpitali w Bangkoku, aby upewnić się, że z płucami Sebastiana wszystko jest w porządku. Jak się okazało, to był moment przełomowy, to tam doświadczona lekarka rozpoznała poważną wadę wrodzoną – zwężenie tchawicy.

– Badanie potwierdziło ciężkie zwężenie tchawicy na odcinku o długości około 3 centymetrów o średnicy około 2–3 milimetrów, zlokalizowane w wyjątkowo trudnym operacyjnie miejscu, w okolicy wnęki płuca – mówi pani Beata – Mimo diagnozy nie czuliśmy załamania. Wręcz przeciwnie – byliśmy wdzięczni, że wada została wykryta na czas. Zwężenie tchawicy to bardzo rzadka i często późno rozpoznawana wada wrodzona, której niewykrycie może prowadzić do tragicznych konsekwencji.

Telefon, który wszystko zmienił

Po powrocie do Holandii rodzice chłopca zaczęli szukać specjalisty, który mógłby zoperować ich syna. Poszukiwali szpitala na całym świecie. Mówią otwarcie, że nie brali pod uwagę leczenia w Polsce. Wszystko zmieniło się, gdy przyjaciółka Pani Beaty powiedziała im o prof. Dariuszu Patkowskim i Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. Znalazła artykuł o rekonstrukcji tchawicy u czteroletniej Hani, którą rok temu wykonali prof. Dariusz Patkowski i prof. Patricio Valera z Chile w USK we Wrocławiu.

– Po przeczytaniu informacji o międzynarodowym doświadczeniu profesora Patkowskiego postanowiłam zadzwonić. Numer telefonu znalazłam na stronie internetowej i do dziś pamiętam swój szok, gdy telefon odebrał sam profesor – opowiada mama małego Sebastiana. – Rozmowa, którą wtedy odbyliśmy, była dla nas czymś wyjątkowym. Profesor wykazał się ogromnym spokojem, profesjonalizmem i empatią. Jako rodzice po raz pierwszy poczuliśmy, że ktoś naprawdę nas słucha i rozumie skalę sytuacji. Nigdy nie mieliśmy wrażenia, że Sebastian jest „kolejnym przypadkiem” czy anonimowym pacjentem. Dziś wiemy, że była to właściwa decyzja – profesor uratował życie naszego syna.

Miesiąc temu Sebastian został zoperowany przez interdyscyplinarny zespół pod kierunkiem prof. Dariusza Patkowskiego.

– Sebastian trafił do nas z niezwykle rzadką i bardzo złożoną wadą tchawicy. Zwężenie było tak rozległe, że średnica dróg oddechowych na znacznym odcinku wynosiła zaledwie około dwóch milimetrów. To sytuacja, która w każdej chwili mogła doprowadzić do ciężkiej niewydolności oddechowej. Przed operacją przeprowadziliśmy szczegółową diagnostykę obrazową i endoskopową, a cały zabieg został bardzo starannie zaplanowany. Wykorzystaliśmy również modele symulacyjne, które pozwoliły nam precyzyjnie przygotować się do rekonstrukcji tchawicy – mówi prof. Dariusz Patkowski, kierownik Kliniki Chirurgii, Urologii, Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej USK we Wrocławiu. – To jedna z najbardziej wymagających operacji w chirurgii dróg oddechowych, ponieważ po rozpoczęciu rekonstrukcji nie ma możliwości wycofania się z podjętych działań – zabieg musi zakończyć się pełnym sukcesem. Kluczową rolę odegrała także ścisła współpraca wielospecjalistycznego zespołu, w tym kardiochirurgów dziecięcych, którzy zapewnili wsparcie w zakresie krążenia pozaustrojowego podczas operacji. Dzięki zaangażowaniu całego zespołu Sebastian otrzymał szansę na bezpieczne oddychanie i dalszy prawidłowy rozwój.

Rekonstrukcja tchawicy i krążenie pozaustrojowe

Sukces tej operacji był możliwy dzięki ścisłej współpracy specjalistów wielu dziedzin. Na sali operacyjnej pracował zespół złożony z chirurgów dziecięcych, kardiochirurgów, anestezjologów, pielęgniarek anestezjologicznych i instrumentariuszek – kilkanaście osób skoncentrowanych na jednym celu: zapewnieniu małemu pacjentowi bezpiecznego leczenia.

– Operacje rekonstrukcyjne tchawicy należą do najbardziej wymagających procedur wykonywanych u dzieci. Wymagają nie tylko najwyższych kompetencji chirurgicznych, ale również perfekcyjnej współpracy wielu zespołów medycznych. W tym przypadku kardiochirurgia dziecięca odpowiadała za zabezpieczenie krążenia pozaustrojowego, które umożliwiło bezpieczne przeprowadzenie rekonstrukcji – podkreślił dr Marek Kopala, kardiochirurg z Kliniki Kardiologii i Kardiochirurgii USK we Wrocławiu, który wraz z dr Januszem Komorowskim, również kardiochirurgiem, zadbał o to, aby można było bezpiecznie dotrzeć do miejsca zwężenia.

– Rekonstrukcja tchawicy była przeprowadzana przy wsparciu krążenia pozaustrojowego, co pozwoliło stworzyć optymalne warunki do wykonania tej precyzyjnej procedury. Kluczowe znaczenie miało zachowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa na każdym etapie procedury. Dla naszego zespołu była to również ważna operacja symbolizująca początek nowej jakości współpracy między kardiochirurgią dziecięcą a chirurgią dziecięcą we Wrocławiu. To właśnie takie wielospecjalistyczne podejście daje szansę na skuteczne leczenie najtrudniejszych przypadków – podkreśla dr Marek Kopala.

Uśmiech i dziecięca radość

Sebastian spędził około trzech i pół tygodnia na Oddziale Klinicznym Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dziecięcej USK we Wrocławiu. Personel kierowany przez prof. Marzenę Zielińską walczył tam o jego życie, gdyż stan chłopca był bardzo ciężki i niestabilny. Jak zauważa ekspertka, sukces tak złożonej operacji nie kończy się w sali operacyjnej. To efekt współpracy wielu specjalistów – chirurgów, kardiochirurgów, anestezjologów, pielęgniarek i zespołu intensywnej terapii. Każdy element tego procesu musi być starannie zaplanowany i skoordynowany, ponieważ bezpieczeństwo pacjenta zależy od pracy całego zespołu. Po rekonstrukcji tchawicy dziecko wymaga wielotygodniowej, intensywnej opieki i stałego monitorowania.

– W przypadku Sebastiana mierzyliśmy się również z powikłaniami, które mogą wystąpić po tak rozległych zabiegach, dlatego przez ponad trzy tygodnie pozostawał pod opieką specjalistów intensywnej terapii. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu zespołu udało się bezpiecznie przeprowadzić go przez najtrudniejszy okres leczenia – mówi prof. Marzena Zielińska, kierująca Oddziałem Klinicznym Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dziecięcej USK we Wrocławiu. – To właśnie intensywna terapia jest miejscem, gdzie ostatecznie rozstrzyga się powodzenie najbardziej skomplikowanych operacji. Naszym zadaniem było nie tylko monitorowanie stanu pacjenta, ale również szybkie reagowanie na wszelkie zagrożenia i leczenie pojawiających się powikłań. Efekt, który dziś widzimy, jest rezultatem wiedzy, doświadczenia i ogromnego zaangażowania całego zespołu medycznego. Dzięki temu Sebastian otrzymał szansę na bezpieczny powrót do zdrowia i dalszy prawidłowy rozwój.

Jak dodaje Pani Beata, oboje z mężem, gdy widzieli, jak zespół medyczny walczył o życie ich syna przez całą dobę, każdego dnia i każdej nocy, mimo ogromnego stresu nie czuli niepokoju.

– Wiedzieliśmy, że nasz syn znajduje się w najlepszych możliwych rękach. Od początku do końca – mówi Beata Palomares. – Sebastian wciąż wraca do sił po długiej i bardzo wymagającej hospitalizacji. Przez dłuższy czas był intubowany oraz utrzymywany w sedacji, dlatego jego organizm potrzebuje jeszcze czasu, aby w pełni dojść do siebie. Mimo ciężkiej operacji i wszystkich komplikacji, które przeszedł, dziś wygląda tak, jakby powoli zapominał o szpitalnych doświadczeniach. Jest niezwykle pogodnym i szczęśliwym chłopcem. Odzyskał apetyt, uwielbia spacery i z ogromną ciekawością reaguje na wszystko, co go otacza. Najbardziej cieszy nas to, że znów widać w nim dziecięcą radość i energię. Sebastian jest podekscytowany dosłownie wszystkim i sprawia wrażenie, jakby nie chciał marnować ani chwili na sen. Chyba uznał, że przespał już wystarczająco dużo czasu w ciągu ostatniego miesiąca.





 
Druga sala hybrydowa i stanowiska dla chorych w stanie krytycznym – USK Wrocław kończy jedną z największych inwestycji w kardiologii i kardiochirurgii
alt
 Wrocław, 28.05.2026

Druga sala hybrydowa i stanowiska dla chorych w stanie krytycznym – USK Wrocław kończy jedną z największych inwestycji w kardiologii i kardiochirurgii



W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu kończą się prace nad jednym z najważniejszych w ostatnich latach przedsięwzięć modernizacyjnych w obszarze leczenia chorób układu krążenia. Projekt „Efektywność, dostępność i jakość systemu ochrony zdrowia w dziedzinie kardiologii i kardiochirurgii", dofinansowany kwotą 30 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy, w najbliższych dniach wkroczy w etap pełnego uruchomienia. To element realizacji strategii dalszego rozwoju USK, już dziś lidera polskiej kardiologii i kardiochirurgii.

Inwestycja obejmuje trzy uzupełniające się komponenty: nową salę hybrydową, dedykowane stanowiska intensywnej terapii dla pacjentów we wstrząsie kardiogennym oraz znaczące doposażenie Instytutu Chorób Serca w nowoczesną aparaturę diagnostyczną i zabiegową.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu daje najlepszy przykład, jak odpowiedzialnie wykorzystywać środki z Krajowego Planu Odbudowy. Inwestycja realizowana w obszarze kardiologii i kardiochirurgii pokazuje, jak planować rozwój z myślą o pacjentach, ale również o przyszłości całego systemu ochrony zdrowia. To projekt niezwykle przemyślany, odpowiadający na realne potrzeby zdrowotne i jednocześnie wyznaczający nowe standardy w skali kraju i Europy. Jestem przekonana, że rozwiązania rozwijane we Wrocławiu będą służyć pacjentom nie tylko z Dolnego Śląska, ale z całej Polski. Bardzo cieszy mnie także spójne podejście do rozwoju infrastruktury klinicznej i dydaktycznej, dzięki któremu Uniwersytet Medyczny i szpital wspólnie budują nowoczesne zaplecze leczenia, badań i kształcenia przyszłych kadr medycznych – powiedziała Katarzyna Kacperczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, podczas wizyty w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu.

Druga sala hybrydowa – standard wyznaczany przez czołowe ośrodki europejskie

Najistotniejszym elementem projektu jest utworzenie drugiej sali hybrydowej o powierzchni ponad 270m². Wartość samych prac budowlano-adaptacyjnych to 13,94 mln zł brutto, a wyposażenia – 3,32 mln zł brutto. Sala została zaprojektowana zgodnie z rozwiązaniami stosowanymi w wiodących europejskich ośrodkach kardiologicznych, wśród których już dziś znajduje się USK we Wrocławiu. Umożliwia jednoczesne wykonywanie procedur kardiochirurgicznych i kardiologii interwencyjnej w jednym pomieszczeniu, bez konieczności przenoszenia pacjenta między salami operacyjnymi. To rozwiązanie szczególnie istotne w leczeniu najbardziej złożonych przypadków, w tym zabiegów przezcewnikowej implantacji zastawek (TAVI), napraw zastawki mitralnej, trójdzielnej, płucnej oraz zabiegów usuwania skrzeplin z serca. Sala będzie służyć pacjentom dorosłym i pediatrycznym, leczonym z powodu chorób serca; w tym schorzeń zastawkowych, nieprawidłowych połączeń wewnątrzsercowych, zaburzeń rytmu serca i innych.

Wyposażenie sali obejmie m.in. angiograf dwupłaszczyznowy, system zarządzania obrazowaniem, kolumny zabiegowe oraz aparaty do znieczulenia. Posiadanie dwóch sal hybrydowych pozwoli na lepsze planowanie zabiegów oraz skrócenie czasu reakcji w przypadkach pilnych.

Pięć stanowisk dla pacjentów we wstrząsie kardiogennym

Drugim filarem projektu jest utworzenie nowej sali z pięcioma w pełni wyposażonymi stanowiskami dla pacjentów we wstrząsie kardiogennym. Powierzchnia adaptowanego obszaru wynosi przeszło 185 m². Koszt prac budowlanych to 4,82 mln zł brutto, a wyposażenia – 4,84 mln zł brutto.

W USK utworzyliśmy pierwszą w Polsce pięciostanowiskową salę intensywnej terapii dedykowaną pacjentom we wstrząsie kardiogennym i po zatrzymaniu krążenia. To odpowiedź na potrzeby najciężej chorych pacjentów z całego kraju, którzy wymagają natychmiastowej, wysoko specjalistycznej opieki. Dzięki doświadczeniu naszych zespołów i nowoczesnym metodom leczenia udało się zmniejszyć śmiertelność wewnątrzszpitalną w tej grupie chorych z około 60 do 30 procent. Równolegle finalizujemy budowę sali hybrydowej przeznaczonej zarówno dla dorosłych, jak i dzieci z wrodzonymi oraz nabytymi chorobami serca. To przestrzeń, która pozwoli prowadzić małoinwazyjne zabiegi w warunkach łączących możliwości nowoczesnej diagnostyki obrazowej i sali operacyjnej – mówił dr hab. Wiktor Kuliczkowski, prof. UMW, kierownik Pracowni Hemodynamiki w Instytucie Chorób Serca USK we Wrocławiu.

To zaplecze stanowi bezpośrednie wsparcie dla SHOCK TEAMU działającego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu – pierwszego w Polsce interdyscyplinarnego zespołu specjalistów (anestezjologów, kardiologów, kardiochirurgów, perfuzjonistów i pielęgniarek intensywnej terapii), który całodobowo zajmuje się pacjentami w najcięższych stanach niewydolności krążenia. Model pracy wrocławskiego zespołu jest dziś punktem odniesienia dla innych ośrodków w kraju, a powstanie dedykowanej sali pozwoli go skalować i utrzymać wysoki standard reagowania w sytuacjach, w których o życiu pacjenta decydują minuty.

Tworzymy w USK we Wrocławiu wielodyscyplinarne centrum leczenia wstrząsu kardiogennego, oparte na doświadczeniu zespołu SZOK Team, który od kilku lat łączy kompetencje kardiologów, kardiochirurgów i anestezjologów. To model opieki, w którym decyzje terapeutyczne podejmowane są natychmiast i wspólnie, w zależności od stanu pacjenta i konieczności zastosowania zaawansowanego wspomagania mechanicznego. Dziś jesteśmy ośrodkiem referencyjnym dla całego regionu i wielu szpitali w Polsce – trafiają do nas pacjenci wymagający najbardziej specjalistycznego leczenia oraz transportu z użyciem systemów ECMO. Równolegle rozwijamy działalność szkoleniową i dydaktyczną, przygotowując kolejne zespoły medyczne do prowadzenia terapii wstrząsu kardiogennego. Widzimy, że dzięki temu coraz więcej ośrodków w Polsce wdraża nowoczesne procedury, co realnie zwiększa bezpieczeństwo pacjentów – zauważył prof. Waldemar Goździk, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii USK we Wrocławiu.

Nowa przestrzeń pozwoli także na rozszerzenie możliwości dydaktycznych. Studenci Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu będą mogli obserwować pracę ekspertów szpitala z wykorzystaniem nowej generacji narzędzi. Będzie to mieć bezpośrednie przełożenie na ich wiedzę i umiejętności już po wejściu na rynek pracy.

Doposażenie w aparaturę diagnostyczną i zabiegową – 7,6 mln zł

Trzecim elementem inwestycji jest zakup aparatury o łącznej wartości 7,61 mln zł brutto (11 pakietów sprzętowych). W ramach pakietów USK pozyskał m.in.:

• trzy ultrasonografy echokardiograficzne wysokiej rozdzielczości z licencją do analizy danych echokardiograficznych (2,62 mln zł brutto), zlokalizowane w Oddziale Kardiochirurgii oraz Oddziale Szpitalnej Diagnostyki Kardiologicznej;

• aparat do krążenia pozaustrojowego z wymiennikiem ciepła (1,94 mln zł brutto) dla bloku operacyjnego;

• system do inwazyjnych badań elektrofizjologicznych z generatorem i pompą do zabiegów (777,6 tys. zł brutto);

• stację roboczą z oprogramowaniem do integracji obrazów echo, TK i NMR oraz trójwymiarowych rekonstrukcji przestrzennych do zabiegów strukturalnych serca (199,4 tys. zł brutto);

• mobilny aparat USG (495 tys. zł brutto), aparat do znieczulenia ogólnego (291,6 tys. zł brutto), stół operacyjny (437,4 tys. zł brutto), lampę operacyjną (326,8 tys. zł brutto), defibrylatory z zewnętrzną stymulacją (178 tys. zł brutto) oraz łóżka bariatryczne (337,3 tys. zł brutto).

Większość sprzętu została już dostarczona i zainstalowana w docelowych lokalizacjach. Dwa pakiety – aparat do znieczulenia ogólnego dla Pracowni Elektrofizjologii oraz stacja robocza i mobilny aparat USG – znajdują się w końcowej fazie dostawy.

Nowoczesna kardiologia i kardiochirurgia dla dorosłych i dzieci

Rozwój Instytutu Chorób Serca USK we Wrocławiu obejmuje dziś nie tylko nowoczesne leczenie dorosłych pacjentów, ale także budowę kompleksowego programu diagnostyki i terapii dzieci z chorobami układu krążenia. Realizowane inwestycje, rozwój wysokospecjalistycznych zespołów oraz współpraca Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu tworzą jeden z najnowocześniejszych ośrodków kardiologicznych w tej części Europy. O strategicznym rozwoju Instytutu, nowych możliwościach leczenia oraz planach związanych z kardiochirurgią dziecięcą mówił prof. Piotr Ponikowski, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Siedem lat temu podjęliśmy decyzję, że chcemy stworzyć we Wrocławiu nowoczesny, wielospecjalistyczny Instytut Chorób Serca, który będzie rozwijał się kompleksowo – od leczenia najcięższych przypadków wstrząsu kardiogennego, przez nowoczesną diagnostykę i salę hybrydową, po kardiologię i kardiochirurgię dziecięcą. Dziś widzimy, że te ambitne plany konsekwentnie stają się rzeczywistością. Tworzymy ośrodek o europejskim poziomie referencyjności, oparty na współpracy wielu specjalistów, zapleczu naukowym i najnowocześniejszych technologiach. Naszym celem jest zapewnienie pacjentom – zarówno dorosłym, jak i dzieciom – kompleksowej opieki w jednym miejscu, od diagnostyki po najbardziej zaawansowane procedury, w tym transplantacje serca. Ogromnym wyróżnieniem i potwierdzeniem potencjału naszego zespołu jest również udział w programie „Teaming for Excellence” realizowanym wspólnie z Charité – Universitätsmedizin Berlin oraz University of Oxford. To jeden z najbardziej prestiżowych grantów europejskich, którego głównym celem jest tworzenie nowych Centrów Doskonałości w krajach UE o mniejszym potencjale badawczym poprzez nawiązanie ścisłej współpracy z najlepszymi instytucjami naukowymi z innych państw. Co ważne, oceniany jest zarówno dorobek wybitnych badaczy, jak i potencjał całej instytucji do wejścia do europejskiej elity naukowej – zapowiedział prof. Piotr Ponikowski, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Rozwijamy kompleksowy program leczenia kardiologicznego dzieci

O znaczeniu rozwijanego programu leczenia najmłodszych pacjentów oraz dalszych planach związanych z rozbudową kardiochirurgii dziecięcej mówiła również Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Wspólnie z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu konsekwentnie rozwijamy kompleksowy program leczenia kardiologicznego dzieci. Dziś funkcjonuje już oddział kardiochirurgii dziecięcej, realizowane są pierwsze zabiegi i mamy pierwszych małych pacjentów, którym udało się pomóc. To ważny etap budowania pełnego zaplecza do leczenia dzieci z wadami serca w jednym, wysokospecjalistycznym ośrodku. Równolegle staramy się o uzyskanie finansowania, które pozwoli dalej rozwijać ten obszar i odpowiadać na rosnące potrzeby pacjentów. Wierzymy, że potencjał naszego zespołu, doświadczenie kadry i już realizowane świadczenia potwierdzają, jak ważna i potrzebna jest to inwestycja dla regionu i całego systemu ochrony zdrowia – powiedziała Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Spójna strategia rozwoju trzeciego poziomu referencyjnego

USK we Wrocławiu jest ośrodkiem III poziomu referencyjnego Krajowej Sieci Kardiologicznej i jednym z czołowych krajowych ośrodków leczenia chorób układu krążenia. Realizowany projekt wpisuje się w długofalową strategię rozwoju, w której kluczowe znaczenie ma integracja infrastruktury, sprzętu i zespołu. W 2025 roku w USK przeprowadzono 50 transplantacji serca – najwięcej w Polsce wśród dorosłych pacjentów, a od początku 2026 roku, do połowy maja, kolejnych kilkadziesiąt.

Projekt wrocławskiego szpitala uzyskał siódmy wynik w kraju w naborze do inwestycji D1.1.1 KPO „Rozwój i modernizacja infrastruktury centrów opieki wysokospecjalistycznej i innych podmiotów leczniczych w obszarze kardiologii". Spośród 129 wniosków z całej Polski – w tym 25 od ośrodków III poziomu referencyjnego – do dofinansowania zarekomendowano 22 przedsięwzięcia.

Kliniczny rozwój USK idzie w parze z rosnącym uznaniem naukowym. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu znalazł się na 13. miejscu na świecie w najnowszym zestawieniu U.S. News Best Global Universities 2025–2026 w kategorii chorób serca i układu krążenia – wśród ponad 2 250 klasyfikowanych uczelni. Działający w strukturach UMW i USK Instytut Chorób Serca uplasował się przy tym na drugim miejscu na świecie pod względem cytowalności publikacji (Normalized Citation Impact), współpracując z zespołami badawczymi z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Szwecji, Francji i Kanady. Ranking, oparty na danych bibliometrycznych z bazy Web of Science, potwierdza pozycję Wrocławia jako jednego z kluczowych ośrodków kardiologicznych na mapie światowej nauki.

Zakończenie wszystkich elementów projektu przewidziane jest na najbliższe tygodnie. Pełne uruchomienie nowej sali hybrydowej oraz oddanie do użytku stanowisk intensywnej terapii dla pacjentów we wstrząsie kardiogennym oznacza wymierne zwiększenie zdolności USK do leczenia pacjentów w najcięższych stanach kardiologicznych – z zachowaniem standardów wyznaczanych przez wiodące ośrodki europejskie.



 
II Wrocławska Majówka Transplantacyjna – Wrocław ponownie centrum debaty o przyszłości transplantologii
alt
 Wrocław, 15.05.2026

II Wrocławska Majówka Transplantacyjna – Wrocław ponownie centrum debaty o przyszłości transplantologii



Po raz drugi Wrocław stał się miejscem spotkania środowiska transplantologicznego z całej Polski. II Wrocławska Majówka Transplantacyjna, zorganizowana przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu (USK) i Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu (UMW), potwierdziła, że zapoczątkowana rok wcześniej formuła wydarzenia na stałe wpisała się w kalendarz polskiej medycyny.

O rosnącym znaczeniu spotkania świadczy skala zainteresowania. Do udziału w drugiej edycji zgłosiło się ponad 150 specjalistów – znacznie więcej niż przed rokiem, gdy do Wrocławia przyjechało blisko 100 uczestników. Wśród nich znaleźli się transplantolodzy, kardiochirurdzy, anestezjolodzy, koordynatorzy donacyjni, decydenci ochrony zdrowia, przedstawiciele instytucji centralnych oraz środowisk akademickich.

Jak podkreślają organizatorzy, pierwsza edycja pokazała, że istnieje realna potrzeba miejsca, w którym całe środowisko może rozmawiać szczerze o wyzwaniach transplantologii. Tegoroczna frekwencja to potwierdza. Wrocław staje się stałym punktem na mapie tej debaty i do dyskusji włącza się coraz szersze grono partnerów z całego kraju.

– To dla nas ogromny zaszczyt gościć we Wrocławiu wybitnych przedstawicieli polskiej transplantologii oraz ekspertów z najważniejszych ośrodków akademickich i klinicznych w kraju. Takie spotkania mają szczególną wartość, ponieważ pokazują, że rozwój nowoczesnej medycyny opiera się przede wszystkim na współpracy, wymianie doświadczeń i wspólnej odpowiedzialności za pacjentów – powiedział prof. dr hab. Piotr Ponikowski, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i dyrektor Instytutu Chorób Serca USK i UMW. – Program transplantacji serca, który rozwijamy w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, jest efektem zaangażowania wielu środowisk oraz konsekwentnie budowanego partnerstwa między specjalistami z całej Polski. Dziś stoimy przed kolejnym ważnym etapem rozwoju. Jestem przekonany, że Dolny Śląsk i Uniwersytecki Szpital Kliniczny mają potencjał, by tworzyć nowoczesne centrum kardiologii i kardiochirurgii dziecięcej.

Jak podkreślił prof. Ponikowski, ośrodek USK i UMW dysponuje zapleczem klinicznym, doświadczonymi zespołami oraz wieloprofilowym szpitalem akademickim, który pozwala prowadzić medycynę na najwyższym poziomie. To właśnie dzięki wspólnemu zaangażowaniu wrocławscy specjaliści mogą skutecznie rozwijać transplantologię i dawać pacjentom realną szansę na nowe życie.

Witając uczestników konferencji, dyrektor USK we Wrocławiu Beata Freier zwróciła uwagę, że sukces transplantologii zależy nie tylko od doskonałości zespołów operacyjnych i donacyjnych, ale przede wszystkim od współpracy – codziennej, konsekwentnej i opartej na wspólnym celu, jakim jest ratowanie ludzkiego życia.

– Takie spotkania są niezwykle potrzebne, ponieważ pozwalają wymieniać doświadczenia, wspólnie rozmawiać o wyzwaniach i szukać najlepszych rozwiązań dla pacjentów. Za każdym sukcesem transplantologicznym stoją ludzie – lekarze, pielęgniarki, koordynatorzy, personel medyczny i administracyjny – którzy każdego dnia wykonują ogromną pracę, często niewidoczną dla opinii publicznej – podkreśliła Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. – Jednocześnie nie możemy zapominać, że dziś największym wyzwaniem nie są już techniki operacyjne czy możliwości laboratoryjne, ale zwiększenie liczby dawców. Chcemy, aby świadomość dotycząca dawstwa narządów systematycznie rosła. Drugim, równie ważnym wymiarem takich spotkań jest edukacja społeczna, szczególnie skierowana do młodych ludzi. Musimy przełamywać utrwalone przez lata stereotypy i pokazywać, że decyzja o oddaniu narządów po śmierci może uratować życie wielu pacjentów. Transplantologia jest obszarem medycyny opartym nie tylko na wiedzy i doświadczeniu lekarzy, ale również na solidarności społecznej i odpowiedzialności za innych.

Trzy odsłony jednej rozmowy

Program drugiej edycji zbudowano wokół trzech sesji tematycznych, które prowadziły uczestników od decyzji klinicznych, przez uwarunkowania systemowe, aż po praktykę donacji narządów.

Część poranną – „Poranne dylematy kardiologów kwalifikujących do transplantacji serca" – poświęcono najtrudniejszym decyzjom poprzedzającym przeszczepienie: kwalifikacji chorego we wstrząsie kardiogennym, miejscu mechanicznego wspomagania krążenia jako pomostu do transplantacji oraz pytaniu o to, ile ośrodków transplantacji serca i wszczepiających długoterminowe wspomaganie lewej komory realnie potrzebuje Polska. Dyskutowano także o miejscu ośrodków transplantacji serca w sieci kardiologicznej oraz o perspektywach prowadzenia dużych, wieloośrodkowych badań lekowych w tej dziedzinie.

Eksperci podkreślali również, że rozwój transplantologii wymaga dziś nie tylko doskonalenia procedur medycznych, ale również sprawnej organizacji całego procesu i współpracy wielu instytucji.

– Za każdym udanym przeszczepieniem stoją nie tylko zespoły transplantacyjne, ale również szpitale zgłaszające potencjalnych dawców, koordynatorzy transplantacyjni, służby transportowe, administracja oraz instytucje wspierające cały proces organizacyjnie i logistycznie. Dzięki ich codziennemu zaangażowaniu możemy zwiększać liczbę zgłaszanych dawców, a tym samym ratować coraz więcej pacjentów – powiedział mgr Mateusz Rakowski, kierownik Biura ds. Transplantacji i Donacji USK we Wrocławiu, koordynator wojewódzki Poltransplantu. – Najważniejsze jest jednak to, że efekty tej pracy widzimy każdego dnia w historiach osób, które wracają do zdrowia, do swoich rodzin i codziennego życia. Tego nie da się opisać wyłącznie statystykami. Szczególne znaczenie ma również sprawna organizacja transportu narządów – zwłaszcza w transplantacjach serca, gdzie czas odgrywa kluczową rolę. Dlatego tak ważna jest współpraca z wojskiem, policją czy Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Dzisiejsze spotkanie jest okazją, by podziękować wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w ten proces oraz podkreślić, że nowoczesna transplantologia to prawdziwie interdyscyplinarne przedsięwzięcie.

Druga sesja – „Co zadecyduje o kierunku rozwoju donacji w Polsce?" – miała zabrać uczestników poza salę operacyjną i objęła czynniki, które realnie decydują o liczbie przeszczepień: finansowanie procedur, demografię, przemiany społeczne, dostępność kadry medycznej oraz sytuację geopolityczną. W tej części głos zabrali m.in. przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia oraz Poltransplantu, a refleksję kliniczną uzupełniono perspektywą socjologiczną.

– Silny program transplantacyjny to nie tylko rozwój nowoczesnej medycyny, ale także budowanie społecznej świadomości i odpowiedzialności. Takie spotkania jak Wrocławska Majówka Transplantacyjna mają ogromne znaczenie, ponieważ pokazują, że transplantologia jest wspólnym wysiłkiem całego środowiska akademickiego i medycznego – nie tylko jednego ośrodka czy jednego miasta, ale wszystkich uczelni medycznych w Polsce – podkreślił prof. Jarosław Czerwiński, zastępca dyrektora ds. medycznych Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant. – To również ważny element edukacji kolejnych pokoleń studentów, lekarzy i pracowników ochrony zdrowia. Dzisiejsza atmosfera wokół transplantologii w Polsce jest dobra i przychylna, jednak wymaga stałego wzmacniania poprzez edukację, dialog i pokazywanie realnych efektów naszej pracy. Społeczne zaufanie nie jest dane raz na zawsze – trzeba je budować każdego dnia poprzez odpowiedzialność, profesjonalizm i dobry przykład. To właśnie dzięki zaangażowaniu ludzi, którzy tworzą nowoczesną transplantologię, możemy skutecznie rozwijać tę dziedzinę i dawać pacjentom szansę na nowe życie.

Część popołudniowa – „Popołudniowy lot nad transplantacyjnym gniazdem" – to kontekst transplantacji narządów unaczynionych, w tym realnego miejsca dawstwa po zatrzymaniu krążenia (DCD) w Polsce oraz przyczyn zbyt rzadkiej kwalifikacji pacjentów do przeszczepienia nerki. Sesję zaplanowano w wyjątkowym kontekście – 60. rocznicy pierwszej polskiej transplantacji nerki od żywego dawcy – a osobne wystąpienie poświęcono doświadczeniom ośrodka, który zbudował najaktywniejszy region donacyjny w kraju.

Podczas konferencji mocno wybrzmiał także głos klinicystów, którzy zwracali uwagę, że mimo rosnącej liczby wykonywanych przeszczepień transplantologia pozostaje dziedziną wymagającą nieustannej czujności, elastyczności i dalszej pracy nad zwiększaniem liczby dostępnych dawców.

– Transplantologia to dziedzina, która wymaga nieustannej pracy i ciągłego reagowania na zmieniającą się sytuację. Oczywiście cieszą nas kolejne rekordy i rosnąca liczba wykonywanych przeszczepień, ale za tymi statystykami stoją konkretni pacjenci oraz ogromny wysiłek wielu zespołów medycznych. Każdy rok pokazuje, że liczba dostępnych dawców jest zmienna – bywają okresy, kiedy narządów jest więcej, ale są też momenty bardzo trudne – podkreślił prof. Michał Zakliczyński, kierownik Kliniki Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia Instytutu Chorób Serca USK we Wrocławiu. – Dlatego nie możemy mówić o pełnym sukcesie i spocząć na laurach. Wciąż potrzebujemy większej świadomości społecznej i większej akceptacji dla idei dawstwa narządów. To od tych decyzji często zależy życie pacjentów oczekujących na przeszczep. Jednocześnie rozwój technologii, w tym mechanicznych systemów wspomagania krążenia, pozwala nam skuteczniej zabezpieczać chorych w najcięższym stanie i daje im szansę na doczekanie transplantacji. Współczesna transplantologia to ogromna odpowiedzialność, ale też przykład medycyny opartej na współpracy, precyzyjnej organizacji i solidarności społecznej.

Donacja i ludzie, którzy za nią stoją

Drugą edycję wydarzenia zwieńczyło wręczenie wyróżnień osobom i zespołom zaangażowanym w proces donacji. Jak podkreślali uczestnicy, nie ma transplantologii bez donacji – za każdym przeszczepieniem stoi ktoś, kto rozpoznał potencjalnego dawcę, rozmawiał z rodziną i czuwał nad całym procesem. Wyróżnienia wręczane podczas Wrocławskiej Majówki Transplantacyjnej były więc formą podziękowania dla osób, których praca często pozostaje niewidoczna dla opinii publicznej. Ceremonia wręczenia podziękowań była wyjątkowa dzięki udziałowi Karoliny Ciesielskiej i Katarzyny Gawędy – pacjentek, które zostały poddane procedurom transplantacyjnym.

Jak same podkreślały, dla wielu pacjentów transplantacja jest nie tylko szansą na powrót do zdrowia, ale przede wszystkim na dalsze życie.

Katarzyna Gawęda, która rok temu przeszła przeszczep serca, wspomina, że początki były pełne obaw i pytań. Jesienią 2023 roku zdiagnozowano u niej niewydolność serca, a kilka miesięcy później jej stan gwałtownie się pogorszył.

– Trafiłam do szpitala z bardzo ciężką niewydolnością serca. Doszło do wstrząsu kardiogennego i wtedy rozpoczęło się oczekiwanie na przeszczep. Na nowe serce czekałam trzy tygodnie – opowiada. Jak dodaje, najtrudniejsze było oswojenie samej myśli o transplantacji. – Na początku nie potrafiłam sobie wyobrazić, że mogę dostać serce od zmarłej osoby. Wydawało mi się to czymś nierealnym. Rozmowy z lekarzami i psychologiem pozwoliły mi jednak zrozumieć, że to była moja jedyna szansa na życie. Dziś przede wszystkim czuję ogromną wdzięczność i radość, że nadal żyję.

Tegoroczna Majówka Transplantacyjna była także okazją do podziękowania i docenienia ośrodków szczególnie zaangażowanych w rozwój transplantologii. Wyróżnione instytucje to:
- Ministerstwo Zdrowia
- Wojewoda Dolnośląski
- Marszałek Województwa Dolnośląskiego
- Marszałek Województwa Opolskiego
- Prezydent Wrocławia
- Prezydent Opola
- Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
- Siły Powietrzne Wojska Polskiego
- Zarząd Lotnictwa Policji Głównego Sztabu Policji Komendy Głównej Policji
- Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN
- Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji „Poltransplant”
- 4. Wojskowy Szpital Kliniczny we Wrocławiu
- Dolnośląski Szpital Specjalistyczny im. Tadeusza Marciniaka – Centrum Medycyny Ratunkowej
- Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu
- Specjalistyczny Szpital im. dra Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu
- Wojewódzkie Centrum Szpitalne Kotliny Jeleniogórskiej
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy
- Zespół Opieki Zdrowotnej w Oławie
- Specjalistyczne Centrum Medyczne Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Polanicy-Zdroju
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu Ośrodek Badawczo-Rozwojowy
- Brzeskie Centrum Medyczne
- Zespół Opieki Zdrowotnej w Nysie
- Zespół Opieki Zdrowotnej w Bolesławcu
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Jerzego Gromkowskiego we Wrocławiu
- Zespół Opieki Zdrowotnej w Kłodzku
- Regionalne Centrum Zdrowia w Lubinie Sp. z o.o.
- Regionalny Szpital Specjalistyczny „Latawiec” w Świdnicy
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. św. Jadwigi w Opolu
- Wielospecjalistyczny Szpital w Zgorzelcu.


Początek tradycji, która się umacnia

Druga Wrocławska Majówka Transplantacyjna potwierdza to, co rok wcześniej zapowiadali organizatorzy: że wydarzenie ma szansę co roku integrować środowisko, wyznaczać kierunki rozwoju i inspirować do działania. Rosnąca liczba uczestników oraz obecność przedstawicieli najważniejszych ośrodków i instytucji w kraju pokazują, że formuła łącząca refleksję kliniczną, systemową i edukacyjną odpowiada na realną potrzebę środowiska.

Partnerem wydarzenia była Fundacja Równik.

Fot. Tomasz Modrzejewski / UMW

 
Rodziny i lekarze przy jednym stole. „Przełknijmy to razem!” – konferencja specjalistów USK, UMW i rodzin pacjentów o życiu z atrezją przełyku
alt
 Wrocław, 15.05.2026

Rodziny i lekarze przy jednym stole. „Przełknijmy to razem!”

– konferencja specjalistów USK, UMW i rodzin pacjentów

o życiu z atrezją przełyku



Nowoczesne techniki operacyjne, znaczenie diagnostyki prenatalnej, wieloletnia opieka nad pacjentami oraz codzienne wyzwania rodzin dzieci z atrezją przełyku – to główne tematy I Konferencji Polskiego Stowarzyszenia Rodzin z Atrezją Przełyku „Przełknijmy to razem!”, która odbyła się we Wrocławiu. W wydarzeniu uczestniczyli eksperci z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego i Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz z innych ośrodków krajowych i rodziny pacjentów z całej Polski.

Spotkanie poświęcone było leczeniu wrodzonego zarośnięcia przełyku, jednej z wad rozwojowych przewodu pokarmowego, oraz długofalowej opiece nad pacjentami.

Konferencja miała nie tylko wymiar naukowy i edukacyjny, ale również integracyjny. Rodzice dzieci po leczeniu operacyjnym oraz tych będących na różnych etapach terapii mogli wymienić się doświadczeniami dotyczącymi codziennego funkcjonowania, rehabilitacji, żywienia czy wyboru metod leczenia i ośrodków specjalistycznych.

Diagnoza, strach i wsparcie – dlaczego powstało Stowarzyszenie

– Obie jesteśmy mamami dzieci urodzonych z atrezją przełyku. Stowarzyszenie założyłyśmy dokładnie dwa lata temu, bo widziałyśmy ogromną potrzebę stworzenia miejsca wsparcia dla rodziców, którzy po usłyszeniu diagnozy często zostają sami z lękiem i niewiedzą – mówią Amanda Klęczek i Patrycja Zaława , współzałożycielki Polskiego Stowarzyszenia Rodzin z Atrezją Przełyku. Stowarzyszenie założyło siedmioro rodziców dzieci z tą wadą. – Wielu rodziców nie wie, czym jest ta wada, nie wie, gdzie szukać pomocy i do jakiego ośrodka się zgłosić. Dzięki mediom społecznościowym możemy dzielić się doświadczeniami, przekazywać praktyczną wiedzę i kierować rodziny do lekarzy, którzy mają największe doświadczenie w leczeniu tej rzadkiej wady.

Obie mamy przyznają, że kilkanaście lat temu, kiedy ich dzieci przychodziły na świat i potrzebowały pomocy, dostęp do informacji był znacznie bardziej ograniczony. Diagnostyka prenatalna nie była tak rozwinięta jak dziś, a znalezienie lekarza, który miał doświadczenie w leczeniu zarośnięcia przełyku, okazywało się ogromnym wyzwaniem.

– Rodzice bardzo często działali intuicyjnie, szukając pomocy na własną rękę. Dziś możliwości leczenia są dużo większe, ale nadal ogromnie ważne jest wsparcie innych rodzin, które przeszły podobną drogę – dodaje Patrycja Zaława, która podczas konferencji podzieliła się własną historią. – Nadia urodziła się w 2014 roku jako wcześniak w 29. tygodniu ciąży. W czasie ciąży nikt nie powiedział mi, że będzie miała zarośnięcie przełyku. Operacja odbyła się w trzeciej dobie życia, kiedy ważyła zaledwie 900 gramów. Lekarze dawali jej 20 procent szans na przeżycie. To było bardzo trudne doświadczenie. Wtedy kompletnie nie wiedziałam, gdzie szukać pomocy i informacji. Dziś Nadia rozwija się prawidłowo, świetnie się uczy i mimo problemów z przełykaniem we wczesnym dzieciństwie funkcjonuje jak jej rówieśnicy. Takie historie pokazują rodzicom, że mimo bardzo trudnego początku dzieci mogą normalnie żyć i rozwijać się.

Rewolucja w chirurgii dziecięcej. Wrocławskie doświadczenie

Jednym z głównych tematów konferencji był rozwój nowoczesnych metod leczenia operacyjnego. Prof. Dariusz Patkowski, kierownik Kliniki Chirurgii, Urologii, Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej USK we Wrocławiu, mówił o zmianach, jakie dokonały się w chirurgii dziecięcej na przestrzeni ostatnich dekad.

– To, co możemy zaoferować pacjentom dzisiaj, a to, co robiliśmy na początku mojej kariery zawodowej w latach 80., to dwa zupełnie różne światy. Współczesna chirurgia dziecięca nie istnieje bez nowoczesnej technologii. Kiedyś wykonywaliśmy zabiegi heroiczne, ratujące życie w dosłownym znaczeniu tego słowa, często przy bardzo ograniczonych możliwościach technicznych. Dziś dysponujemy instrumentarium, które pozwala operować niezwykle precyzyjnie, z minimalnym urazem dla organizmu dziecka – mówi prof. Dariusz Patkowski , kierownik Kliniki Chirurgii, Urologii, Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej USK we Wrocławiu.

Ekspert podkreśla, że wrocławski ośrodek należy obecnie do najbardziej doświadczonych centrów leczenia zarośnięcia przełyku w Europie. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu 100 procent noworodków z zarośnięciem przełyku operowanych jest techniką torakoskopową, czyli metodą małoinwazyjną. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych tego typu operacje wykonuje się w ten sposób jedynie u kilkunastu procent pacjentów.

– Rocznie w Polsce rodzi się około 100 dzieci z tą wadą, a we Wrocławiu operujemy około jednej czwartej wszystkich przypadków. To doświadczenie przekłada się bezpośrednio na wyniki leczenia. Dzisiaj potrafimy przeprowadzać bardzo skomplikowane operacje bez utraty krwi, z minimalnym urazem operacyjnym i znacznie lepszym rokowaniem dla pacjentów – zaznacza prof. Patkowski.

Światowej sławy chirurg z USK w 2024 roku otrzymał prestiżową międzynarodową nagrodę „The Best of the Best” za opracowanie tzw. techniki wewnętrznej trakcji stosowanej w leczeniu najtrudniejszych, długoodcinkowych postaci zarośnięcia przełyku.

– Tego typu zabiegi wymagają ogromnego doświadczenia i regularnej praktyki. Dlatego uważam, że w Polsce powinno funkcjonować kilka wyspecjalizowanych centrów zajmujących się leczeniem tej wady. Dziś transport noworodka nie jest już problemem, natomiast doświadczenia operacyjnego nie da się zdobyć inaczej niż poprzez wykonywanie dużej liczby zabiegów – podkreśla kierownik Kliniki Chirurgii, Urologii, Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej USK we Wrocławiu.

Leczenie to dopiero początek – życie po operacji

Jednym z wielu poruszających momentów konferencji była historia 12-letniej Hani przedstawiona przez jej mamę.

– Nie wiedziałam, że Hania urodzi się z atrezją przełyku. Po porodzie była w bardzo ciężkim stanie, przez długi czas nie mogliśmy jej nawet dotykać. Profesor Patkowski został wezwany do Łodzi i zdiagnozował długoodcinkowe zarośnięcie przełyku – opowiada Magdalena Wysocka . – Przełyk był zespolony wieloetapowo, a jego światło na odcinku siedmiu centymetrów miało zaledwie milimetr szerokości. Hania przeszła wiele zabiegów i długą rehabilitację. Dziś funkcjonuje samodzielnie, ale cały czas musimy uważać podczas jedzenia. Wiemy już, które produkty są dla niej niebezpieczne i jak reagować w sytuacjach zagrożenia.

Historia Hani pokazuje, z jak dużymi problemami mierzą się również inne dzieci z tą ciężką wadą oraz ich rodziny.

Diagnostyka prenatalna i opieka wielu specjalistów

Specjaliści podkreślali ogromne znaczenie diagnostyki prenatalnej i kierowania ciężarnych do wyspecjalizowanych ośrodków referencyjnych.

– Zarośnięcie przełyku jest rzadką wadą rozwojową, ale współczesna diagnostyka prenatalna coraz częściej pozwala ją rozpoznać jeszcze przed narodzinami dziecka. To niezwykle ważne, ponieważ umożliwia zaplanowanie porodu w miejscu, gdzie noworodek od pierwszych minut życia będzie miał zapewnioną opiekę doświadczonego zespołu specjalistów – mówi prof. Robert Śmigiel , kierownik Kliniki Pediatrii, Endokrynologii, Diabetologii i Chorób Metabolicznych USK.

Jak podkreśla pediatra-genetyk, do Wrocławia trafiają pacjenci nie tylko z całej Polski, ale również z zagranicy.

– O wyjątkowości tego ośrodka decyduje nie tylko doświadczenie chirurgiczne prof. Patkowskiego, ale również zespół specjalistów, który przez lata został tutaj zbudowany. To kompleksowa opieka obejmująca chirurgów dziecięcych, neonatologów, genetyków, anestezjologów, pielęgniarki, dietetyków i rehabilitantów – zaznacza prof. Śmigiel.

O długofalowych wyzwaniach związanych z leczeniem pacjentów mówiła także dr hab. Anna Rozensztrauch, profesor Uczelni z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

– Opieka nad pacjentem nie kończy się w dniu operacji, ale właściwie wtedy się rozpoczyna. Bardzo ważna jest późniejsza jakość życia dziecka, jego funkcjonowanie społeczne, problemy żywieniowe czy nawracające infekcje dróg oddechowych. Rodzice często żyją w ciągłym napięciu związanym z karmieniem dziecka i ryzykiem zadławienia. Co ciekawe, same dzieci bardzo szybko uczą się funkcjonować z ograniczeniami i często lepiej adaptują się do sytuacji niż dorośli – podkreśla dr hab. Anna Rozensztrauch, profesor UMW , koordynator badań jakości życia w chorobach rzadkich z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Przyszłość chirurgii dziecięcej we Wrocławiu

Dyrektor USK we Wrocławiu zaznacza, że rozwój nowoczesnej chirurgii dziecięcej wraz z kompleksową opieką nad dzieckiem po zabiegu operacyjnym pozostaje jednym z najważniejszych kierunków inwestycyjnych szpitala.

– To ogromne szczęście, że we Wrocławiu pracują specjaliści o światowej renomie, którzy przez lata budowali doświadczenie i dziś szkolą lekarzy z całego świata. Sukcesy naszego ośrodka są efektem pracy całego zespołu medycznego i współpracy wielu specjalności. Dlatego inwestujemy zarówno w nowoczesną infrastrukturę, jak i technologie przyszłości. Powstaje nowe centrum pediatryczne przy ul. Borowskiej, przygotowujemy się także do zakupu kolejnego systemu robotowego – podkreśla Beata Freier , dyrektor USK we Wrocławiu.

Jak zaznacza prof. Dariusz Patkowski, chirurgia robotyczna będzie odgrywała coraz większą rolę również w leczeniu najmłodszych pacjentów.

– Dzisiaj ograniczeniem są jeszcze koszty, dostępność systemów robotowych i rozmiar narzędzi. Jednak technologia bardzo szybko się rozwija. W ciągu kilku najbliższych lat chirurgia będzie wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie. To kierunek, który już wyraźnie widzimy na horyzoncie – podsumowuje ekspert USK we Wrocławiu.



 
Nefro_akademia
Wrocław, 15 maja 2026 r.

Pacjenci pytają, eksperci USK we Wrocławiu odpowiadają.


Kolejne spotkanie Nefro-Akademii USK we Wrocławiu



Jak rozpoznać niewydolność nerek, kiedy konieczne stają się dializy i czy można ich uniknąć? Między innymi na te pytania odpowiadali specjaliści podczas kolejnego spotkania edukacyjnego Nefro-Akademii organizowanego przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu. W wydarzeniu uczestniczyli pacjenci z przewlekłą chorobą nerek oraz ich bliscy – zarówno stacjonarnie, jak i online.

„Aby opanować lęk, trzeba zrozumieć niewydolność nerek” – pod takim hasłem w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu odbyło się trzecie spotkanie edukacyjne dla pacjentów z przewlekłą chorobą nerek, organizowane w ramach Nefro-Akademii USK. Najnowsza edycja po raz pierwszy była transmitowana online za pośrednictwem platformy TEAMS, dzięki czemu w wydarzeniu mogły uczestniczyć osoby spoza Wrocławia oraz pacjenci, którzy ze względu na stan zdrowia nie mogli pojawić się osobiście.
 
Edukacja jako element leczenia
 
Organizatorzy podkreślają, że edukacja pacjentów jest jednym z kluczowych elementów skutecznego leczenia przewlekłej choroby nerek.
 
Pacjenci bardzo często trafiają do nefrologa z dużym niepokojem i wieloma pytaniami dotyczącymi dalszego leczenia. Strach najczęściej wynika z niewiedzy i z obawy przed tym, co będzie dalej. Dlatego zależy nam, aby w przystępny sposób tłumaczyć mechanizmy choroby, możliwości terapii i kolejne etapy leczenia. Świadomy pacjent łatwiej podejmuje decyzje terapeutyczne i aktywniej uczestniczy w procesie leczenia – mówi prof. Mirosław Banasik, kierownik Kliniki Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych USK, otwierając spotkanie.
 
Niewydolność nerek długo nie daje objawów
 
Program wydarzenia został przygotowany w oparciu o najczęstsze pytania zadawane przez pacjentów podczas codziennej praktyki klinicznej. Eksperci omawiali między innymi objawy niewydolności nerek, sposoby spowalniania postępu choroby, zasady kwalifikacji do dializoterapii oraz możliwości leczenia przeszczepieniem nerki.
 
Dr hab. Sławomir Zmonarski podczas swojego wykładu zwracał uwagę, że przewlekła choroba nerek przez długi czas może rozwijać się bezobjawowo.
 
– Bardzo często pacjenci trafiają do nefrologa dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana. Tymczasem odpowiednio wcześnie wykryta niewydolność nerek daje możliwość skutecznego spowolnienia jej postępu. Kluczowe znaczenie mają regularne badania laboratoryjne, kontrola ciśnienia tętniczego, leczenie oraz zapobieganie cukrzycy i zdrowy styl życia – podkreślał dr hab. Sławomir Zmonarski, nefrolog z Kliniki Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych USK.
 
O przygotowaniu pacjenta do leczenia dializami mówił Krzysztof Benc.
 
– Dla wielu pacjentów moment kwalifikacji do dializoterapii jest bardzo trudny emocjonalnie. Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie i spokojne wyjaśnienie całego procesu leczenia. Chcemy, aby pacjent wiedział, czego może się spodziewać i że dializy nie oznaczają końca aktywnego życia – zaznaczał Krzysztof Benc, lekarz z Kliniki Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych USK.
 
Czy można uniknąć dializ? Szansa w przeszczepieniu nerki
 
Podczas spotkania dużo uwagi poświęcono także możliwościom leczenia wyprzedzającego, czyli przeszczepienia nerki jeszcze przed rozpoczęciem dializoterapii.
 
– W części przypadków możliwe jest uniknięcie dializ dzięki odpowiednio wcześnie przeprowadzonemu przeszczepieniu nerki. To rozwiązanie, które pozwala pacjentowi zachować lepszą jakość życia i ograniczyć powikłania związane z przewlekłą dializoterapią. Kluczowe znaczenie ma jednak właściwie prowadzona diagnostyka i odpowiednio wczesne skierowanie pacjenta do ośrodka transplantacyjnego – mówił prof. Oktawia Mazanowska z Kliniki Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych USK.
 
Istotną część wydarzenia poświęcono także codziennemu funkcjonowaniu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek. Dietetyk dr inż. Karolina Łoźna podkreślała znaczenie właściwego żywienia.
 
– Dieta w przewlekłej chorobie nerek jest jednym z elementów terapii. Odpowiednio dobrane żywienie może wpływać na spowolnienie postępu choroby, poprawę samopoczucia pacjenta oraz ograniczenie ryzyka powikłań. Bardzo ważne jest jednak, aby zalecenia były indywidualnie dostosowane do stanu pacjenta i etapu choroby – zaznaczała dr inż. Karolina Łoźna, zastępca kierownika Działu Żywienia USK.
 
O roli aktywności fizycznej i rehabilitacji mówiła fizjoterapeutka Alicja Waszak, która zauważa, że pacjenci nefrologiczni często obawiają się wysiłku fizycznego. – Tymczasem odpowiednio dobrana aktywność może poprawiać wydolność organizmu, zmniejszać uczucie zmęczenia i korzystnie wpływać na jakość życia. Nawet niewielka, regularna aktywność ma znaczenie terapeutyczne – podkreślała Alicja Waszak, fizjoterapeutka z USK we Wrocławiu.
 
Dializa domowa daje większą niezależność
 
Uczestnicy spotkania mogli również dowiedzieć się więcej o możliwościach dializoterapii domowej. O tym, że dializa domowa daje części pacjentów większą niezależność i komfort życia. Oczywiście wymaga odpowiedniego przygotowania i edukacji, ale dla wielu osób jest rozwiązaniem pozwalającym zachować aktywność zawodową i społeczną, mówiła Joanna Arbaczewska, pielęgniarka koordynująca, Dział Dializ USK we Wrocławiu.
 
W wydarzeniu uczestniczyło łącznie 48 osób, w tym 13 stacjonarnie oraz 35 online. Organizatorzy podkreślają, że zainteresowanie spotkaniem oraz liczne pytania uczestników pokazują, jak potrzebne są inicjatywy edukacyjne skierowane do pacjentów przewlekle chorych.
 
– Takie spotkania pomagają pacjentom uporządkować wiedzę, oswoić lęk związany z chorobą i lepiej przygotować się do kolejnych etapów terapii. Widzimy, że pacjenci potrzebują bezpośredniego kontaktu ze specjalistami i możliwości zadawania pytań dotyczących codziennego funkcjonowania z chorobą przewlekłą – podsumował prof. Banasik.
 
Nefro-Akademia – edukacja, która oswaja chorobę
 
Nefro-Akademia USK we Wrocławiu to cykl spotkań edukacyjnych skierowanych do pacjentów z przewlekłą chorobą nerek oraz ich rodzin. Celem inicjatywy jest zwiększanie świadomości dotyczącej profilaktyki, diagnostyki i nowoczesnych metod leczenia chorób nerek, a także wspieranie pacjentów w codziennym funkcjonowaniu z chorobą przewlekłą.


 
Specjaliści USK we Wrocławiu przypominają. UDAR – akronim, który może uratować życie
alt
 Wrocław, 11 maja 2026

Specjaliści USK we Wrocławiu przypominają.

UDAR – akronim, który może uratować życie



Wrocław ze statusem Regionu Angels to potwierdzenie europejskiego poziomu opieki udarowej w programie ESO Angels Awards. Przy okazji Europejskiego Dnia Profilaktyki Udarowej, który w 2026 roku przypada 12 maja, eksperci podkreślają: tylko w 2025 roku udaru mózgu doznało ponad 6 tysięcy mieszkańców regionu, a problem coraz częściej dotyczy także młodych osób. Centralną rolę w systemie leczenia udaru mózgu we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku pełni Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu (USK) – lider Dolnośląskiej Sieci Udarowej oraz jeden z regionalnych ośrodków referencyjnych wykonujących trombektomię mechaniczną.

Według statystyk Światowej Organizacji Udaru Mózgu (WSO) jeden na czterech z nas zachoruje w ciągu życia. Każde 15 minut wcześniejszego rozpoczęcia leczenia reperfuzyjnego oznacza o 4 procent większą szansę na pełne wyzdrowienie i o 4 procent mniejsze ryzyko zgonu.

Najprostszym narzędziem samodzielnego rozpoznania udaru jest akronim UDAR: Usta wykrzywione, Dłonie opadające (osoba nie utrzyma uniesionych obu rąk), Artykulacja utrudniona (mowa zaburzona), Rozmazane widzenie. W razie wystąpienia choćby jednego z tych objawów – natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112.

W jaki sposób powinniśmy zachować się w razie zaobserwowania objawów wskazujących na ten stan zagrożenia życia? Do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego świadek udaru ma do wykonania kilka prostych, ale istotnych czynności. Przede wszystkim: zanotować godzinę wystąpienia pierwszych objawów lub w przypadku znalezienia pacjenta z objawami – próbować ustalić, kiedy ostatni raz pacjenta widziano w zdrowiu; ta informacja może pomóc podjąć decyzję o kwalifikacji chorego do leczenia reperfuzyjnego. Osobę przytomną należy ułożyć w wygodnej pozycji z lekko uniesioną głową i tułowiem, a osobę nieprzytomną, lecz oddychającą – w pozycji bocznej ustalonej, która zabezpiecza drogi oddechowe przed zachłyśnięciem. Nie wolno podawać pacjentowi niczego do picia ani jedzenia, ponieważ udar często powoduje zaburzenia połykania, ani żadnych leków, w tym aspiryny, która w przypadku udaru krwotocznego może pogłębić krwawienie. Należy rozluźnić uciskające elementy odzieży, monitorować oddech i tętno oraz pozostać przy chorym, obserwując wszelkie zmiany jego stanu. Nie należy także samodzielnie transportować pacjenta do szpitala – profesjonalne leczenie udaru rozpoczyna się już w karetce, a zespół ratownictwa kieruje chorego wprost do najbliższego ośrodka udarowego pełniącego dyżur.

Wysoka pozycja USK w regionalnym systemie udarowym opiera się na wieloletnim dorobku klinicznym. Trombektomia mechaniczna (zabieg polegający na mechanicznym usunięciu zakrzepu z dużego naczynia mózgowego za pomocą cewnika wprowadzanego do tętnicy) jest w USK we Wrocławiu wykonywana od 2019 roku. Placówka przez długi czas była jedynym ośrodkiem na Dolnym Śląsku stosującym tę metodę, a obecnie należy do trzech regionalnych ośrodków referencyjnych w tym zakresie. Wysoka jakość opieki sprawia, że Lotnicze Pogotowie Ratunkowe regularnie kieruje do USK pacjentów z udarem także z województw ościennych – wielkopolskiego i opolskiego.

Pacjent z podejrzeniem udaru obsługiwany jest w USK według ścisłego, wielokrotnie przećwiczonego schematu. Szpitalny Oddział Ratunkowy uruchamia procedurę jeszcze przed dotarciem karetki – zespół przygotowuje salę resuscytacyjną i alarmuje pracownię tomografii komputerowej. Pacjent z karetki trafia bezpośrednio na badanie obrazowe. W opiekę nad chorym w fazie ostrej zaangażowanych jest nawet dziesięć osób.

Dolnośląska Sieć Udarowa – pionierski projekt w skali kraju

Dolnośląska Sieć Udarowa to pierwszy w Polsce zintegrowany system diagnostyki i leczenia udaru mózgu, łączący już XX szpitali regionu pod jednym standardem postępowania. Liderem klinicznym, naukowym i organizacyjnym sieci jest USK we Wrocławiu – to w nim powstał i jest koordynowany cały model. Projekt o wartości blisko 1 miliona złotych został sfinansowany ze środków samorządu województwa dolnośląskiego.

– Czas w leczeniu udaru jest absolutnie krytyczny. Pomysł Sieci wziął się z codziennej pracy z pacjentami trafiającymi do USK z różnych części Dolnego Śląska – zbyt wielu chorych docierało do nas w stanie, który nie pozwalał już na skuteczne leczenie reperfuzyjne, ponieważ tracili cenne minuty na drodze do diagnozy. Dolnośląska Sieć Udarowa to systemowa odpowiedź na ten problem: AI w diagnostyce, telekonsultacja z ośrodkiem referencyjnym i jasna, ujednolicona ścieżka pacjenta dla całego regionu. To realna nowa jakość – podkreśla dr Marta Nowakowska-Kotas, konsultant wojewódzki ds. neurologii, specjalista neurologii w Uniwersyteckim Centrum Neurologii i Neurochirurgii USK we Wrocławiu, pomysłodawczyni i inicjatorka Dolnośląskiej Sieci Udarowej.

Sztuczna inteligencja w diagnostyce – analiza obrazu w 9 minut

Sercem sieci jest oprogramowanie Brainomix wykorzystujące sztuczną inteligencję (AI) do błyskawicznej analizy badań tomografii komputerowej (TK). System analizuje obrazy w około 9 minut – w tym czasie lekarz dyżurny otrzymuje odpowiedź na trzy podstawowe pytania: czy doszło do udaru, jakiego jest on rodzaju (niedokrwienny – spowodowany zakrzepem zamykającym tętnicę, czy krwotoczny – wywołany pęknięciem naczynia) oraz czy doszło do zablokowania dużej tętnicy mózgowej, co kwalifikuje pacjenta do trombektomii mechanicznej.

– Tomografia komputerowa pozostaje fundamentem nowoczesnej diagnostyki udaru mózgu, jednak dziś kluczowe znaczenie ma nie tylko samo wykonanie badania, ale przede wszystkim jego natychmiastowa i precyzyjna analiza – podkreśla prof. dr hab. n. med. Maciej Guziński, kierownik Pracowni Tomografii Komputerowej USK we Wrocławiu. – Wykorzystywane w naszym ośrodku algorytmy sztucznej inteligencji pozwalają w ciągu kilku minut odpowiedzieć na najważniejsze pytania kliniczne: czy pacjent rzeczywiście ma udar, jaki jest jego charakter oraz czy kwalifikuje się do leczenia trombektomią mechaniczną. W warunkach ostrego dyżuru ten zysk czasowy ma ogromne znaczenie – skraca czas do wdrożenia nowoczesnego małoinwazyjnego leczenia, zwiększa szanse chorego na powrót do samodzielności, zmniejsza ryzyko trwałej niepełnosprawności i wyraźnie poprawia rokowanie pacjentów.

Telemedycyna i trzy ośrodki referencyjne

Drugim filarem Dolnośląskiej Sieci Udarowej jest telemedycyna. Gdy system wykryje niedrożność dużego naczynia mózgowego, lekarz z lokalnego szpitala może natychmiast skonsultować przypadek z jednym z trzech ośrodków referencyjnych wykonujących trombektomię mechaniczną: USK we Wrocławiu, Dolnośląskim Szpitalem Specjalistycznym im. T. Marciniaka oraz szpitalem w Bolesławcu. Możliwość przesyłania obrazów w czasie rzeczywistym pozwala podjąć decyzję terapeutyczną szybciej i precyzyjniej, a w wielu przypadkach – uniknąć zbędnego transportu pacjenta. Za koordynację wdrożenia narzędzi diagnostycznych i organizacyjnych oraz za szkolenia personelu medycznego w 12 szpitalach partnerskich odpowiada zespół specjalistów USK.

Ośrodek Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu pozostaje od wielu lat wiodącym centrum leczenia udaru niedokrwiennego mózgu w makroregionie południowo-zachodniej Polski, wykonując największą liczbę procedur trombektomii mechanicznej w regionie w ostatnich latach. Wieloletnie doświadczenie zespołu neurologii, neuroradiologii zabiegowej i neurochirurgii przekłada się na wysoką skuteczność leczenia reperfuzyjnego oraz na możliwość całodobowego zabezpieczenia pacjentów w trybie 24/7.

Wrocław Regionem Angels, USK z Diamentowym Statusem

28 kwietnia Miasto Wrocław odebrało prestiżowy status Regionu Angels. Aby region mógł go uzyskać, musi zoptymalizować świadomość społeczną udaru, opiekę przedszpitalną oraz szpitalną, zapewniając „bezpieczną przystań" dla pacjentów poprzez współpracę szpitali, EMS, władz i szkół. Kluczowe wymagania to: osiągnięcie uzgodnionego celu wdrożenia kampanii FAST Heroes w szkołach podstawowych (proporcjonalnie do liczby udarów), co najmniej złoty status EMS Angels Awards dla wszystkich stacji pogotowia, wystarczające pokrycie populacji stroke-ready hospitals (szpital przygotowany do leczenia udarów to placówka medyczna spełniająca wysokie standardy organizacyjne i kliniczne, umożliwiające natychmiastową, specjalistyczną opiekę nad pacjentem z ostrym udarem mózgu. Kluczowe znaczenie ma szybkie rozpoznanie objawów, całodobowy dostęp do diagnostyki obrazowej (TK/MRI) oraz możliwość podania leczenia trombolitycznego w tzw. oknie terapeutycznym) oraz złoty status WSO/ESO Angels Awards dla wszystkich szpitali w sieci udarowej. Status jest ważny 5 lat z coroczną oceną, a Wrocław jest jednym z 107 regionów na świecie, w tym jednym z dwóch polskich miast wojewódzkich wyróżnionych tym tytułem.

Wspomniana kampania FAST Heroes jest skierowana do dzieci w szkołach podstawowych i ma na celu podniesienie świadomości społecznej na temat objawów udaru mózgu za pomocą prostego testu FAST (z ang. Face – Arms – Speech – Time, tłum. Twarz – Ramiona – Mowa – Czas). Dzieci uczą się rozpoznawać asymetrię twarzy, niemożność uniesienia ramion oraz zaburzenia mowy, by w razie potrzeby natychmiast wzywać pomoc, co może uratować życie. Wdrożenie programu w regionie Wrocław, jako części statusu Regionu Angels, zakłada osiągnięcie uzgodnionego celu implementacji we wszystkich szkołach podstawowych, co potwierdza wysoki poziom edukacji antyudarowej.

– Status Regionu Angels dla Wrocławia to powód do dumy, ale także zobowiązanie. Dolnośląska Sieć Udarowa, Diamentowy Status USK i wrocławskie kampanie edukacyjne składają się na jeden spójny obraz: nasze miasto i region traktują udar mózgu poważnie na każdym etapie – od profilaktyki i rozpoznania pierwszych objawów, przez błyskawiczną diagnostykę i leczenie reperfuzyjne, po długoterminową opiekę. Europejski Dzień Profilaktyki Udarowej to dobry moment, żeby to pokazać i jednocześnie przypomnieć, że dla mózgu liczy się każda minuta, a rokowania pacjenta zależą często od reakcji osób z otoczenia – mówi Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. – Cieszymy się, że USK we Wrocławiu może być wzorem dla innych i jest w centrum ratowania osób, których udar dotknął.

alt alt
 
Innowacyjne podejście do leczenia nadciśnienia tętniczego w USK dla pacjentów ze stymulatorem serca
Wrocław, 6 maja 2025 r.

Innowacyjne podejście do leczenia nadciśnienia tętniczego w USK we Wrocławiu dla pacjentów ze stymulatorem serca



Stymulator serca, który nie tylko reguluje rytm pracy serca, ale także może obniżać ciśnienie tętnicze – to nie nowe urządzenie, lecz nowatorskie oprogramowanie wgrywane do standardowego stymulatora dwujamowego. Jego skuteczność i bezpieczeństwo są oceniane w trakcie międzynarodowego badania klinicznego Backbeat, w którym uczestniczy Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu. Do udziału kwalifikują się pacjenci ze wskazaniem do implantacji dwujamowego stymulatora serca, którzy jednocześnie zmagają się z nadciśnieniem tętniczym pomimo leczenia farmakologicznego.

Pacjenci borykający się z trudnym do ustabilizowania nadciśnieniem tętniczym, jednocześnie wymagający wszczepienia stymulatora serca, mogą skorzystać z nowatorskiej metody leczenia. Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu uczestniczy w międzynarodowym badaniu klinicznym Backbeat, które ocenia nowoczesną terapię przeznaczoną dla chorych wymagających implantacji dwujamowego stymulatora serca i jednocześnie zmagających się z nadciśnieniem tętniczym.

Badanie dotyczy innowacyjnego oprogramowania, które – po wgraniu do standardowego stymulatora – może wspierać nie tylko leczenie zaburzeń rytmu i przewodzenia serca, ale również przyczyniać się do obniżenia wartości ciśnienia tętniczego – wyjaśnia dr n. med. Krzysztof Nowak, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Telemedycyny Kliniki Kardiologii USK we Wrocławiu. – Mechanizm działania opiera się na modyfikacji sposobu stymulacji serca, w tym czasu przewodzenia impulsów między przedsionkami a komorami, co wpływa na hemodynamikę i może prowadzić do obniżenia ciśnienia skurczowego.

Jak podkreśla ekspert USK we Wrocławiu, jest to rozwiązanie szczególnie ważne dla pacjentów, u których nadciśnienie pozostaje niewystarczająco kontrolowane pomimo przyjmowania leków.

Udział naszego szpitala w projekcie Backbeat to możliwość zaoferowania pacjentom terapii, która łączy standardową potrzebę implantacji stymulatora serca z szansą na dodatkową korzyść w postaci poprawy kontroli nadciśnienia tętniczego – mówi dr n. med. Stanisław Tubek, kardiolog z Pracowni Elektrofizjologii i Telemedycyny Kliniki Kardiologii USK we Wrocławiu, który prowadzi badania w ramach projektu Backbeat. – To przykład nowoczesnej medycyny, w której leczenie urządzeniami wszczepialnymi może odpowiadać na więcej niż jeden problem kliniczny.

Dotychczasowe obserwacje kliniczne wskazują, że zastosowanie tej technologii może przynosić istotne obniżenie wartości ciśnienia tętniczego, przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa terapii u pacjentów posiadających stymulator serca. Pacjenci biorący udział w badaniu klinicznym Backbeat mają:
  • dostęp do nowoczesnej terapii w ramach kontrolowanego programu klinicznego,
  • kompleksową diagnostykę i regularne wizyty kontrolne,
  • opiekę zespołu specjalistów z dużym doświadczeniem w elektroterapii serca,
  • możliwość poprawy kontroli ciśnienia tętniczego i rokowania sercowo-naczyniowego.


Dla wielu chorych to może być również szansa na lepszą kontrolę ciśnienia tętniczego, a w związku z tym na poprawę rokowania sercowo-naczyniowego – dodaje dr Tubek.

Do udziału w programie kwalifikowani są pacjenci chorujący na nadciśnienie tętnicze, u których istnieją wskazania do implantacji dwujamowego stymulatora serca.

Osoby zainteresowane uzyskaniem informacji i oceną możliwości udziału w badaniu mogą się zgłaszać się osobiście do sekretariatu medycznego Kliniki Kardiologii USK we Wrocławiu przy ul. Borowskiej 213 (na parterze, pok. 1.25) o godzinie 8:00 lub mailowo, pisząc na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .


 
Ekspert USK we Wrocławiu o alergii krzyżowej: objawy, których nie łączysz z alergią (a powinieneś)
Wrocław, 23 kwietnia 2026 r.

Ekspert USK we Wrocławiu o alergii krzyżowej: objawy, których nie łączysz z alergią (a powinieneś)



Alergie krzyżowe to złożone zjawisko immunologiczne, które coraz częściej diagnozowane jest u pacjentów zgłaszających objawy alergii sezonowej i pokarmowej. Choć na pierwszy rzut oka reakcje mogą wydawać się przypadkowe i niezwiązane ze sobą, ich źródłem są konkretne mechanizmy biologiczne. Jak wyjaśnia ekspert Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK), kluczową rolę odgrywa podobieństwo białek występujących w różnych produktach.

Sezon pylenia rozkręcił się na dobre, a zatem coraz więcej osób odczuwa objawy alergii – katar, kichanie czy podrażnienie oczu. Do codziennej diety wracają także świeże warzywa i owoce, które u części pacjentów mogą wywoływać nieoczywiste reakcje. To właśnie w tym okresie szczególnie często ujawniają się alergie krzyżowe – zjawisko, które łączy uczulenia na pyłki roślin z reakcjami na pokarmy, kosmetyki czy inne produkty codziennego użytku.

– Alergia krzyżowa polega na tym, że organizm reaguje na pozornie różne substancje, ponieważ zawierają one ten sam alergen lub bardzo podobne białko – tłumaczy dr Robert Pawłowicz, kierujący Kliniką Alergologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Oznacza to, że pacjent uczulony np. na pyłki roślin może doświadczać objawów również po spożyciu określonych pokarmów, a w niektórych przypadkach także po kontakcie z kosmetykami czy środkami chemicznymi zawierającymi podobne składniki. Zjawisko to dotyczy nie tylko alergii wziewnych i pokarmowych, ale może występować także w alergiach na leki.


Powszechne alergeny i „panalergeny” – dlaczego reakcje się powtarzają

Jednym z najlepiej poznanych mechanizmów odpowiedzialnych za alergie krzyżowe są reakcje na tzw. profiliny. To białka strukturalne obecne w komórkach roślinnych, określane przez alergologów mianem „panalergenów” ze względu na ich powszechne występowanie w różnych gatunkach roślin – zarówno w pyłkach, jak i w wielu produktach spożywczych.

Profilina to białko, które buduje strukturę komórki roślinnej, dlatego występuje bardzo szeroko – zarówno w pyłkach, jak i w pokarmach – wyjaśnia specjalista. – To właśnie ta uniwersalność sprawia, że układ odpornościowy rozpoznaje podobne białko w różnych źródłach jako to samo zagrożenie. W efekcie organizm reaguje nie tylko na pierwotny alergen, np. pyłki, ale także na produkty zawierające zbliżone struktury białkowe.

W praktyce oznacza to, że pacjent uczulony na pyłki traw czy bylicy może doświadczać objawów również po spożyciu niektórych owoców, takich jak arbuz, melon czy owoce pestkowe. Podobne reakcje mogą dotyczyć także innych produktów roślinnych, w tym zbóż. Co istotne, zależności te nie zawsze są oczywiste dla pacjenta, ponieważ objawy pojawiają się w zupełnie innym kontekście niż pierwotne uczulenie.

Z punktu widzenia klinicznego oznacza to konieczność szerszego spojrzenia na zgłaszane dolegliwości. Lekarz nie analizuje już pojedynczego alergenu, ale cały „profil uczulenia”, uwzględniając możliwe reakcje krzyżowe i ich mechanizmy. Coraz większe znaczenie ma w tym kontekście precyzyjna diagnostyka, która pozwala określić, czy objawy wynikają z rzeczywistej alergii pokarmowej, czy z reakcji krzyżowej związanej z wcześniej istniejącym uczuleniem na pyłki.


Objawy – od kataru alergicznego po reakcje ogólnoustrojowe

Przebieg alergii krzyżowych bywa zróżnicowany i często ewoluuje w czasie. W wielu przypadkach pierwszym sygnałem jest alergiczny nieżyt nosa związany z uczuleniem na pyłki. Dopiero później pojawiają się objawy po spożyciu określonych pokarmów.

Najczęściej obserwujemy tzw. zespół alergii jamy ustnej – po kontakcie z pokarmem pojawia się świąd, pieczenie, czasem obrzęk w obrębie ust i gardła – opisuje ekspert USK.

Choć u wielu pacjentów objawy mają łagodny charakter, nie należy ich bagatelizować. W części przypadków reakcje mogą być bardziej nasilone i prowadzić do objawów ogólnoustrojowych, w tym groźnego wstrząsu anafilaktycznego.


Nowoczesna diagnostyka – precyzyjne rozpoznanie zamiast domysłów

Współczesna alergologia dysponuje narzędziami, które pozwalają znacznie dokładniej niż jeszcze kilka lat temu określić przyczynę reakcji alergicznych. Szczególne znaczenie ma tzw. diagnostyka komponentowa, umożliwiająca identyfikację konkretnych białek odpowiedzialnych za uczulenie.

Dzięki badaniom z krwi możemy dziś nie tylko stwierdzić, że pacjent jest uczulony na pyłki czy pokarmy, ale dokładnie określić, na które białka reaguje jego organizm. To pozwala przewidzieć możliwe reakcje krzyżowe i lepiej zaplanować postępowanie – podkreśla dr Pawłowicz.

Co istotne, badania alergologiczne mogą być wykonywane przez cały rok. Choć testy skórne wymagają czasem odstawienia leków przeciwalergicznych, diagnostyka laboratoryjna nie jest w tym zakresie ograniczona i może być prowadzona niezależnie od nasilenia objawów.


Leczenie i codzienne funkcjonowanie pacjentów

Podstawą postępowania w alergiach krzyżowych pozostaje unikanie alergenów wywołujących reakcje. W praktyce oznacza to często konieczność modyfikacji diety oraz większą uważność przy wyborze kosmetyków czy produktów codziennego użytku.

W przypadku wystąpienia objawów stosuje się standardowe leczenie przeciwalergiczne, przede wszystkim leki przeciwhistaminowe. U pacjentów z cięższym przebiegiem choroby konieczne może być wdrożenie bardziej zaawansowanego leczenia, w tym postępowania w przypadku reakcji anafilaktycznych.

W wybranych przypadkach pomocne może być także odczulanie, szczególnie u pacjentów z alergią na pyłki, u których współistnieją objawy po spożyciu pokarmów – zaznacza specjalista.


Alergia nie tylko u młodych

Choć alergie najczęściej kojarzone są z wiekiem dziecięcym i młodzieńczym, mogą pojawić się na każdym etapie życia – także u osób dorosłych i seniorów. Coraz częściej obserwuje się pierwsze objawy alergii u pacjentów po 50. czy 60. roku życia, co jeszcze kilkanaście lat temu uznawano za rzadkość.

Na rozwój choroby wpływają zarówno predyspozycje genetyczne, jak i czynniki środowiskowe. Reakcje alergiczne są związane z określonymi mechanizmami układu odpornościowego, przede wszystkim z tzw. przeciwciałami IgE.

Warto w tym miejscu wyjaśnić często pojawiające się w diagnostyce oznaczenia:
  • IgE – to przeciwciała odpowiedzialne za reakcje alergiczne. To właśnie one „uruchamiają” objawy takie jak katar, świąd czy obrzęk po kontakcie z alergenem.
  • IgG – to inny typ przeciwciał, związany głównie z tzw. pamięcią immunologiczną, czyli długotrwałą ochroną organizmu po kontakcie z drobnoustrojami. Nie są one bezpośrednio odpowiedzialne za klasyczne reakcje alergiczne.

Mówiąc najprościej – IgE odpowiada za „natychmiastową reakcję alergiczną”, a IgG za „pamięć odpornościową” organizmu.

Z punktu widzenia pacjenta oznacza to, że nie każda dodatnia reakcja w badaniach (np. IgG) ma znaczenie kliniczne dla alergii. Dlatego tak ważna jest właściwa interpretacja wyników przez specjalistę i unikanie samodzielnych wniosków na podstawie pojedynczych testów.


Ekspercka diagnostyka kluczem do bezpieczeństwa

Specjaliści Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu podkreślają, że w przypadku podejrzenia alergii krzyżowej kluczowe znaczenie ma konsultacja z alergologiem i przeprowadzenie odpowiednich badań. Precyzyjne rozpoznanie pozwala nie tylko ograniczyć objawy, ale przede wszystkim zapobiegać potencjalnie groźnym reakcjom.

W dobie łatwego dostępu do informacji eksperci zwracają również uwagę, by nie diagnozować się samodzielnie na podstawie treści znalezionych w internecie czy odpowiedzi generowanych przez narzędzia sztucznej inteligencji, które – mimo swojej przydatności w innych obszarach – mogą popełniać błędy i nie uwzględniają indywidualnej sytuacji medycznej pacjenta. W przypadku objawów sugerujących alergię decyzje diagnostyczne i terapeutyczne powinny zawsze być podejmowane wspólnie z lekarzem specjalistą.

Wobec rosnącej liczby alergii oraz coraz bardziej złożonych zależności między alergenami indywidualne podejście do pacjenta i wykorzystanie nowoczesnych metod diagnostycznych stanowią podstawę skutecznego leczenia i poprawy jakości życia chorych.




 
Niewydolność Nerek

 

 

Czytaj dalej ...

 

 

 
Nowoczesna pracownia PET/CT w USK we Wrocławiu. Diagnostykę wspiera sztuczna inteligencja
alt
 Wrocław, 22.04.2026

 

Nowoczesna pracownia PET/CT w USK we Wrocławiu. Diagnostykę wspiera sztuczna inteligencja


Na terenie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK) uruchomiona została nowoczesna pracownia pozytonowej tomografii emisyjnej (PET/CT). Dzięki zastosowaniu systemu najnowszej generacji diagnostyka obrazowa staje się szybsza, dokładniejsza i bardziej dostępna dla pacjentów.


Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że zapotrzebowanie na badania PET systematycznie rośnie.

– Na Dolnym Śląsku rocznie wykonuje się około 10 000 badań pozytonowej tomografii emisyjnej, z czego tutaj w kompleksie przy Borowskiej 213 wykonuje się ich prawie 6000 rocznie, więc prawie 60%. Zapewnia nam to pokrycie 60 procent mapy zapotrzebowania na dostępność do tych świadczeń na terenie Dolnego Śląska – mówił Łukasz Sendecki, dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia podczas otwarcia pracowni.

Nowa pracownia prowadzona jest przez firmę Affidea Polska. Zwiększa ona możliwości diagnostyczne oraz poprawia dostępność do wysokospecjalistycznych świadczeń dla pacjentów regionu.

Sztuczna inteligencja wspomaga precyzyjną diagnostykę

Pracownia wyposażona jest w zaawansowany technologicznie skaner wykorzystujący rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Urządzenie pozwala na bardzo wczesne wykrywanie zmian nowotworowych oraz precyzyjną ocenę stopnia zaawansowania choroby.

– Obecność tak zaawansowanych technologicznie rozwiązań pozwala nam działać szybciej, bezpieczniej, skuteczniej, a to przekłada się bezpośrednio na komfort, bezpieczeństwo i lepsze wyniki leczenia naszych pacjentów – powiedziała Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

„Nowa generacja skanera – GE HealthCare Omni Legend – oferuje nawet 2,2 razy większą czułość w porównaniu z wcześniejszymi urządzeniami. Przejście z technologii analogowej na cyfrową oznacza wyższą rozdzielczość obrazów, a także skrócenie czasu badania (nawet o 15%) oraz redukcję dawki promieniowania (do 32%)” – informuje firma Affidea Polska.

Zastosowanie zaawansowanych algorytmów rekonstrukcji obrazu zwiększa czułość diagnostyczną, szczególnie w wykrywaniu zmian na bardzo wczesnym etapie rozwoju choroby. Nowy aparat umożliwia także wykonywanie badań z wykorzystaniem specjalistycznych znaczników, w tym PSMA, szczególnie istotnych w diagnostyce raka prostaty.

Szybsze rozpoznanie i wcześniejsze leczenie

Jak zauważa dr Izabela Dębicka, pełnomocnik rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu ds. onkologii, skrócenie ścieżki diagnostycznej umożliwia szybsze rozpoczęcie leczenia.
 
– Badanie PET pozwala nam coraz szybciej i coraz dokładniej diagnozować trudne przypadki, a zdarza się, że zmiany są zbyt małe lub niejasne w innych badaniach obrazowych. PET pozwala też ustalać pierwotny punkt wyjścia, czyli źródło choroby i stopień jej zaawansowania, co jest kluczowe dla wyboru terapii – stwierdziła dr Izabela Dębicka, pełnomocnik rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu ds. onkologii. – Jeżeli możemy precyzyjnie ustalić zaawansowanie, to jesteśmy w stanie wdrożyć odpowiednie leczenie i przede wszystkim poprawić rokowania pacjenta.

Ekspertka zwróciła również uwagę, że badanie PET znajduje zastosowanie nie tylko w onkologii, ale także w kardiologii i neurologii, a liczba wskazań do jego wykonywania stale rośnie. Krótszy czas oczekiwania na badanie umożliwia szybsze przejście całego procesu diagnostycznego.

– Krótki termin oczekiwania pozwala uzyskać wynik badania dosyć szybko, co ogromnie skraca ścieżkę diagnostyczno-leczniczą, a to jest szczególnie istotne w onkologii, gdzie czas odgrywa kluczową rolę w skuteczności leczenia – podkreśla dr Dębicka.

Kluczowe znaczenie w onkologii dziecięcej i hematologii

Z pracowni PET w USK przy Borowskiej korzystają również mali pacjenci onkologiczni. Jak zaznacza prof. dr hab. Bernarda Kazanowska, zastępca kierownika Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej, badanie PET jest dziś jednym z podstawowych narzędzi diagnostycznych w onkologii dziecięcej.

– W wielu nowotworach PET jest badaniem standardowym. Dziecko nie powinno otrzymać więcej chemioterapii, niż jest to konieczne. Mówimy o pacjentach, którzy mają przed sobą całe życie: 70 czy 80 lat, dlatego tak ważne jest, aby leczenie było od początku właściwie dobrane. Badanie to pozwala nam odpowiednio dobrać leczenie, a także wykrywać ogniska choroby niewidoczne w badaniach wykonywanych innymi metodami oraz oceniać skuteczność leczenia – mówiła prof. dr hab. Bernarda Kazanowska, zastępca kierownika Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej USK we Wrocławiu.

W hematologii badanie PET umożliwia indywidualizację terapii – jej skrócenie lub wydłużenie – co przyczynia się do maksymalizowania skuteczności leczenia przy jednoczesnym ograniczeniu toksyczności.

To badanie pozwala nam ocenić zaawansowanie choroby, a także znaleźć punkt wyjścia nowotworu. U dzieci jest to szczególnie istotne, ponieważ nie zawsze są one w stanie precyzyjnie wskazać źródło dolegliwości – dodała ekspertka USK.

Badanie PET odgrywa również istotną rolę w hematologii dorosłych, w diagnostyce chłoniaków czy raka plazmocytowego, oraz w rozwoju terapii spersonalizowanej.

– Rola badania PET w hematologii jest nie do przecenienia. Pozwala ono nie tylko na diagnostykę, ale przede wszystkim na indywidualizację terapii – zwraca uwagę prof. dr hab. Tomasz Wróbel, kierownik Kliniki Hematologii, Terapii Komórkowych i Chorób Wewnętrznych USK we Wrocławiu. – Dzięki PET możemy dobrać leczenie dokładnie do pacjenta. W wielu przypadkach jesteśmy w stanie odpowiednio skrócić terapię lub ją wydłużyć, a to zazwyczaj przynosi maksimum efektu przy minimum toksyczności.

Zastosowanie PET/CT także poza onkologią

Możliwości nowej pracowni PET/CT nie ograniczają się wyłącznie do diagnostyki nowotworów. Badanie znajduje coraz szersze zastosowanie również w neurologii, kardiologii oraz w diagnostyce chorób zapalnych i infekcyjnych. Dzięki ocenie aktywności metabolicznej tkanek lekarze mogą wykrywać procesy chorobowe jeszcze przed pojawieniem się zmian widocznych w klasycznych badaniach obrazowych.

PET/CT wykorzystywany jest też m.in. w diagnostyce chorób neurodegeneracyjnych, w tym różnych typów otępień, pozwalając na wcześniejsze różnicowanie przyczyn zaburzeń pamięci i funkcji poznawczych. Badanie odgrywa także istotną rolę w kardiologii – umożliwia ocenę żywotności mięśnia sercowego oraz planowanie dalszego leczenia u pacjentów z chorobą niedokrwienną serca.

Technologia znajduje zastosowanie również w identyfikowaniu ognisk zapalnych i zakażeń o niejasnym pochodzeniu, co ma szczególne znaczenie u pacjentów z przewlekłymi stanami zapalnymi lub powikłaniami po leczeniu. Coraz szerszy zakres wskazań sprawia, że PET/CT staje się ważnym elementem kompleksowej diagnostyki wielu chorób, skracając czas do postawienia rozpoznania i rozpoczęcia właściwej terapii.

 
Dołącz do rozmowy o przyszłości transplantologii

Dołącz do rozmowy o przyszłości transplantologii


Zapraszamy do udziału w II edycji interdyscyplinarnej konferencji poświęconej transplantologii – wydarzenia, które łączy środowisko medyczne wokół najważniejszych wyzwań i kierunków rozwoju tej dziedziny. To wyjątkowe spotkanie ekspertów, liderów ochrony zdrowia oraz przedstawicieli instytucji medycznych z Dolnego Śląska i Opolszczyzny.

Konferencja odbędzie się 19 maja 2026 roku w Budynku Wydziału Farmacji Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przy ul. Borowskiej 211.

II Wrocławska Majówka Transplantacyjna to przestrzeń sprzyjająca wymianie doświadczeń, inspirującym dyskusjom oraz rozmowom o przyszłości transplantologii. Wydarzenie stanowi okazję do zapoznania się z najnowszymi osiągnięciami medycyny oraz wspólnego poszukiwania rozwiązań, które mają realny wpływ na ratowanie ludzkiego życia.

W programie konferencji znajdą się m.in. zagadnienia dotyczące rozwoju transplantologii serca i nowoczesnych systemów wspomagania krążenia, organizacji donacji narządów zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia i konsultantów krajowych, kwalifikacji pacjentów do transplantacji oraz przyszłości donacji i transplantacji w Polsce. Podczas wydarzenia przewidziano także wręczenie wyróżnień dla instytucji wspierających rozwój tej dziedziny.

W spotkaniu udział wezmą uznani eksperci i praktycy różnych dziedzin medycyny, a także osoby współtworzące i rozwijające system ochrony zdrowia.

Do udziału zapraszamy wszystkich zainteresowanych tematyką transplantologii – zarówno kadrę medyczną, studentów kierunków medycznych, jak i pasjonatów oraz osoby chcące poszerzyć swoją wiedzę i lepiej zrozumieć wyzwania oraz możliwości współczesnej medycyny.

Udział w konferencji jest bezpłatny.
Zarejestruj się
: https://forms.cloud.microsoft/e/eKV8ZtcpuB?origin=lprLink



 
Kolejni lekarze USK we Wrocławiu w elitarnym gronie
alt
 Wrocław, 16.04.2026

Kolejni lekarze USK we Wrocławiu w elitarnym gronie –

prof. Barbara Królak-Olejnik i prof. Dariusz Patkowski

z tytułami 30 Kreatywnych Wrocławia


Dwoje specjalistów Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu zostało nagrodzonych w prestiżowym konkursie „30 Kreatywnych Wrocławia”, organizowanym przez portal Wroclaw.pl. Jury już po raz dziewiąty wybrało wybitnych i inspirujących Wrocławian związanych z biznesem, nauką, kulturą i sztuką.

W środowy wieczór podczas uroczystej gali we Wrocławskim Centrum Kongresowym organizatorzy plebiscytu wręczyli laureatom statuetki i dyplomy.

– Kreatywność nie zna zasad – zna tylko ludzi, którzy ją tworzą. Konkurs 30 Kreatywnych Wrocławia
to ukłon w stronę naszych lokalnych innowatorów, którzy zmieniają miasto swoimi pomysłami i działaniami.
To oni nadają rytm i inspirują całą społeczność do tego, by Wrocław ciągle się odradzał –
mówiła, otwierając galę,
Magdalena Okulowska, prezes ARAW. S.A.

Wyróżnienie dwojga lekarzy USK we Wrocławiu to powód do dumy, że tak utalentowani i zaangażowani specjaliści są pracownikami placówki.

– To również dowód na to, że Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu jest miejscem, w którym rozwija się nowoczesna medycyna i gdzie wspiera się kreatywność. Nasi lekarze każdego dnia udowadniają, że medycyna to nie tylko wiedza i doświadczenie, ale także pasja, odwaga w podejmowaniu nowych wyzwań oraz gotowość do zmieniania świata na lepsze. Ich sukces jest potwierdzeniem najwyższej jakości pracy całego naszego zespołu – mówi Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala klinicznego we Wrocławiu. – Serdecznie gratuluję laureatom i dziękuję im za ich codzienną pracę na rzecz pacjentów oraz całej społeczności Wrocławia.

Życie jest cudem

Prof. dr hab. Barbara Królak-Olejnik, kierująca Katedrą i Kliniką Neonatologii Uniwersytetu Medycznego i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu specjalizuje się w opiece nad najciężej chorymi noworodkami,
w tym skrajnymi wcześniakami, których masa ciała często nie przekracza kilograma. Jak podkreśla, współczesna medycyna daje dziś szansę na przeżycie dzieciom, które jeszcze 20–30 lat temu nie miały takich możliwości.

– Niezmiernie dziękuję za to wyróżnienie. Przychodzimy na ten świat najczęściej w warunkach szpitalnych i prawie każdy z nas w chwili narodzin ważył około dwóch, trzech, może czterech kilogramów. Natomiast my staramy się ratować dzieci, które ważą mniej niż kilogram. To jest czasami 500 gramów szczęścia, które nie tylko widzimy na twarzy rodziców w formie uśmiechu, ale czasami też łez szczęścia. Te maluchy są z nami dwa, trzy, cztery, czasami sześć miesięcy, zanim opuszczają nasz szpital, ale potem spotykają się z nami w Światowym Dniu Wcześniaka – powiedziała prof. dr hab. Barbara Królak-Olejnik, kierownik Kliniki Neonatologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu , odbierając statuetkę 30 Kreatywnych Wrocławia. – To jest olbrzymie wyróżnienie za to, że we Wrocławiu udało się stworzyć wspaniałą neonatologię, zespół wspaniałych ludzi, pracujących dla każdego noworodka, który przychodzi na świat, zwłaszcza dla tego, który ma największe potrzeby. To towarzyszenie mamie, ojcu, opiekunom w czasami bardzo długiej i ciężkiej drodze. Dla mnie życie cudem jest, czasami to wielka radość, czasami dużo łez, czasami dużo uśmiechu.

Swoją karierę prof. Barbara Królak-Olejnik rozpoczęła na Śląsku, do Wrocławia przeniosła się w 2011 roku. Znalazła tu przyjazne miejsce do pracy i do życia. Postrzega Wrocław jako miasto, które daje możliwość rozwoju naukowego i klinicznego, ale także odpoczynku wśród zieleni, której jest dużo nie tylko w centrum, ale i na obrzeżach.

W USK co roku rodzi się około 250 wcześniaków, a kolejne trafiają do Kliniki Neonatologii USK z innych szpitali regionu. To największy tego typu ośrodek na Dolnym Śląsku.

– W czasie mojej pracy we Wrocławiu w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym urodziło się już ponad 30 tysięcy dzieci. Do nas przyjeżdżają nie tylko Wrocławianki, ale też kobiety z całego regionu, a także z dalszych stron: Rzeszowa, Białegostoku czy Szczecina. Dlatego że działamy interdyscyplinarnie. Kolejny laureat dzisiejszego konkursu,
prof. Dariusz Patkowski, współpracuje z nami i leczy małe dzieci, które mają ciężkie wady przewodu pokarmowego i które są naszymi pacjentami. Kreatywność polega na tym, że leczymy maleństwa ważące mniej niż kilogram, ale bardzo chcące żyć –
tłumaczy prof. dr hab. Barbara Królak-Olejnik.

Wskazuje też na zmiany w podejściu do leczenia dzieci urodzonych za wcześnie, nawet między 22 a 24 tygodniem ciąży, chociaż jest to bardzo trudne. Dzisiaj to leczenie wcześniaków jest mniej inwazyjne, bardziej uważne i nastawione głównie na wspieranie rozwoju małego pacjenta i jego niedojrzałych układów wewnętrznych.

Wybitna pediatra i neonatolog w swojej pracy widzi nie tylko medycynę, ale też ogrom emocji, często bardzo trudnych, gdy towarzyszy rodzicom w chwilach nadziei i niepewności.

Podkreśla też znaczenie bliskości i naturalnego karmienia, ponieważ mleko matki to coś więcej niż pokarm, to wsparcie odporności i rozwoju dziecka. Dlatego w Klinice Neonatologii USK działa Bank Mleka Kobiecego, pomagający najmniejszym pacjentom.

Chirurgia uczy pokory

Prof. dr hab. Dariusz Patkowski, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, jest jednym z najwybitniejszych specjalistów chirurgii dziecięcej na świecie. Od ponad 40 lat ratuje życie najmłodszych pacjentów. Jest pionierem nowoczesnych, małoinwazyjnych metod operacyjnych.

– Bardzo, bardzo dziękuję za to ogromne wyróżnienie. Na co dzień zajmujemy się bardzo małym pacjentem, który kreuje ogromne, ogromne problemy. Dzięki naszym umiejętnościom, które stale doskonalimy, coraz częściej udaje nam się zamienić te problemy w uśmiech zdrowiejącego dziecka i szczęśliwych opiekunów – powiedział
prof. dr hab. Dariusz Patkowski, kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu podczas gali 30 Kreatywnych.

Jako pierwszy w Polsce przeprowadził torakoskopowe zespolenie zarośniętego przełyku u noworodka. Początkowo jednak nie zamierzał być lekarzem, interesował się techniką, jednak ostatecznie wybrał medycynę. O specjalizacji chirurgicznej zdecydowało pewne doświadczenie z czasów studiów. Gdy przechodził przez klinikę chirurgii dziecięcej, zobaczył dziecko przywiezione z wypadku i akcję ratowania małego pacjenta. Pomyślał wtedy, że to jest to, co chce robić w życiu.

Był już chirurgiem, kiedy w medycynie pojawiła się nowa technika – endoskopowa, czyli możliwość wykonywania operacji „przez dziurkę od klucza”. Jak mówi prof. Patkowski, miał szczęście, bo załapał się na przejście od tradycyjnej chirurgii do chirurgii endoskopowej. Przy pomocy kamery można wprowadzić narzędzia chirurgiczne do ciała pacjenta i go zoperować, ograniczając konieczne cięcie do minimum.

– To zawsze było marzenie chirurgów, żeby zajrzeć do wnętrza ciała, a przy tym jak najmniej uszkodzić powłoki – opowiada prof. Patkowski.

Wybitny chirurg jest osobą kreatywną, poszukującą nowych rozwiązań. Opracował między innymi technikę operacji przepukliny pachwinowej u dzieci.

Dziś kieruje jedną z najważniejszych placówek chirurgicznych w Polsce i szkoli chirurgów na całym świecie. Jego doświadczenie to ponad 400 skomplikowanych operacji, połączenie precyzji, innowacyjności i ogromnej odpowiedzialności, bo w jego rękach często znajduje się życie najmłodszych pacjentów.

O swojej pracy prof. Patkowski opowiada z wielką skromnością i pokorą. Zawsze też podkreśla rolę swoich współpracowników.

– Chirurgia uczy pokory na co dzień, ale chirurgia jest dziedziną zespołową. Tę nagrodę dedykuję całemu mojemu zespołowi, ale także moim najbliższym, którzy na co dzień muszą znosić trudy niezorganizowanego dnia chirurga. Cieszę się, że udało nam się stworzyć ośrodek, który liczy się nie tylko na mapie Polski, ale także Europy, czego dowodem, są przyjeżdżający do nas na szkolenie lekarze – mówił, przyjmując statuetkę 30 Kreatywnych Wrocławia.

Jest rodowitym Wrocławianinem. Tak opowiada o swoim mieście:

– Wrocław za mojego życia zmienił się diametralnie. Kiedy wyjeżdżało się na Zachód w latach dziewięćdziesiątych, to wyjeżdżaliśmy do innego świata. Teraz wracam z dumą do Wrocławia, bo często jest piękniejszy od tych miejsc, które mam okazję odwiedzać.


alt alt alt alt

Kontakt dla mediów:

Agata Grzelińska

Rzecznik prasowy

tel.: 885 835 033, 71 733 10 56

e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
 
Miasteczko Zdrowia
alt
 Wrocław, 1.04.2026

Miasteczko Zdrowia we Wrocławiu


Już 10 kwietnia 2026 roku odbędzie się Miasteczko Zdrowia – otwarte, bezpłatne wydarzenie edukacyjno-profilaktyczne organizowane przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu (USK) oraz Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu (UMW). W programie znalazły się krótkie prelekcje, praktyczne warsztaty oraz konsultacje z ekspertami. Spotkanie rozpocznie się o godz. 9.45 blokiem wystąpień, a od godz. 14.00 do 18.00 uczestnicy będą mogli korzystać z atrakcji przygotowanych w strefie miasteczka. Wydarzenie jest częścią wspólnej kampanii „Zdrowiej wiedzieć”, realizowanej w 2026 roku przez USK i UMW, której celem jest walka z dezinformacją zdrowotną i upowszechnianie rzetelnej wiedzy medycznej.

Miasteczko Zdrowia powstało z myślą o wszystkich mieszkańcach – dzieciach, dorosłych i seniorach – którzy chcą lepiej zadbać o siebie i swoich bliskich. To propozycja dla osób zdrowych, zainteresowanych profilaktyką, ale też dla tych, którzy szukają sprawdzonych informacji, chcą porozmawiać ze specjalistami albo skorzystać z konsultacji i badań w przyjaznej, otwartej formule. Kampania „Zdrowiej wiedzieć” przypomina, że w świecie nadmiaru informacji szczególną wartość ma wiedza oparta na faktach, doświadczeniu klinicznym i bezpośrednim kontakcie z ekspertami.

W części edukacyjnej zaplanowano dynamiczne, 20-minutowe prelekcje ekspertów poświęcone m.in. wpływowi ruchu na redukcję masy ciała, epilepsji, zdrowiu psychicznemu, bezpiecznemu stosowaniu leków, zdrowiu seniorów, transplantologii oraz alergii. To wiedza podana w przystępny sposób – konkretna, praktyczna i możliwa do wykorzystania na co dzień.

Popołudniowa część wydarzenia zamieni przestrzeń szpitala w tętniące życiem centrum profilaktyki i edukacji. Na uczestników czeka 31 stoisk przygotowanych przez zespoły USK, UMW i partnerów. W programie znalazły się m.in. szybkie badania 12 parametrów krwi z natychmiastowym wynikiem, konsultacje dietetyczne, nefrologiczne i farmaceutyczne, nauka pierwszej pomocy w epilepsji, warsztaty bezpiecznego usuwania kleszczy, ćwiczenia rehabilitacyjne, porady dotyczące opieki nad noworodkiem, edukacja cytologiczna, przeglądy lekowe oraz informacje o badaniach klinicznych. Uczestnicy będą mogli także zobaczyć zastosowanie gogli VR w diagnostyce i terapii najmłodszych, sprawdzić ciśnienie, porozmawiać o zdrowiu jamy ustnej i dowiedzieć się więcej o świadomym dawstwie oraz transplantacji.

Atutem Miasteczka Zdrowia jest jego różnorodność i praktyczny charakter. To wydarzenie, które nie ogranicza się do rozmowy o zdrowiu, ale daje możliwość realnego działania: wykonania badań, skonsultowania wyników, zadania pytań specjalistom i zdobycia umiejętności przydatnych w codziennym życiu. Dla dzieci przygotowano specjalny kącik animacyjny, a wiele aktywności zaplanowano tak, by całe rodziny mogły uczestniczyć w nich razem.

Ważnym elementem wydarzenia będzie także udział partnerów zewnętrznych, którzy pokażą zdrowie w szerszym kontekście bezpieczeństwa, profilaktyki społecznej i codziennych wyborów. Do Miasteczka Zdrowia włączają się m.in. Uniwersyteckie Centrum Stomatologiczne, 16 Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, Policja, Wydział Klimatu i Środowiska Urzędu Miejskiego Wrocławia, Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej, Fundacja DKMS oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Dzięki ich obecności uczestnicy będą mogli skorzystać z warsztatów dotyczących reagowania w sytuacjach kryzysowych, bezpieczeństwa dzieci i dorosłych w sieci, ochrony seniorów przed oszustwami, edukacji ekologicznej, analizy składu ciała oraz rejestracji potencjalnych dawców szpiku.

Szczegółowy program wydarzenia jest dostępny na stronie:

Miasteczko Zdrowia harmonogram


Miasteczko Zdrowia USK i UMW

Kiedy: 10 kwietnia 2026 r. (piątek)

W jakich godzinach: pogadanki 9.45 - 14.00, miasteczko 14.00 - 18.00

Gdzie: hol główny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przy ul. Borowskiej 213




Źródło finansowania: Badanie finansowane ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, numer Projektu KPOD.07-07-IW.07-0334/24

 
Od postu do przejedzenia – jak spędzić święta w rodzinnym gronie zamiast na SOR-ze? Radzą specjaliści z USK we Wrocławiu
Wrocław, 3 kwietnia 2026 r.

Od postu do przejedzenia – jak spędzić święta w rodzinnym gronie zamiast na SOR-ze? Radzą specjaliści z USK we Wrocławiu



Święta to czas spotkań, rozmów i wspólnego stołu. To także okres, w którym – jak podkreślają specjaliści Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK) – łatwo o przeciążenie organizmu. Jak zachować równowagę i uniknąć zdrowotnych konsekwencji świątecznego biesiadowania?

Świąteczną troskę o najbliższych często wyrażamy poprzez przygotowanie obfitych posiłków. Warto jednak pamiętać, że kluczowe znaczenie ma nie tylko jakość, ale i ilość jedzenia.

– Warto zwrócić uwagę na jakość potraw i ich objętość – podkreśla dr Radosław Kempiński z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Chorób Wewnętrznych USK. – W polskiej tradycji leży wielogodzinne biesiadowanie przy suto zastawionym stole i nie ma w tym nic złego, o ile będziemy pamiętali o proporcjach. Nie wyjdzie nam na zdrowie, kiedy zjemy za dużo jednego dnia. Nie zalecamy przeciążania żołądka nadmierną ilością pokarmu. Posiłki powinny być w święta rozłożone na kilka mniejszych porcji, np. cztery lub pięć lekkich dań przerywanych aktywnością ruchową. Żołądek nam za to podziękuje.

Na wielkanocnym stole nie zabraknie jajek. Jak wskazują specjaliści, nie ma jednego sztywnego limitu ich spożycia, jednak podstawą pozostaje zdrowy rozsądek.

– To nie powinno być więcej niż kilka sztuk dziennie. Pamiętajmy, że jajka pojawią się w różnych potrawach: w pastach, na miękko, na twardo czy w ciastach – tłumaczy dr Kempiński. Do tego ważne są dodatki. Jeśli wybieramy majonez, to niekoniecznie ten najbardziej tłusty – wersje lżejsze są szczególnie polecane osobom, które powinny pilnować diety. W przypadku osób starszych szczególnie ważne są lekkostrawne posiłki, mniejsze porcje oraz odpowiednie nawodnienie. Specjaliści przestrzegają także przed sięganiem po preparaty reklamowane jako „ratunek” przy przejedzeniu.

– Lepiej nie iść tą drogą. Zwykle są to środki o mało udowodnionej skuteczności, jeśli chodzi o realną ochronę wątroby czy trzustki. Zamiast wiary w „cudowny” lek, można już na etapie przygotowań pomyśleć o odtłuszczeniu potraw czy zrezygnowaniu ze smażenia. Można oczywiście wspomóc się ziołami poprawiającymi trawienie i nie zapominać o warzywach. Warto też pamiętać o nawodnieniu – trawienie będzie łatwiejsze, gdy dostarczymy organizmowi odpowiednią ilość wody.


SOR w gotowości

Szpitalny Oddział Ratunkowy USK (SOR) działa w święta w pełnej obsadzie. W tym czasie liczba pacjentów zwykle rośnie.

– Zwykle w okresie świątecznym widzimy większą liczbę pacjentów zgłaszających się po pomoc – przyznaje dr Janusz Sokołowski, kierownik SOR USK. – Część z nich trafia do nas z bólami wynikającymi z typowego przejedzenia, ale jest też sporo osób, które połączyły zbyt dużą ilość jedzenia z alkoholem. A do tego jeszcze w ferworze świątecznej atmosfery zapomniały o lekach przyjmowanych na stałe. To gotowa recepta na kłopoty – przestrzega dr Sokołowski.

Jeśli dolegliwości bólowe nie ustępują, a dodatkowo pojawiają się wymioty lub gorączka, konieczna jest pilna konsultacja lekarska. Objawy te mogą wskazywać m.in. na ostre zapalenie trzustki lub dróg żółciowych, które wymagają leczenia szpitalnego.

W okresie świątecznym lekarze obserwują również większą liczbę urazów.

– Spodziewamy się oczywiście obrażeń głowy i kończyn związanych z upadkami. To także mogą być złamania w obrębie bioder czy szyjki kości udowej u osób starszych, które są często transportowane na rodzinne spotkania. Warto zwrócić szczególną uwagę na seniorów. Wychodzą oni ze swoich bezpiecznych, znanych przestrzeni i w nowym otoczeniu mogą sobie nie poradzić na stromych schodach czy wysokich progach – dodaje dr Sokołowski.


Najważniejsza jest obecność

Święta to nie tylko jedzenie, ale przede wszystkim relacje. Dla wielu osób – szczególnie starszych – to najważniejszy czas w roku.

– Badania naukowe potwierdzają, że bezpośrednie kontakty interpersonalne nie tylko podnoszą jakość życia, ale nawet je przedłużają – przypomina prof. Małgorzata Sobieszczańska, kierownik Kliniki Geriatrii i Chorób Wewnętrznych USK. – Nie wszystkich naszych pacjentów udaje się wypisać do domu na ten czas, część chorych musi zostać na oddziale. Warto pamiętać o odwiedzinach w te dni, aby nie czuli się porzuceni. Ze swojej strony staramy się zapewnić im miłą i rodzinną atmosferę, ale personelu nie da się porównać z obecnością najbliższych.

Specjaliści przypominają, że seniorzy potrzebują nie tylko opieki medycznej, ale również rozmowy, uwagi i aktywizacji.

Na oddziale widzimy, jak chętnie opowiadają o swoim życiu i dzielą się doświadczeniami. Rozmowa czasem jest dla nich ważniejsza niż samo leczenie – mówi prof. Sobieszczańska. – Mamy na przykład pacjentkę plastyczkę, która wprawdzie zmaga się już z zaawansowanym otępieniem, ale gdy pokazuje się jej obrazy, pięknie o nich opowiada. Sama też maluje. Inni układają puzzle, rozwiązują rebusy albo układają bukiety z kwiatów. Nasi lekarze starają się towarzyszyć pacjentom i słyszeć ich potrzeby.

Przy okazji świąt warto również pamiętać o osobach starszych w najbliższym otoczeniu.

Jaka jest recepta na dobre święta? Być uważnym na potrzeby bliskich, okazać miłość, zrozumienie, cierpliwość i empatię – podsumowuje ekspertka.




 
60 lat od pierwszej transplantacji nerki od żywego dawcy we Wrocławiu. USK we Wrocławiu unikalnym ośrodkiem na Dolnym Śląsku
alt

 Wrocław, 30.03.2026

 

60 lat od pierwszej transplantacji nerki od żywego dawcy we Wrocławiu. USK we Wrocławiu unikalnym ośrodkiem na Dolnym Śląsku


Ponad połowa ze wszystkich wykonanych na Dolnym Śląsku przeszczepień nerek w 2025 roku – to najwyższy wynik od 10 lat w regionie i osiągnięcie zespołów transplantacyjnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK). W marcu zespoły Kliniki Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych oraz Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej USK obchodzą 60. rocznicę pierwszego w Polsce przeszczepienia nerki od dawcy żywego, przeprowadzonego przez zespół prof. Wiktora Brossa. To wydarzenie, które zapisało się w historii polskiej medycyny, do dziś stanowi fundament rozwoju transplantologii w regionie i kraju.


Pierwsze w Polsce udane przeszczepienie nerki od dawcy rodzinnego wykonano 31 marca 1966 r. na ówczesnej Akademii Medycznej we Wrocławiu. Od tego czasu ośrodek nieprzerwanie rozwija program transplantacji nerek, w tym przeszczepień od dawców żywych. Dziś kliniki Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych oraz Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej USK we Wrocławiu pozostają jedynym ośrodkiem na Dolnym Śląsku realizującym tego typu procedury. Co podkreślają specjaliści, dawstwo rodzinne nie dotyczy tylko osób faktycznie spokrewnionych.

Rekordowe wyniki i rozwój programu

Rok 2025 był dla USK przełomowy – przeprowadzono 77 transplantacji nerek, co stanowiło ponad połowę ze 130 wszystkich tego typu zabiegów wykonanych na Dolnym Śląsku. To najwyższy wynik ośrodka w ostatniej dekadzie. W 2026 roku wykonano już 20 przeszczepień, co potwierdza utrzymującą się wysoką aktywność programu.

Od lat rozwijany jest również program przeszczepień od dawców żywych, który znacząco zwiększa szanse pacjentów na szybsze leczenie i lepsze wyniki terapii. Wrocławski ośrodek konsekwentnie prowadzi działania edukacyjne i informacyjne, kierowane m.in. do środowiska medycznego oraz pacjentów, zwiększając świadomość tej formy leczenia.

– Wyniki ostatnich lat pokazują, że konsekwentnie rozwijany program transplantacji nerek w naszym ośrodku przynosi realne efekty – zarówno w liczbie wykonywanych zabiegów, jak i w dostępności leczenia dla pacjentów – podkreśla prof. dr hab. Mirosław Banasik, kierujący Kliniką Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej USK we Wrocławiu. – Szczególnie ważny jest dla nas rozwój przeszczepień od dawców żywych, które dają najlepsze rokowania i skracają czas oczekiwania na transplantację. To kierunek, który będziemy dalej wzmacniać.

Klinika Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej – filar programu transplantacyjnego

Kluczową rolę w rozwoju transplantologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu odgrywa Klinika Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej, kierowana przez prof. dr. hab. Dariusza Janczaka. To właśnie zespoły chirurgiczne tej jednostki odpowiadają za realizację najbardziej wymagających procedur transplantacyjnych – od pobrania narządu, przez jego przygotowanie, aż po sam zabieg przeszczepienia.

Od początku działalności programów transplantacyjnych we Wrocławiu przeprowadzono już ponad 2,5 tysiąca przeszczepień nerek oraz kilkaset transplantacji wątroby, co świadczy o wieloletnim doświadczeniu i konsekwentnym rozwoju ośrodka.

– Transplantacja to jedna z najbardziej wymagających procedur we współczesnej medycynie – wymaga precyzji, doświadczenia i doskonale zorganizowanej współpracy całego zespołu. Każdy etap, od kwalifikacji dawcy i biorcy po sam zabieg i opiekę pooperacyjną, musi być przeprowadzony z najwyższą starannością, bo za każdą procedurą stoi konkretny pacjent i jego szansa na życie – podkreśla prof. Dariusz Janczak, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej USK we Wrocławiu. – Nasza klinika odpowiada za chirurgiczny aspekt programu transplantacyjnego, co wymaga nie tylko najwyższych kompetencji operacyjnych, ale także ścisłej współpracy z zespołami nefrologicznymi, anestezjologicznymi i koordynacyjnymi. To właśnie dzięki tej współpracy możliwe jest osiąganie coraz lepszych wyników leczenia oraz podejmowanie się najbardziej złożonych przypadków klinicznych.

Współpraca, która zaczyna się na etapie pobrania narządu

Do przeprowadzenia procedury przeszczepienia narządu od żywego dawcy niezbędna jest ścisła współpraca z Uniwersyteckim Centrum Urologii (UCU), którym kieruje prof. dr hab. Tomasz Szydełko. To właśnie specjaliści UCU odpowiadają za jeden z kluczowych etapów całego procesu – pobranie nerki do przeszczepu. Procedury te realizowane są z wykorzystaniem metody laparoskopowej, która pozwala ograniczyć obciążenie dla dawcy i skrócić czas rekonwalescencji.

Współpraca zespołów urologicznych z chirurgami transplantacyjnymi, nefrologami oraz anestezjologami ma charakter ścisły i wieloetapowy – od kwalifikacji dawcy, przez planowanie zabiegu, aż po jego realizację i opiekę pooperacyjną. Precyzja na etapie pobrania narządu ma bezpośredni wpływ na powodzenie całej transplantacji oraz funkcjonowanie przeszczepionej nerki u biorcy.

– Pobranie nerki to jeden z najbardziej wymagających i odpowiedzialnych etapów całego procesu transplantacyjnego. Kluczowe jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa dawcy oraz optymalnych warunków dla przeszczepianego narządu – podkreśla prof. dr hab. Tomasz Szydełko, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Urologii USK we Wrocławiu. – Dzięki doświadczeniu zespołu oraz stosowaniu metod, w których się specjalizujemy, możemy przeprowadzać te procedury w sposób precyzyjny i bezpieczny, co bezpośrednio przekłada się na powodzenie całej transplantacji.

Nowoczesne metody i kompleksowa opieka

Ważnym etapem w rozwoju programu było wprowadzenie w 2014 roku wspomnianej wcześniej laparoskopowej metody pobrania nerki od dawcy żywego – mniej inwazyjnej i bezpieczniejszej dla dawcy. Klinika realizuje także zaawansowane procedury transplantacyjne u pacjentów wysokiego ryzyka, w tym wysokoimmunizowanych biorców – czyli osób, u których układ odpornościowy wytworzył liczne przeciwciała utrudniające znalezienie zgodnego dawcy i zwiększające ryzyko odrzucenia przeszczepu – czy chorych wymagających leczenia odczulającego.

Przykliniczna Poradnia Transplantacji Nerek w USK pozostaje jedną z największych w Polsce – rocznie udziela ponad 10 tys. porad, a pod jej opieką znajduje się około 1200 biorców przeszczepów.

Dializoterapia – kluczowy element opieki nad pacjentem nefrologicznym

Choroby nerek pozostają jednym z największych wyzwań zdrowotnych – w Polsce dotyczą nawet 4,7 mln osób, a dla tysięcy pacjentów każdego roku jedyną szansą leczenia staje się dializoterapia lub przeszczep. W tym kontekście kluczową rolę odgrywa rozwinięty program leczenia nerkozastępczego w USK we Wrocławiu.

Pod stałą opieką Stacji Dializ pozostaje blisko 100 pacjentów, a rocznie wykonywanych jest około 17 tysięcy zabiegów hemodializy i hemodiafiltracji. Klinika utrzymuje także stabilny poziom dializ otrzewnowych, rozwijając jednocześnie nowoczesne formy terapii, które zwiększają komfort i dostępność leczenia.

– Dializoterapia pozostaje kluczowym elementem leczenia pacjentów z zaawansowaną przewlekłą chorobą nerek. Dbamy o to, by była prowadzona w sposób bezpieczny, zgodny z aktualną wiedzą medyczną i jednocześnie jak najmniej obciążający dla chorego. Równolegle przygotowujemy pacjentów do przeszczepienia nerki, które – jeśli jest możliwe – stanowi optymalną metodę leczenia i realną szansę na poprawę jakości oraz długości życia – dodaje prof. Mirosław Banasik.

Dzięki możliwości przeszczepienia nerki preemptive, tj. jeszcze przed koniecznością wdrożenia dializoterapii, pacjenci mogą uniknąć konieczności stosowania obciążających zdrowotnie i socjoekonomicznie zabiegów. Co szczególnie istotne, około połowa zrealizowanych w ubiegłym roku przeszczepień rodzinnych została przeprowadzona jako preemptive. Właśnie dlatego tak istotne jest budowanie społecznej otwartości na żywe dawstwo.

Do przeszczepu wyprzedzającego ponad dwa lata temu przygotowywało się małżeństwo z Zielonej Góry Katarzyna i Paweł Konsurowie.

– Podczas jednej z wizyt dopytałem lekarza o wyniki i wtedy pojawił się temat dializ lub przeszczepu wyprzedzającego. Wiedzieliśmy, że mamy tę samą grupę krwi. Rozmawialiśmy o tym w rodzinie – dzieci też chciały pomóc, ale uznałem, że ze względów praktycznych ja będę pierwszy – wspomina Pan Paweł Konsur. – Nie miałem obaw o swoje zdrowie. Żona była w potrzebie, więc decyzja o ratowaniu jej była dla mnie oczywista.

Ostatecznie jednak, po tym jak stan nerek Pani Katarzyny nagle się pogorszył, musiała skorzystać z dializoterapii. Półtora roku później, w marcu 2025 roku, małżeństwo z sukcesem zostało poddane procedurze w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. Doświadczenie specjalistów miało bezpośrednie przełożenie na finał zabiegu.

– 13 marca dostaliśmy zgodę, a 17 marca odbył się przeszczep. Zespół chirurgów zadziałał sprawnie. Lekarz powiedział, że nerka męża podjęła pracę natychmiast po podłączeniu, jeszcze przed zszyciem rany – podsumowuje Pani Katarzyna Konsur.

Koordynacja, która ratuje życie

Istotnym wzmocnieniem programu transplantacyjnego w USK było powołanie Biura ds. Donacji i Transplantacji, które odpowiada za kompleksową koordynację procesu przeszczepowego – od identyfikacji potencjalnych dawców, przez współpracę z zespołami klinicznymi, aż po organizację całego procesu donacji i transplantacji.

Działalność Biura usprawnia procedury, zwiększa liczbę skutecznie przeprowadzanych transplantacji oraz wzmacnia współpracę pomiędzy oddziałami szpitala i instytucjami zewnętrznymi.

– Transplantologia to obszar, w którym kluczowe znaczenie mają czas, organizacja i sprawna komunikacja między zespołami. Rolą Biura jest czuwanie nad całym procesem, tak aby każdy potencjalny dawca mógł realnie pomóc pacjentom oczekującym na przeszczep. Dzięki temu zwiększamy dostępność leczenia i skracamy drogę pacjenta do transplantacji – tłumaczy Mateusz Rakowski, kierownik Biura ds. Donacji i Transplantacji USK we Wrocławiu.

Dziedzictwo i przyszłość

Historia ośrodka sięga 1958 roku, kiedy rozpoczęto działalność naukowo-leczniczą w zakresie nefrologii – jako jednej z pierwszych w Europie jednostek z tą specjalnością w nazwie. Od tego czasu rozwijane są zarówno metody leczenia nerkozastępczego, jak i nowoczesne techniki transplantacyjne.

Dziś Klinika Nefrologii, Medycyny Transplantacyjnej i Chorób Wewnętrznych oraz Klinika Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej USK we Wrocławiu pozostają jednymi z kluczowych ośrodków transplantacyjnych w Polsce, łącząc wieloletnie doświadczenie z nowoczesną medycyną. Jubileusz 60-lecia to nie tylko okazja do podsumowań, ale także potwierdzenie, że rozwój transplantologii w regionie opiera się na konsekwencji, wiedzy i zaangażowaniu całego zespołu medycznego.

Kontakt dla mediów:

Agata Grzelińska
Rzecznik prasowy, tel.: 71 733 10 52, e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.



 
Z Oldenburga do Wrocławia: Nowa era chirurgii onkologicznej głowy i szyi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu
alt

 Wrocław, 26.03.2026

 

Z Oldenburga do Wrocławia: Nowa era chirurgii onkologicznej głowy i szyi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu




Już wkrótce w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu będzie wykonywanych więcej nowoczesnych operacji w obrębie głowy i szyi w leczeniu najcięższych przypadków. Chodzi m.in. o zabiegi usuwania nowotworów wraz z odbudową tkanek, operacje korygujące wady zgryzu planowane przy użyciu technologii komputerowych oraz leczenie wad wrodzonych, takich jak rozszczep wargi i podniebienia. Za rozwój tych procedur odpowiadać będzie dr hab. Marcin Kos, prof. UMW, który pokieruje Katedrą Chirurgii Szczękowo-Twarzowej UMW oraz nowo powstałą Kliniką Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi USK.


Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu stawia na rozwój onkologii głowy i szyi. Dlatego też rozbudowuje struktury Uniwersyteckiego Centrum Chirurgii Głowy i Szyi, które zostało utworzone w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. Obok istniejących od lat Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi oraz Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej powstała Klinika Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi. Na jej czele od 1 lipca tego roku stanie dr hab. n. med. Marcin Kos, doświadczony chirurg, który swoją medyczną karierę rozpoczął we Wrocławiu, a następnie przez dwie dekady rozwijał w Niemczech.

Nowy szef wrocławskiej kliniki nadal będzie aktywnie współpracował z zespołem w Oldenburgu. To rozwiązanie ma sprzyjać wymianie doświadczeń, transferowi wiedzy oraz budowaniu jeszcze bliższych relacji między środowiskami medycznymi w Polsce i Niemczech.

– Będę się starał wykorzystać doświadczenie, kontakty i istniejące możliwości w celach rozwijania współpracy, organizacji międzynarodowych szkoleń i wymiany doświadczeń oraz prowadzenia wspólnych badań naukowych. W Oldenburgu leczymy wielu pacjentów onkologicznych, stąd materiał kliniczny jest bardzo bogaty i jeszcze nie w pełni opracowany naukowo – mówi prof. Marcin Kos. – Liczę, że dzięki połączeniu zasobów obu uczelni powstanie kilka interesujących projektów dotyczących onkologii głowy i szyi, ale nie tylko. Klinika w Oldenburgu operuje szeroki zakres przypadków: wady wrodzone, wady ortognatyczne, urazy, nowotwory, stany zapalne, itd. To jeden z czołowych ośrodków w Niemczech – na około 80 oddziałów chirurgii szczękowo-twarzowej, pod względem liczby i stopnia trudności przypadków, zajmujemy co roku miejsce w pierwszej piątce. Potencjał do współpracy jest więc bardzo obiecujący.

Łączenie doświadczeń zespołów z Oldenburga i we Wrocławiu ma jeszcze jeden cel. – Oprócz lekarzy zależy mi na wymianie doświadczeń między innymi grupami personelu medycznego z obu ośrodków: pielęgniarkami, logopedami czy psychologami. Chodzi o wspólne projekty, wyjazdy studyjne i wzajemne nauczanie technik – wylicza prof. Kos. – Chciałbym również „przeszczepić” pewne rozwiązania organizacyjne z Niemiec na grunt wrocławski.

Klinika Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej na dobre ruszy od lipca. Pacjenci onkologiczni nie muszą jednak czekać do lata. Już teraz są leczeni na bieżąco w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej, którą kieruje prof. Hanna Gerber i lekarz kierujący Oddziałem dr Kacper Pietruszka.

– Cały czas działamy, wkrótce nasz zespół chirurgów szczękowo-twarzowych i laryngologów wzmocni prof. Marcin Kos, który rozszerzy możliwości leczenia operacyjnego nowotworów głowy i szyi. To ważne, bo połączenie wiedzy i umiejętności chirurgów szczękowo-twarzowych z laryngologami jest unikalne w skali Polski. Daje nam to możliwość zaoferowania pacjentom kompleksowego leczenia nowotworów w obszarze głowy i szyi. Wykorzystując potencjał szpitala w zakresie diagnostyki i specjalistycznych konsultacji, mamy możliwość zapewnienia pacjentom personalizowanego leczenia chirurgicznego adekwatnego do stopnia zaawansowania choroby nowotworowej – mówi prof. Hanna Gerber.

Obecnie do Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej często trafiają pacjenci z nowotworami obszaru głowy i szyi, którzy wymagają leczenia operacyjnego i następowej rekonstrukcji.

– Od momentu wprowadzenia zabiegów z wykorzystaniem wolnych płatów tkankowych opartych na zespoleniach mikrochirurgicznych możemy duże ubytki rekonstruować tak, aby przywrócić pacjentowi wygląd, funkcje: mówienia, połykania, oddychania, oraz dobrą jakość życia – podkreśla lek. dent. Kacper Pietruszka. – Techniki mikrochirurgiczne polegają na pobieraniu tkanek z jednej części ciała (np. przedramienia, uda, łopatki) i przeniesieniu w miejsce, gdzie zastępują tkanki wycięte z powodu choroby nowotworowej. Uzupełniamy to rozwiązaniami personalizowanymi, jak implanty indywidualne, które zwiększają precyzję i jakość planowanego leczenia.

To jedno z nowych rozwiązań zapowiadanych też przez prof. Marcina Kosa.

– Będziemy rozwijać chirurgię ortognatyczną planowaną komputerowo, operacje bezszynowe oraz leczenie wad wrodzonych, w tym rozszczepów wargi i podniebienia – wylicza kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi USK i dodaje, że leczenie tych ostatnich wad obejmuje pacjentów w okresie od niemowlęctwa po wiek dorosły i wymaga szerokiej współpracy z innymi specjalistami: ortodontami, laryngologami, logopedami, psychologami, najlepiej w ramach zorganizowanego centrum. – Rozszczepy wargi i podniebienia są najpowszechniejszą wadą wrodzoną twarzoczaszki. Statystyki pokazują, że jedno na 600–700 dzieci rodzi się z tym problemem. Chcemy rozwinąć we Wrocławiu centrum leczenia rozszczepów, żeby pacjenci z Dolnego Śląska nie musieli szukać pomocy w odległych regionach kraju.

Prof. Kos chce również mocno postawić na rozwój kształcenia chirurgów szczękowo-twarzowych, by – jak to jest wymagane w Niemczech – mieli oni wykształcenie zarówno stomatologiczne, jak i lekarskie. Ważna jest też liczba operacji. Zwiększenie liczby zabiegów to dla pacjentów poprawa dostępności leczenia, a z drugiej strony dla lekarzy szansa na zdobycie cennego doświadczenia.

– Chcę, aby moi współpracownicy byli „wyoperowani” i mieli pewność siebie wynikającą z dużej liczby wykonanych zabiegów i doświadczenia zdobytego ciężką pracą – przekonuje ekspert. – Medycyna, a zwłaszcza chirurgia, to połączenie wiedzy i praktyki.

Prof. Kos podkreśla, że jako specjaliści chirurgii rekonstrukcyjnej, chirurdzy z Kliniki będą w stanie pomagać lekarzom innych specjalności: kardiochirurgom, chirurgom ogólnym, ortopedom lub ginekologom przy zamykaniu ubytków tkankowych po operacjach ablacyjnych, urazach bądź powikłaniach w gojeniu.

Nowy kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi ma też plany w zakresie badań naukowych. Mówi o onkologii spersonalizowanej – zgłębianiu struktury molekularnej guzów i szukaniu czynników genetycznych wpływających na oporność na leczenie. Inne interesujące zagadnienie stanowi optymalizacja mikrochirurgicznych połączeń naczyniowych w celu uzyskania jak najlepszego ukrwienia płata.

– W ramach współpracy międzynarodowej prowadzimy projekt z inżynierami z Politechniki Łódzkiej, tworząc cyfrowe modele cyrkulacji krwi, aby zoptymalizować przepływy naczyniowe i ukrwienie w przeszczepianych tkankach – mówi prof. Marcin Kos. W klinice we Wrocławiu chce też wprowadzić wspomagane komputerowo, trójwymiarowe planowanie zabiegów i szablonów do resekcji oraz rekonstrukcji kości, co pozwala na idealne odtworzenie utraconych fragmentów twarzoczaszki. – Planuję też wprowadzenie chirurgii robotowej w operacjach guzów gardła, co jest mniej urazowe, oraz wprowadzenie do leczenia immunoterapii, która – według najnowszych doniesień – oprócz zabiegu, standardowej radio- i chemioterapii jest w stanie znacznie poprawić rokowanie w leczeniu nowotworów jamy ustnej i gardła.

* * *

Prof. Marcin Kos jest absolwentem Uniwersytetu Medycznego, najpierw zdobył dyplom lekarza (1991), a następnie dyplom lekarza stomatologa (1993). Przez 10 lat był chirurgiem dziecięcym w Szpitalu im. T. Marciniaka. Uzyskał kolejno specjalizację I stopnia w zakresie chirurgii dziecięcej i specjalizację II stopnia w zakresie chirurgii szczękowo-twarzowej. W 2000 roku obronił doktorat, a w 2016 roku habilitację. Od 23 lat pracuje w Niemczech, gdzie zdobył specjalizację z operacji plastycznych i rekonstrukcyjnych. W kilku ośrodkach doskonalił swe umiejętności jako chirurg szczękowo-twarzowy. Nostryfikował habilitację i uzyskał prawo do wykładania na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Oldenburgu. Od 15 lat jest ordynatorem i zastępcą kierownika Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej i Operacji Plastycznych Uniwersytetu w Oldenburgu.

Przedmiotem jego badań były m.in. takie zagadnienia, jak:

• czynniki ryzyka martwicy kości szczęk związanej ze stosowaniem bifosfonianów,
• zastosowanie bifosfonianów w leczeniu dysplazji włóknistej kości
• modulacja odpowiedzi immunologicznej w warunkach operacji laparoskopowych
• ocena czynników ryzyka i wyników leczenia u pacjentów z nowotworami zlokalizowanymi w obrębie twarzoczaszki
• indukcja ektopowej osteogenezy.



 
Epilepsja nie musi wykluczać z aktywnego życia – z pomocą przychodzą specjaliści USK we Wrocławiu
alt

 Wrocław, 26.03.2026

 

Epilepsja nie musi wykluczać z aktywnego życia – z pomocą przychodzą specjaliści USK we Wrocławiu


Padaczka nie musi wykluczać z życia – pod warunkiem, że zostanie właściwie zdiagnozowana i leczona. Eksperci Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK) podkreślają, że nowoczesne metody diagnostyki i terapii pozwalają dziś skutecznie pomagać także pacjentom z najtrudniejszymi postaciami choroby. Kluczowe znaczenie mają szybkie rozpoznanie oraz dostęp do ośrodka, który zapewnia pełną ścieżkę leczenia – od specjalistycznej diagnostyki, przez farmakoterapię, aż po zaawansowane procedury neurochirurgiczne i neuromodulację. Dzięki temu coraz więcej pacjentów może wracać do codziennego funkcjonowania, aktywności zawodowej i życia społecznego.

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu proces leczenia rozpoczyna się od konsultacji w poradni leczenia padaczki, gdzie pacjent jest diagnozowany i prowadzony przez specjalistów neurologii. W razie potrzeby specjaliści USK zapewniają pacjentom spójną i kompleksową ścieżkę opieki. Pacjent kierowany jest na dalsze etapy diagnostyki oraz leczenia w warunkach szpitalnych.

– Szczególne znaczenie ma opieka nad pacjentami z epilepsją lekooporną, czyli taką, która nie odpowiada na leczenie farmakologiczne. Dotyczy to około 20–30% chorych. W takich przypadkach konieczne jest pogłębione postępowanie diagnostyczne oraz rozważenie leczenia operacyjnego lub zastosowania nowoczesnych metod terapeutycznych – podkreśla dr Monika Służewska-Niedźwiedź, specjalistka neurologii z Kliniki Neurologii USK we Wrocławiu. – W naszym szpitalu kompleksowo diagnozujemy padaczkę i mamy możliwości jej leczenia – od poradni specjalistycznej, przez diagnostykę przedoperacyjną, aż po leczenie zabiegowe i dalszą opiekę po operacji.

Nowoczesna diagnostyka – precyzja, która ma znaczenie

W diagnostyce padaczki kluczowe znaczenie ma identyfikacja ogniska choroby, czyli miejsca w mózgu odpowiedzialnego za napady. USK we Wrocławiu należy do ścisłej czołówki eksperckich ośrodków zajmujących się leczeniem epilepsji. W szpitalu wykorzystywane są prawie wszystkie dostępne na świecie zaawansowane metody diagnostyki i leczenia, w tym rezonans magnetyczny wykonywany w specjalistycznym protokole padaczkowym, badania PET oraz długoterminowe monitorowanie wideo-EEG, które pozwala uchwycić i przeanalizować przebieg napadów.

Jak wskazuje prof. dr hab. Anna Zimny, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Diagnostyki Obrazowej USK, w wielu przypadkach zmiany odpowiedzialne za padaczkę są bardzo subtelne i trudne do wykrycia.

– U pacjentów z padaczką lekooporną część zmian w mózgu jest bardzo dyskretna i trudna do wykrycia. Dlatego stosujemy wysokiej klasy rezonans magnetyczny 3-teslowy ze specjalnym protokołem oraz analizujemy wyniki w ścisłej współpracy zespołu specjalistów – wyjaśnia.

Znaczenie ma nie tylko technologia, ale także doświadczenie zespołu oraz właściwy przepływ informacji między specjalistami. Diagnostyka w USK prowadzona jest w ścisłej współpracy neurologów, neuroradiologów i neurochirurgów, a każdy przypadek omawiany jest indywidualnie.

Leczenie dopasowane do pacjenta – od farmakoterapii po neurochirurgię

Leczenie padaczki w USK ma charakter wieloetapowy i jest dostosowywane do indywidualnej sytuacji pacjenta. W pierwszej kolejności stosowana jest farmakoterapia, jednak w przypadkach nieskuteczności leczenia możliwe jest wdrożenie bardziej zaawansowanych metod.

– Leczenie wymaga dziś nie tylko doświadczenia klinicznego, ale także ścisłej współpracy wielu specjalistów i wykorzystania nowoczesnych metod diagnostycznych i terapeutycznych. W USK zapewniamy pacjentom dostęp do pełnej ścieżki leczenia w jednym miejscu – podkreśla prof. dr hab. Sławomir Budrewicz, kierujący Uniwersyteckim Centrum Neurologii i Neurochirurgii USK we Wrocławiu.

Wśród dostępnych metod leczenia znajdują się zarówno procedury zabiegowe polegające na usunięciu ogniska padaczkowego, a także nowoczesne metody neuromodulacji.

– W leczeniu padaczki wykorzystujemy prawie wszystkie dostępne obecnie metody – od farmakoterapii, przez leczenie operacyjne, po nowoczesne techniki takie głęboka stymulacja mózgu czy stymulacja nerwu błędnego. Dzięki temu możemy skutecznie pomagać także pacjentom z najtrudniejszymi postaciami choroby – dodaje lek. Katarzyna Smarzewska, specjalistka neurochirurgii USK we Wrocławiu.

Wiedza i praktyka – eksperci USK także w Miasteczku Zdrowia


Działania edukacyjne są ważnym elementem opieki nad pacjentami z padaczką, dlatego specjaliści USK we Wrocławiu aktywnie angażują się również w inicjatywy skierowane do mieszkańców regionu.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu już dziś zaprasza na „Miasteczko Zdrowia”, które odbędzie się 10 kwietnia 2026 roku w holu głównym szpitala przy ul. Borowskiej 213. Uczestnicy wydarzenia będą mogli skorzystać z konsultacji, a także wziąć udział w prelekcjach i warsztatach.

Wezmą w nim udział również neurolodzy i neurochirurdzy.

– Zależy nam, żeby każdy Wrocławianin wiedział, jak zareagować w takiej sytuacji. Dlatego podczas wydarzenia szczególną uwagę poświęcimy praktycznej nauce udzielania pierwszej pomocy osobom, u których wystąpi napad padaczkowy – podkreśla dr Służewska-Niedźwiedź – To wiedza, która może istotnie zwiększyć bezpieczeństwo w codziennym życiu.

Dodatkowo już w sobotę, 28 marca, membrana Tarczyński Arena zostanie podświetlona na fioletowo – kolor solidarności z osobami zmagającymi się z padaczką. Inicjatywa ma na celu zwrócenie uwagi na wyzwania związane z tą chorobą.

Efekty leczenia – realna zmiana jakości życia

Skuteczność kompleksowego podejścia potwierdzają doświadczenia pacjentów. W wielu przypadkach odpowiednio przeprowadzona diagnostyka pozwala zidentyfikować przyczynę choroby, a następnie skutecznie ją leczyć.

– Objawy padaczki bardzo utrudniały mi codzienne funkcjonowanie – zdarzały się utraty przytomności, a nocne napady nie pozwalały normalnie spać. Mimo wielu badań długo nie udawało się znaleźć przyczyny. Dopiero w USK we Wrocławiu, po szczegółowej diagnostyce, zakwalifikowano mnie do operacji. Tuż po zabiegu poczułem ogromną różnicę – objawy ustąpiły, a dziś mogę wrócić do pracy i normalnego życia – mówi pacjent, Jędrzej. – Dzięki lekarzom i wsparciu narzeczonej mogę teraz bezpiecznie i spokojnie pokonywać ulubione górskie szlaki.

Dla wielu chorych oznacza to nie tylko poprawę stanu zdrowia, ale także odzyskanie samodzielności i powrót do aktywności zawodowej oraz społecznej.

Świadomość i dostęp do leczenia

Światowy Dzień Epilepsji to okazja, by zwiększać świadomość społeczną na temat tej choroby oraz przełamywać stereotypy związane z jej postrzeganiem. Eksperci podkreślają, że padaczka – odpowiednio diagnozowana i leczona – nie musi ograniczać życia pacjentów. To właśnie brak wiedzy i utrwalone mity najczęściej powodują niepotrzebny lęk, opóźniają diagnozę i utrudniają chorym normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Dlatego tak ważne są działania edukacyjne, takie jak kampania „Zdrowiej Wiedzieć” realizowana wspólnie z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu, której celem jest przekazywanie rzetelnej, opartej na faktach wiedzy medycznej w przystępny sposób. Rozwiewanie mitów to pierwszy krok do lepszego zrozumienia choroby, szybszego reagowania i budowania większego bezpieczeństwa – zarówno dla pacjentów, jak i ich otoczenia.

* * *

Epilepsja dotyka ponad 50 milionów ludzi na świecie…, a wokół niej wciąż krąży wiele mitów. Z okazji Lawendowych Dni 2026 eksperci USK we Wrocławiu postanowili je obalić i przekazać garść faktów na temat tej choroby neurologicznej.

1. MIT: Padaczka to choroba rzadka.
FAKT: Padaczka jest stosunkowo częstą chorobą neurologiczną, na którą choruje ponad 50 milionów ludzi na świecie, w tym około 400 tysięcy w Polsce!

2. MIT: Na padaczkę chorują jedynie dzieci.
FAKT: Padaczka może wystąpić w każdym wieku. Istnieją dwa szczyty zachorowań: w dzieciństwie (szczególnie u niemowląt i przedszkolaków) oraz po 60. roku życia.

3. MIT: Napad padaczkowy zawsze oznacza drgawki i utratę przytomności.
FAKT: Napady są bardzo różnorodne. Mogą objawiać się drgawkami, ale też krótkimi zaburzeniami świadomości, nietypowym zachowaniem czy ruchami ciała. Czasem mogą przebiegać w sposób niezauważalny dla otoczenia.

4. MIT: Podczas napadu wkładamy coś do ust i unieruchamiamy chorego.
FAKT: To niebezpieczne! Wkładanie przedmiotów do ust choremu podczas napadu może prowadzić do urazu jamy ustnej, zębów, a nawet uduszenia. Aby poprawnie udzielić pierwszej pomocy: ● usuń ostre przedmioty z otoczenia
● ułóż osobę na boku
● obserwuj przebieg napadu
● wezwij pogotowie, jeśli napad trwa powyżej 5 minut, powtarza się bez odzyskania świadomości, występują problemy z oddychaniem lub urazy, bądź jeśli jest to pierwszy w życiu napad.

5. MIT: Każdy napad padaczkowy równa się rozpoznaniu padaczki.
FAKT: Pojedynczy napad padaczkowy może wystąpić w ciągu życia nawet u co 10–20 osoby i nie jest podstawą do rozpoznania choroby. Część napadów może być wywołana przez czynniki prowokujące, takie jak alkohol, uporczywy brak snu czy gorączka. Padaczkę rozpoznaje się po wystąpieniu dwóch niezależnych napadów, niesprowokowanych czynnikami zewnętrznymi.

6. MIT: Padaczka to choroba psychiczna.
FAKT: To choroba neurologiczna, choć może współistnieć z zaburzeniami psychicznymi, takimi jak depresja czy zaburzenia lękowe. W kompleksowym leczeniu padaczki ważna jest współpraca pomiędzy neurologiem a psychiatrą.

7. MIT: Padaczki nie da się wyleczyć.
FAKT: Padaczkę można leczyć, a wiele osób może prowadzić normalne życie bez napadów. U około 70 procent pacjentów dobrą kontrolę napadów uzyskuje się w wyniku leczenia farmakologicznego. W pozostałych przypadkach, tzw. lekoopornych, można zastosować leczenie chirurgiczne lub neurostymulację z wykorzystaniem nowoczesnych metod. Styl życia też ma znaczenie – odpowiednia ilość snu, unikanie używek i stresu wspomagają kontrolę napadów.

8. MIT: Chorzy na padaczkę nie mogą pracować.
FAKT: Osoby z padaczką mogą prowadzić normalne życie zawodowe, a w przypadku dobrej kontroli napadów większość zawodów jest dla nich dostępna. Czasami wystarczy proste dostosowanie stanowiska pracy, przerwa na odpoczynek czy unikanie pracy zmianowej. Stanowiska wymagające obsługi maszyn, prowadzenia pojazdów czy pracy na wysokości mogą być przeciwwskazane i wymagają odpowiedniego okresu bez napadów padaczkowych zgodnie z przepisami, a podjęcie pracy wymaga zaświadczenia lekarskiego.

9. MIT: Chorzy na padaczkę nie mogą mieć prawa jazdy.
FAKT: Pacjenci z padaczką mogą posiadać prawo jazdy, a możliwość prowadzenia pojazdów zależy od przebiegu choroby. Przy regularnym stosowaniu leków i braku napadów przez określony czas (najczęściej co najmniej rok), neurolog może wydać pozytywną opinię dotyczącą prowadzenia pojazdów na własny użytek.

10. MIT: Chorzy na padaczkę nie mogą założyć rodziny.
FAKT: Padaczka nie uniemożliwia założenia rodziny ani posiadania dzieci. Kobieta z padaczką może bezpiecznie zajść w ciążę. Część leków przeciwpadaczkowych można stosować przez cały okres ciąży, inne wymagają wcześniejszej modyfikacji, dlatego zaleca się, aby każda ciąża była zaplanowana i poprzedzona konsultacją neurologiczną. Co ważne, padaczka nie jest przeciwwskazaniem ani do porodu siłami natury, ani do karmienia piersią.



 
Zwiększenie dostępności świadczeń ambulatoryjnych służących optymalizacji piramidy opieki zdrowotnej
Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu realizuje przedsięwzięcie pn. „Zwiększenie dostępności świadczeń ambulatoryjnych służących optymalizacji piramidy opieki zdrowotnej” w ramach działania FENX.06.01 System ochrony zdrowia, priorytet FENX.06 Zdrowie Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027

Celem projektu jest zwiększenie dostępności nowoczesnej diagnostyki dla pacjentów, skrócenie czasu oczekiwania na badania, poprawa jakości opieki medycznej oraz przesunięcie ciężaru świadczeń z hospitalizacji stacjonarnej do AOS i leczenia jednodniowego.

Wartość projektu (całkowity koszt projektu):
34 275 321,17 zł

Wysokość wkładu Funduszy Europejskich:
15 742 000,00 zł

Zadania, które będą realizowane w ramach projektu:

Zad. 1 – Wymiana/doposażenie Uniwersyteckiego Centrum Ginekologiczno-Położniczego

Przewiduje się zakup systemów endoskopowych (laparoskopowych i histeroskopowych), diatermii, ultrasonografów położniczo-ginekologicznych najwyższej klasy oraz łóżek elektrycznych z materacami przeciwodleżynowymi. Dzięki realizacji zadania możliwe będzie wykonywanie nowych badań, w tym neurosonografii płodu (ocena mózgowia płodu w 2 i 3 trymestrze ciąży). Badanie to dotychczas nie było wykonywane w Szpitalu z uwagi na brak odpowiedniego narzędzia diagnostycznego. Pozyskanie nowoczesnego sprzętu medycznego pozwoli również na otwarcie poradni diagnostyki i leczenia ciąż bliźniaczych z docelowym leczeniem patologii takich jak zespół przetoczenia między płodami - TTTS. Badania wykonywane w AOS na aparacie usg szczególnie jeśli chodzi o wybrane patologie ciąży takie jak zespół przetoczenia między płodami, selektywne zahamowanie wzrostu płodu w ciąży bliźniaczej, zespół TRAP czy wykonywanie badań neurosonograficznych będą elementem współpracy klinicznej pomiędzy naszym ośrodkiem a Uniwersytetem Karola w Pradze i Centrum Medycyny Płodu i Centrum Diagnostyki Prenatalnej w Brnie.

Zad. 2 – Wymiana/doposażenie Działu Diagnostyki Endoskopowej

Obejmuje zakup nowoczesnych systemów endoskopowych, systemu do sali operacyjnej, stołów operacyjnych, lasera urlogicznego, ultrasonografu śródoperacyjnego, diatermii (w tym z przystawkami argonowymi), kolumn chirurgicznych, szaf i myjni endoskopowych oraz wózków transportowych. Wprowadzone zostanie nowe świadczenie onkologiczne – ablacja prądem o częstotliwości radiowej (RFA) guzów neuroendokrynnych trzustki. Jest to innowacyjna metoda małoinwazyjnego leczenia, dotąd niewykonywana na Dolnym Śląsku.

Zad. 3 – Modernizacja pracowni wraz z wymianą aparatu TK

Zakłada wymianę starego tomografu komputerowego na nowoczesny, wysokoprzepustowy aparat cyfrowy oraz wykonanie prac modernizacyjnych pomieszczeń Pracowni TK1. Zadanie obejmuje również m.in. wymianę wyeksploatowanych aparatów RTG z ramieniem C cyfrowych jezdnych, aparatu RTG bez ramienia C cyfrowego jezdnego, stomatologicznego aparatu RTG/RVG. Zakup nowego TK oraz nowoczesnych systemów endoskopowych umożliwi wprowadzenie do procedur jednodniowych realizację kompleksowego badania składającego się z wykonania tomografii komputerowej, gastroskopii oraz kolonoskopii. Umożliwi to wczesne wykrywanie i leczenie chorób przewodu pokarmowego u pacjentów starszych. Nowy tomograf pozwoli skrócić czas badania, zmniejszyć dawkę promieniowania i zwiększyć liczbę badań.

Zad. 4 – Promocja projektu

Działania informacyjno-promocyjne obejmują: zakup i montaż tablicy informacyjnej w miejscu realizacji projektu, oznakowanie sprzętu naklejkami informującymi o współfinansowaniu z UE oraz publikację informacji o postępie i efektach projektu na stronie internetowej Szpitala i w mediach społecznościowych.

Grupą docelową projektu są pacjenci korzystający ze świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) oraz leczenia jednego dnia w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu – mieszkańcy Wrocławia, województwa dolnośląskiego i regionów ościennych, kierowani do placówki w ramach kontraktów z NFZ. Projekt obejmuje populację pacjentów dorosłych oraz, w określonych zakresach (np. diagnostyka obrazowa), pacjentów pediatrycznych. Są to osoby wymagające specjalistycznej diagnostyki i leczenia w trybie ambulatoryjnym lub jednodniowym, w szczególności z chorobami przewlekłymi i onkologicznymi, dla których szybka, kompleksowa i bezpieczna diagnostyka ma decydujące znaczenie dla skuteczności terapii.
Do grupy docelowej należą:
– pacjenci wymagający diagnostyki endoskopowej, ultrasonograficznej i tomograficznej w przebiegu chorób przewlekłych, onkologicznych i układu pokarmowego,

– kobiety w wieku prokreacyjnym i pacjentki z chorobami ginekologicznymi, objęte diagnostyką w ramach Uniwersyteckiego Centrum Ginekologii i Położnictwa,

– pacjenci wymagający zabiegów lub procedur minimalnie inwazyjnych wykonywanych w trybie jednego dnia,

– osoby w podeszłym wieku, przewlekle chore oraz pacjenci z ograniczoną mobilnością, którzy szczególnie korzystają z poprawy dostępności i skrócenia czasu hospitalizacji,

– mieszkańcy obszarów peryferyjnych województwa dolnośląskiego, dla których USK jest ośrodkiem referencyjnym i jedynym podmiotem wykonującym świadczenia wysokospecjalistyczne w regionie.

W związku z realizacją Umowy o dofinansowanie nr FENX.06.01-IP.03-0059/25-00/123/2026/82 informujemy o funkcjonowaniu mechanizmu umożliwiającego sygnalizowanie potencjalnych nieprawidłowości lub nadużyć finansowych, tj. opracowanego i udostępnionego narzędzia pozwalającego na zgłaszanie wszelkich nieprawidłowości dotyczących projektów w programie FEnIKS 2021-2027.

- adres e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

- formularz dostępny pod adresem: https://feniks.gov.pl/zglaszanie-nieprawidlowosci/

 
„Od-żyj” we Wrocławiu: Uniwersytecki Szpital Kliniczny nowym partnerem miejskiego programu wsparcia

Wrocław, 19.03.2026



„Od-żyj” we Wrocławiu: Uniwersytecki Szpital Kliniczny nowym partnerem miejskiego programu wsparcia



Ruszyła kolejna edycja programu „Od-żyj”. W tym roku kluczowym partnerem i realizatorem miejskiej inicjatywy został Uniwersytecki Szpital Kliniczny (USK) we Wrocławiu. To tu rodziny zmagające się z wadami rozwojowymi dzieci znajdą darmową, szybką i – co najważniejsze – kompleksową pomoc.

Miejski program jest skierowany do kobiet ciężarnych oraz dzieci do pierwszego roku życia z rozpoznaną wrodzoną wadą rozwojową i ich rodzin. W ocenie klinicznych specjalistów projekt stanowi dodatkowe wsparcie w systemie ochrony zdrowia, oferując szybką ścieżkę diagnostyczną i terapeutyczną uzupełniającą standardowe procedury.

Wsparcie finansowane przez miasto dla wrocławskich rodzin

Finansowany przez miasto Wrocław program „Od-żyj” jest realizowany każdego roku od lutego do listopada, a kluczowym warunkiem uczestnictwa jest zameldowanie rodziny na terenie Wrocławia.
 
– To rozwiązanie nie zastępuje świadczeń gwarantowanych, lecz stanowi ich istotne rozszerzenie, wypełniając luki w systemie refundacji – podkreśla prof. Barbara Królak-Olejnik, kierownik Kliniki Neonatologii USK we Wrocławiu. – Program jest uzupełnieniem tych procedur, które realizujemy w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.
 
Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przypomina, że program wcześniej był już realizowany na terenie Wrocławia.
 
- Teraz trafił do nowoczesnej Kliniki Neonatologii, jednego z wzorcowych oddziałów w Polsce. Jesteśmy dumni, że wspólnie będziemy realizować ten program – mówi Beata Freier. – Dziękuję władzom miasta, pani profesor i całemu zespołowi, który zaangażował się w pomoc najmniejszym mieszkańcom Wrocławia.

Interdyscyplinarny zespół specjalistów w jednym miejscu

Kluczowym elementem opieki oferowanej w ramach programu „Od-Żyj” jest jej interdyscyplinarność, którą zapewnia USK. Pacjenci mają dostęp do lekarzy wielu specjalizacji, w tym perinatologów, genetyków, endokrynologów, nefrologów czy chirurgów dziecięcych, a także do wsparcia psychologicznego i fizjoterapeutycznego. Tak szeroki wachlarz pomocy pozwala na całościowe zaopiekowanie się noworodkiem i jego rodzicami. Neonatolog dr Agnieszka Jalowska wskazuje, że najważniejsza w całym procesie jest profesjonalna koordynacja, która zdejmuje z opiekunów ciężar logistyczny.
 
– Najcenniejszym aspektem programu jest to, że możemy zainwestować w koordynację opieki, co jest pożądane. Koordynator merytoryczny analizuje problem, robi mapę potrzeb i prowadzi rodzinę dalej. Mamy możliwość indywidualnego podejścia do konkretnego pacjenta, bez sztywnego szablonu – mówi dr Agnieszka Jalowska.

Sprawna organizacja jako forma pomocy psychicznej


Wsparcie organizacyjne jest nierozerwalnie związane z kondycją psychiczną opiekunów dziecka z wadą. Szybka ścieżka pomocy i jasny plan działania pozwalają odzyskać poczucie sprawstwa w sytuacji kryzysowej, co jest kluczowe tuż po otrzymaniu trudnej diagnozy. Doktor Jalowska zwraca uwagę na ten często pomijany, a fundamentalny dla dobrostanu rodziny aspekt.
 
– Rodzice po diagnozie przeżywają szok psychiczny. W programie wspieramy ich nie tylko psychologicznie, ale też organizacyjnie, bo sprawna organizacja to również forma pomocy psychicznej
– zauważa ekspertka USK we Wrocławiu.

Symbolika nazwy i walka z odległymi terminami

Sama nazwa programu „Od-żyj” nie jest przypadkowa. Odnosi się ona do nadziei i ulgi, jaką ma przynieść fachowa pomoc udzielona w odpowiednim czasie. Jak tłumaczy prof. Barbara Królak-Olejnik to hasło jest obietnicą realnego wsparcia w obliczu długich kolejek, które w przypadku niemowląt są barierą nie do zaakceptowania.
 
– „Odżyj, odpocznij, bo my pomożemy”. To dobre hasło, bo te kobiety często słyszą o terminach konsultacji za dwa lata, co przy niemowlęciu jest niemożliwe do przyjęcia – zauważa prof. Królak-Olejnik.

Prosta ścieżka kwalifikacji bez zbędnych formalności


Zasady przystąpienia do programu zostały uproszczone do minimum, aby nie tworzyć dodatkowych barier dla potrzebujących wsparcia. Koordynator administracyjny programu Joanna Żminda zaznacza, że proces zgłoszenia jest bardzo przyjazny, a brak konieczności posiadania skierowania znacznie przyspiesza rozpoczęcie diagnostyki.
 
– Skierowanie nie jest potrzebne, warto jednak przynieść dokumentację medyczną. Osoba przyjmująca zgłoszenie telefonicznie umawia rodzinę, przedstawia możliwości i umawia z lekarzem-koordynatorem merytorycznym, który ustala plan konsultacji i konsyliów. To kolejny bardzo cenny aspekt tego programu – informuje Joanna Żminda.
 
Zainteresowani rodzice i opiekunowie mogą kontaktować się z koordynatorami pod numerem telefonu +48 885 834 807 w dni robocze od 7:00 do 14:00 lub drogą mailową na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .
 
Pierwsi pacjenci, jak malutka Klara i jej rodzice Barbara i Szymon, korzystają już z konsultacji i wsparcia fizjoterapeutycznego, co potwierdza, że we Wrocławiu powstał system opieki, który realnie skraca drogę od diagnozy do skutecznej pomocy.
 
– Bardzo dziękujemy, że możemy wziąć udział w tym programie, ponieważ jest to dla nas jako rodziców bardzo duże ułatwienie – mówi pani Barbara, mam Klary. – Nie musimy się martwić, czy dostaniemy się do specjalisty, bez skierowania. Szpital sam organizuje terminy, dzwoni do nas. Jesteśmy objęci bardzo dobrą opieką zachęcamy innych rodziców, żeby korzystali z tego programu dla dobra swoich dzieci.
 
USK we Wrocławiu wraca do normalnego zasilania po awarii. Kluczowa pomoc służb i polskich przedsiębiorców

Wrocław, 16.03.2026



USK we Wrocławiu wraca do normalnego zasilania po awarii. Kluczowa pomoc służb i polskich przedsiębiorców



Zaledwie po dwóch tygodniach od poważnej awarii Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu (USK) wrócił do normalnego zasilania. Nie byłoby to możliwe gdyby nie sprawnie skoordynowana pomoc Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, a także polskich przedsiębiorców. Jedna z firm zmieniła plany produkcyjne, by wspomóc szpital.

W niedzielę, 15 marca w Uniwersyteckim Szpitalu można było przełączyć dopływ prądu z tymczasowego źródła, jakim były dostarczone przez Wojsko Polskie elektrownie polowe, na docelowe zasilanie, które zapewnia nowa stacja transformatorowa.

Bezpieczeństwo pacjentów

To była skomplikowana akcja, bo w czasie przerwy technicznej w dostawie prądu, należało zapewnić bezpieczeństwo wszystkim pacjentom, zwłaszcza tym, których funkcje życiowe wspierane są specjalistyczną aparaturą.

– Przewieźliśmy na ten czas pacjentów, którzy wymagali wsparcia urządzeniami zasilanymi prądem, do innych części szpitala. Po przełączeniu wrócili oni na swoje oddziały. Cała akcja trwała koło czterech godzin – mówi Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala klinicznego we Wrocławiu. – Najważniejsze, że żaden z pacjentów nie ucierpiał. Akcja została przeprowadzona wzorcowo. W tym miejscu chcę z całego serca podziękować bardzo zaangażowanym pracownikom szpitala. Zwłaszcza tym, którzy przybyli do pracy w wolnym dniu i byli gotowi do pomocy. Zasiliły nas też dodatkowe kadry: ratownicy medyczni, panie oddziałowe i kierownicy wybranych klinik.

Skoordynowana pomoc

Normalne funkcjonowanie szpitala w czasie usuwania skutków awarii, do której doszło 1 marca, nie byłoby możliwe bez pomocy z zewnątrz. Od początku USK wspierały służby ratunkowe.

– Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim perfekcyjnie poprowadził całą zewnętrzną organizację pomocy, a 16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej wsparła nas osobowo i agregatowo na miejscu, za co bardzo dziękuję – mówi Beata Freier.

W dniu awarii na wniosek Wojewody Dolnośląskiego w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji i Ministerstwem Obrony Narodowej uruchomiono specjalną procedurę, dzięki której szpital zaopatrzono w trzy wysokowydajne agregaty. Jeden udostępniono z rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, a dwa wraz z obsługą i oświetleniem technicznym przywiozło do USK wojsko.

– Wykonaliśmy to, co do nas należy. Naszym zadaniem jest eliminowanie zagrożeń, a w tym wypadku zdrowie i życie pacjentów było zagrożone, więc musieliśmy podjąć szybkie działania – podsumowuje Dariusz Staniów, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego DUW.

– 16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej wydzieliła kontenerową elektrownię polową wraz z obsługą, która działała przy szpitalu przez 24 godziny na dobę przez cały okres awarii – relacjonuje płk Edward Chyła, dowódca16 DBOT. – Po raz kolejny udowodniliśmy, że nasze motto: „Zawsze gotowi, zawsze blisko” nie jest pustym sloganem. Mogliśmy realnie sprawdzić procedury zarządzania kryzysowego w województwie, które są realizowane w sposób bardzo dobry. Współpraca z urzędem wojewódzkim jest rewelacyjna, za co dziękuję. Była to też doskonała okazja, aby moi żołnierze mogli doskonalić swoje umiejętności w warunkach realnych.

Wyjątkowy gest

Dyrektor USK podkreśla, że szybkie usunięcie poważnej usterki nie byłoby możliwe bez kilku polskich przedsiębiorców i ich ponadprzeciętnego zaangażowania.

Audyt i działania na przyszłość

Dyrektor Beata Freier zapowiedziała też przeprowadzenie pełnego audytu infrastruktury zewnętrznej i wewnętrznej oraz inwestycje w kolejne, niezależne źródła energii, aby zabezpieczyć szpital w dodatkowe zasilanie i być gotowym na takie zdarzenia w przyszłości.

– Szpital ma już 30 lat, nie był budowany na obecne obciążenie sprzętowe i łóżkowe, dlatego pracujemy nad wzmocnieniem zasilania wodnego i energetycznego. Musimy być przygotowani na różne sytuacje, także zewnętrzne, stąd ten audyt. Już teraz wiadomo, że oprócz jednego awaryjnego zasilania, które mamy, musimy mieć też kolejne niezależne od tego, mniejsze agregaty w różnych miejscach, aby na przykład uniezależnić zasilanie gazów medycznych od jednego głównego źródła – stwierdziła dyrektor Freier. – Nad tym teraz pracujemy.



 
Bezpieczeństwo pacjenta i personelu oraz skuteczna komunikacja

Wrocław, 12 marca 2026 r.



Bezpieczeństwo pacjenta i personelu oraz skuteczna komunikacja



Blisko 200 medyków, specjalistów ds. jakości i menedżerów ochrony zdrowia z całej Polski spotkało się we Wrocławiu na VIII Forum Jakości i Bezpieczeństwa w Ochronie Zdrowia. Podczas dwudniowego wydarzenia zorganizowanego przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny (USK) we współpracy z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu (UMW), dyskutowano o tym, jak budować nowoczesny system opieki zdrowotnej oparty na analizie zdarzeń medycznych, transparentności oraz kulturze bezpieczeństwa.

– Wynik leczenia, stan pacjenta i jego samopoczucie w ogromnym stopniu zależą właśnie od jakości i bezpieczeństwa opieki medycznej – mówiła, otwierając Forum, Beata Freier, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. – Dlatego tak ważne jest, aby środowisko medyczne spotykało się i wspólnie rozmawiało o tym, jak te standardy stale podnosić.

Dwudniowa konferencja była przestrzenią do rozmów o tym, jak w polskim systemie ochrony zdrowia budować kulturę bezpieczeństwa pacjenta, analizować niepożądane zdarzenia medyczne oraz w jaki sposób poprawiać jakość opieki zdrowotnej w oparciu o doświadczenia i dane. Forum odbyło się na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Organizatorzy podkreślali, że szczególną wartością tegorocznej edycji była obecność wielu ważnych ekspertów systemowych w Polsce, którzy przyjęli zaproszenie wrocławskiego szpitala i podzielili się swoim doświadczeniem. Wśród nich znaleźli się m.in.: dr n. med. Paweł Grzesiowski – Główny Inspektor Sanitarny, mec. Agnieszka Pietraszewska-Macheta – dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, mec. Robert Bryzek – dyrektor Departamentu Świadczeń Kompensacyjnych w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta, dr n. prawn. dr hab. n. med. i nauk o zdrowiu Justyna Król-Całkowska, oraz prof. dr hab. Tomasz Jurek, kierownik Katedry Medycyny Sądowej UMW.

Wrocław miejscem rozmowy o jakości

Jak zaznaczyła dr Agnieszka Zdęba-Mozoła, zastępca dyrektora ds. personalnych i jakości Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, konferencja została pomyślana jako przestrzeń wymiany doświadczeń między różnymi środowiskami systemu ochrony zdrowia.

– Bezpieczeństwo pacjenta zaczyna się od jakości całego systemu. To efekt pracy wielu środowisk – klinicystów, menedżerów ochrony zdrowia, ekspertów prawa i komunikacji. Dlatego tak ważne jest spotkanie i wspólna rozmowa tych wszystkich, którzy na co dzień odpowiadają za standardy opieki medycznej – podkreśliła.

Dr Zdęba-Mozoła zwróciła również uwagę, że budowanie kultury bezpieczeństwa w medycynie wymaga zmiany sposobu myślenia o zdarzeniach medycznych i odejścia od dyskusji o winie człowieka na rzecz dyskusji o przyczynach wystąpienia danej sytuacji i możliwościach uniknięcia podobnej w przyszłości. o .

– W medycynie warto korzystać z doświadczeń innych branż, na przykład lotnictwa. Jeżeli dochodzi do zdarzenia niepożądanego, najważniejsze jest jego przeanalizowanie i wyciągnięcie wniosków. Chodzi o to, by uczyć się na błędach i wprowadzać rozwiązania, które zwiększą bezpieczeństwo pacjentów – mówiła.

Podkreślała również znaczenie otwartości na rozmowę i dzielenie się doświadczeniami między ośrodkami.

– Forum Jakości i Bezpieczeństwa to przestrzeń, w której możemy rozmawiać o trudnych doświadczeniach i wspólnie szukać rozwiązań. Tylko w ten sposób system ochrony zdrowia może się rozwijać.

Analiza danych i doświadczeń

– Kluczem jest analiza działalności podmiotu leczniczego – danych dotyczących efektywności leczenia, czasu hospitalizacji, liczby zabiegów czy jakości usług. Dopiero na tej podstawie można wprowadzać zmiany, które realnie poprawiają funkcjonowanie systemu – mówił dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.

Równolegle do dyskusji o medycznych aspektach opieki nad pacjentami toczyła się debata o aspektach prawnych. Mecenas Robert Bryzek, dyrektor Departamentu Świadczeń Kompensacyjnych w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta, przedstawił efekty działania Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych, który staje się realną alternatywą dla postępowań sądowych i prokuratorskich.

Jak podkreślał, w tym modelu nie chodzi o wskazywanie winnych, lecz o szybkie naprawienie szkody i wyciąganie wniosków na przyszłość.

– Nam zależy na tym, żeby pacjent, jeżeli rzeczywiście doszło do zdarzenia medycznego, dostał szybko odszkodowanie i zadośćuczynienie, żeby mógł przeznaczyć je na rehabilitację, a nie czekał latami na rozstrzygnięcie sprawy – zaznaczył.

Przedstawiciel Biura Rzecznika Praw Pacjenta zwrócił także uwagę na znaczenie komunikacji w relacji lekarz–pacjent.

– Bardzo często spotykamy się z informacjami od pacjentów, którzy mówią, że gdyby ktoś z nimi porozmawiał, przeprosił, to nawet nie składaliby skargi – powiedział Robert Bryzek.

Jak podkreślał, równie ważna jest analiza zdarzeń medycznych i przekazywanie szpitalom wniosków, które pozwalają uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Komunikacja z pacjentem – wciąż niedoceniany element jakości

Istotnym elementem konferencji były sesje eksperckie poświęcone analizie przyczyn zdarzeń niepożądanych w medycynie. Dyskusje koncentrowały się nie tylko na aspektach systemowych, ale także na czynnikach ludzkich. Psycholog Anna Markowiak z Zespołu Psychologów Kliniki Psychiatrii USK zwracała uwagę na rolę zmęczenia, rutyny czy nadmiernej pewności siebie, które mogą wpływać na decyzje podejmowane przez personel medyczny.

Jak podkreślał prof. Andrzej Kübler, koordynator Centrum ds. Leczenia Bólu i Opieki Paliatywnej w Klinice Anestezjologii i Intensywnej Terapii USK, rozmowa z pacjentem – szczególnie w sytuacjach trudnych – pozostaje jednym z najbardziej zaniedbanych obszarów opieki medycznej.

Wskazywał, że otwarta komunikacja z pacjentem i jego rodziną jest nie tylko elementem etyki lekarskiej, ale również ważnym wskaźnikiem jakości leczenia.

Eksperci podejmowali także tematy związane z etycznymi dylematami współczesnej medycyny. W czasach, gdy możliwości podtrzymywania życia są coraz większe, coraz częściej pojawia się pytanie o granice uporczywej terapii.

Z kolei lek. Katarzyna Kożuch-Sajdak z Kliniki Geriatrii i Chorób Wewnętrznych USK przypomniała o znaczeniu świadomej zgody pacjenta na leczenie jako jednym z fundamentów nowoczesnej opieki medycznej.

Akredytacja i standardy jakości

Na znaczenie systemowego podejścia do jakości zwracała uwagę mec. Agnieszka Pietraszewska-Macheta, dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (CMJ). Zachęcała placówki medyczne do korzystania z procesów certyfikacji i akredytacji, podkreślając, że powinny być one traktowane nie jako formalność, lecz jako narzędzie realnego podnoszenia standardów opieki.

Jak zaznaczyła, pierwsze wizyty akredytacyjne pokazują, że wiele szpitali bardzo poważnie potraktowało nowe wymagania i intensywnie przygotowywało się do procesu oceny jakości.

– Standardy akredytacyjne są wymagające, ale ich celem nie jest tworzenie barier administracyjnych. Akredytacja ma przede wszystkim pomagać placówkom medycznym w systematycznym podnoszeniu jakości opieki nad pacjentem – podkreśliła dyrektor CMJ.

Zdaniem specjalistów wykorzystywane narzędzia certyfikacyjne pozwalają potwierdzić, które obszary funkcjonują wzorcowo, a na które powinno się zwrócić większą uwagę. Proces akredytacyjny nie powinien być postrzegany wyłącznie jako formalna kontrola. W praktyce stanowi on narzędzie wspierające rozwój organizacyjny szpitali i budowanie kultury jakości, w której analiza doświadczeń oraz wdrażanie dobrych praktyk stają się elementem codziennego funkcjonowania placówek medycznych.

Podczas forum zwrócono uwagę, że nowe standardy kładą szczególny nacisk na zarządzanie procesami w szpitalu, bezpieczeństwo pacjentów oraz analizę zdarzeń niepożądanych. Ocenie podlegają nie tylko procedury medyczne, lecz także organizacja pracy, komunikacja w zespołach oraz sposób reagowania na potencjalne zagrożenia.

Edukacja, profilaktyka i jakość doceniona przez pacjentów

Zwieńczeniem konferencji było wręczenie statuetek „Jakość okiem pacjenta”, przyznawanych na podstawie ankiet wypełnionych przez pacjentów leczonych w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu.

Najwyżej ocenione zostały zespoły Kliniki Endokrynologii i Chorób Wewnętrznych USK – laureat za rok 2024 – oraz Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej USK, która wyróżnienie otrzymała za rok 2025.

Konferencji towarzyszyły także działania edukacyjne i warsztatowe skierowane do pracowników ochrony zdrowia, które miały praktyczny charakter i pozwalały uczestnikom rozwijać kompetencje związane z bezpieczeństwem pacjenta.

W programie znalazły się m.in. warsztaty dotyczące bezpiecznego leczenia ran, zakładania wkłuć naczyniowych pod kontrolą USG czy alternatywnych metod udrażniania dróg oddechowych. Uczestnicy mogli także wziąć udział w zajęciach poświęconych komunikacji w sytuacjach kryzysowych, obejmujących m.in. radzenie sobie z agresją pacjentów i ich rodzin, przeciwdziałanie dezinformacji oraz elementy samoobrony i komunikacji kryzysowej.

Osobny blok warsztatowy dotyczył systemowego zarządzania bezpieczeństwem pacjenta w placówce medycznej – od analizy zdarzeń niepożądanych jako narzędzia poprawy jakości, przez standardy decyzyjne liderów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, po wykorzystanie sztucznej inteligencji w analizie jakości i bezpieczeństwa świadczeń.

Forum było również okazją do promocji inicjatywy „Zdrowiej wiedzieć”, realizowanej przez USK i Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. Program ma na celu popularyzowanie rzetelnej wiedzy medycznej oraz budowanie świadomości zdrowotnej wśród pacjentów i społeczeństwa.

Organizatorzy podkreślali, że wysoka jakość opieki medycznej zaczyna się nie tylko w szpitalu, ale także od wiedzy i świadomych decyzji pacjentów, dlatego działania edukacyjne stanowią ważne uzupełnienie dyskusji o bezpieczeństwie i jakości leczenia.

         
 
Choroby nerek u dzieci często dają niespecyficzne objawy. W Światowym Dniu Nerek ekspertka USK wyjaśnia, na co zwrócić uwagę

Wrocław, 12.03.2026.



Choroby nerek u dzieci często dają niespecyficzne objawy.

W Światowym Dniu Nerek ekspertka USK wyjaśnia,

na co zwrócić uwagę



Ponad 4,5 mln Polaków ma chore nerki. Aż 9 na 10 chorych nie zdaje sobie z tego sprawy. Brak wyraźnych sygnałów powoduje, że bagatelizujemy pierwsze symptomy choroby. Tymczasem badania
w kierunku wykrycia schorzeń nerek są dostępne i niedrogie. Wczesna diagnoza, najlepiej już w dzieciństwie, pozwala powstrzymać rozwój przewlekłej choroby nerek albo ją przynajmniej spowolnić. Z okazji obchodzonego w marcu Światowego Dnia Nerek o wyzwaniach dolnośląskiej nefrologii dziecięcej rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Katarzyną Kiliś-Pstrusińską, kierownik Katedry i Kliniki Nefrologii Pediatrycznej Uniwersytetu Medycznego (UMW) i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK).


Kluczem do powstrzymania rozwoju przewlekłej choroby nerek jest wczesna diagnoza, ale jak to zrobić, kiedy chore nerki nie wysyłają sygnałów ostrzegawczych?

Prof. Katarzyna Kiliś-Pstrusińska : To, że chore nerki nie bolą, jest poważną przeszkodą, między innymi dlatego przewlekła choroba nerek często rozpoznawana jest zbyt późno. Jednak nie jesteśmy całkowicie bezradni. Wiemy na przykład, że wady układu moczowego to jedne z najczęstszych wad wrodzonych. Często wykrywamy je już w badaniach prenatalnych u kobiet w ciąży. Takie dziecko po urodzeniu powinno mieć wykonane kontrolne USG. Jeśli wada się potwierdzi, musimy ją leczyć, bo wady sprzyjają zakażeniom układu moczowego, a te u małego dziecka niszczą nerki i mogą prowadzić do ich niewydolności.

Jakie sygnały powinny zaniepokoić rodziców? Istnieje cała lista niespecyficznych objawów: osłabienie, zmęczenie, bóle głowy, niedokrwistość (często błędnie brana za zwykły niedobór żelaza) czy słabe przybieranie na wadze i powolny wzrost. Kolejna sprawa to nadciśnienie tętnicze. Przez lata myślano, że dzieci go nie mają, bo go po prostu nie mierzono. Dziś standardem jest pomiar ciśnienia przynajmniej raz w roku u każdego dziecka powyżej drugiego roku życia. W populacji pediatrycznej około 5–6 proc. dzieci ma nadciśnienie, a im młodszy pacjent, tym częściej przyczyną są właśnie chore nerki – nawet w 80 proc. przypadków. Musimy też uważać na nadwagę i otyłość – insulinooporność z nimi związana również uszkadza nerki. Objawy chorych nerek są też często mylone z alergią. Idiopatyczny zespół nerczycowy zaczyna się od obrzęków, często najpierw na powiekach. Dzieci trafiają najpierw do okulisty lub alergologa, a choroba postępuje. Tymczasem proste badanie moczu natychmiast wskazałoby na nerkowe podłoże problemu. Nawet taka kwestia, że dziecko moczy się w nocy bywa sygnałem. Często wydaje się, że dziecko z tego wyrośnie, a tymczasem może to być objaw choroby układu moczowego i potrzebna jest pomoc nefrologa lub urologa. Poza tym część chorób nerek jest uwarunkowana genetycznie. Pacjent z rodzinnym obciążeniem niewydolności nerek już we wczesnym dzieciństwie powinien mieć konsultację nefrologiczną.

Pierwszy krok to diagnoza, kolejny to leczenie, jakie możliwości terapeutyczne ma kierowana przez Panią Klinika Nefrologii Pediatrycznej USK i UMW we Wrocławiu?

Część przypadków możemy wyleczyć. Na przykład, jeżeli u podłoża przewlekłej choroby nerek leży jakaś wada, którą można zoperować, nie usuniemy skutków tej wady, która istniała przez kilka lat, ale postęp przewlekłej choroby nerek zahamujemy. Jeżeli pacjent ma kamicę, możemy ją leczyć. Nawracające zakażenia też. Chore nerki prowadzą do licznych zaburzeń metabolicznych, a te zaburzenia wpływają na wszystkie inne układy i narządy. Mamy w tej chwili możliwości, żeby te zaburzenia wyrównywać. Podam kilka przykładów. Na nadciśnienie tętnicze, które też uszkadza nerki, mamy dobre leki hipotensyjne. Jeżeli pacjent ma niedokrwistość spowodowaną chorobą nerek, dysponujemy rekombinowaną erytropoetyną, czyli hormonem, który jest produkowany w nerkach. Możemy wyrównać zaburzenia gospodarki elektrolitowej, które na pewnym etapie choroby się pojawiają. Warto wspomnieć też o leczeniu nefroprotekcyjnym i badaniach, które niestety u dzieci były prowadzone na niewielkich grupach. U dorosłych są bardzo dobrze udokumentowane. Pokazują one jasno, że wczesne zgłoszenie się do nefrologa może spowodować, że postęp w kierunku schyłkowej niewydolności nerek będzie nawet dwukrotnie spowolniony. Zawsze lepiej mieć własne nerki, nawet jeżeli działają słabiej, niż być poddanym leczeniu nerkozastępczemu pod postacią dializoterapii, a potem mieć przeszczepienie nerki, gdyż po transplantacji do końca przeżycia przeszczepu trzeba brać leki immunosupresyjne.

Do kierowanej przez Panią kliniki trafiają dzieci nie tylko z naszego regionu. Czy to znaczy, że klinika USK we Wrocławiu jest w tej dziedzinie unikalna?

Jesteśmy jedynym ośrodkiem na terenie Dolnego Śląska, w którym kompleksowo diagnozujemy i leczymy choroby układu moczowego. Zaopatrujemy także część województw lubuskiego i opolskiego, zgłaszają się do nas również dzieci z innych części Polski. Jako jedyni w wymienionych wyżej województwach stosujemy leczenie nerkozastępcze u dzieci w postaci dializ. Warto wiedzieć, że są trzy sposoby takiego leczenia: hemodializa, dializa otrzewnowa oraz najlepszy z nich – przeszczepienie nerki. W Polsce sytuacja wygląda inaczej niż u dorosłych: nerki u dzieci przeszczepia tylko jeden ośrodek – Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. My przygotowujemy pacjentów do tego zabiegu, jesteśmy w stałym kontakcie z CZD, a po operacji pacjenci często korzystają z naszej opieki. Trafiają do nas wszystkie najbardziej złożone przypadki ze szpitali rejonowych i poradni, ponieważ jesteśmy jednostką o najwyższym stopniu referencyjności.

Ilu pacjentów miesięcznie trafia do Kliniki Nefrologii Pediatrycznej USK we Wrocławiu?

Średnio w ciągu miesiąca hospitalizujemy około 200 pacjentów. To duża grupa. Część z nich to dzieci z przewlekłymi chorobami układu moczowego, które wracają do nas przy każdym ich zaostrzeniu. Mamy też pod stałą kontrolą około 60 dzieci w zaawansowanych stadiach przewlekłej choroby nerek. To niezwykle istotne, by te dzieci trafiały do nas jak najwcześniej. Dziś dysponujemy metodami, które pozwalają spowolnić postęp choroby. Niestety, uszkodzenie nerek po przekroczeniu pewnego punktu krytycznego będzie postępować dalej, co doprowadza do niewydolności. Naszą rolą jest ten proces zahamować.

W jaki sposób w nefrologii dziecięcej można wykorzystać nowoczesny sprzęt, jak choćby robot da Vinci dostępny w USK?

Robot jest wykorzystywany w Klinice Chirurgii i Urologii Dziecięcej znajdującej się w strukturach naszego szpitala, którą kieruje prof. Dariusz Patkowski. Ściśle z nimi współpracujemy, wiele wad układu moczowego jest operowanych właśnie przy użyciu robota. Dysponujemy także nowoczesnym sprzętem do dializoterapii. Nowoczesność to też diagnostyka. Mamy świetny sprzęt do badań urodynamicznych. Możemy diagnozować nieprawidłową czynność pęcherza, która może prowadzić do przewlekłej choroby nerek (zastój moczu, nawracające zakażenia), a następnie stosować leczenie farmakologicznie lub poprzez czyste przerywane cewnikowanie.

Jak długo trzeba czekać na przyjęcie do Kliniki Nefrologii Pediatrycznej w USK?

Wszystkie przypadki ostre przyjmujemy na bieżąco. Kolejka do poradni wynosi zazwyczaj kilka miesięcy. Chciałabym jednak zaapelować do rodziców: nie róbcie dziecku dziesiątek niepotrzebnych badań na własną rękę. Wystarczy „złoty zestaw”: badanie ogólne moczu, oznaczenie stężenia białka w moczu, stężenia kreatyniny w surowicy i USG jamy brzusznej. To nam powie, czy dziecko jest zagrożone rozwojem przewlekłej choroby nerek.

Tegoroczne hasło Światowego Dnia Nerek brzmi dość intrygująco: „Zdrowie nerek dla wszystkich, troska o nerki, troska o środowisko”. Skąd to nawiązanie do ekologii?

To bardzo ważne połączenie. Pacjent wymagający leczenia nerkozastępczego pod postacią dializ zużywa ogromne ilości plastiku (dializatory, dreny, worki z płynami). Im wcześniej wykryjemy chorobę i im skuteczniej będziemy ją leczyć zachowawczo, tym mniej pacjentów będzie wymagało dializ. To korzyść dla zdrowia dziecka, jakości życia całej jego rodziny, ale też dla środowiska, bo generujemy mniej odpadów medycznych wymagających utylizacji. To, co jednak najważniejsze w Światowym Dniu Nerek, to podnoszenie świadomości społecznej, mówienie o profilaktyce i leczeniu chorób nerek.

 
Terapia genowa ratuje dzieci z ciężkimi niedoborami odporności. USK we Wrocławiu rozwija terapie perso-nalizowane


Terapia genowa ratuje dzieci z ciężkimi niedoborami odporności. USK we Wrocławiu rozwija terapie perso-nalizowane



Helenka i Ida to kolejne dzieci w Polsce, które są w trakcie leczenia i otrzymały szansę na życie dzięki terapii genowej. W Klinice Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK), znanej również jako „Przylądek Nadziei”, realizowany jest jeden z naj-bardziej zaawansowanych programów leczenia ciężkich wrodzonych niedoborów odporności w Europie. Dzięki wprowadzeniu w Polsce badań przesiewowych noworodków oraz międzynarodowej współpracy naukowej możliwe jest dziś „naprawienie” uszkodzonego genu i trwałe przywrócenie odporności najmłod-szym pacjentom.

Zespół Kliniki z sukcesem prowadzi terapię genową dedykowaną dzieciom ze SCID – ciężkim złożonym niedo-borem odporności. Bez specjalistycznej interwencji choroba ta prowadzi do zgonu najczęściej już w pierwszym roku życia.

Helenka – siódmy pacjent na świecie

W ostatnich dniach zespół „Przylądka Nadziei” zakończył kluczowy etap leczenia czteromiesięcznej Helenki z północy Polski. Dziewczynka jest siódmym pacjentem na świecie i drugim w Polsce leczonym tą metodą. – Dzięki programowi przesiewu noworodkowego udało się postawić diagnozę zaraz po urodzeniu i bardzo wcześnie rozpocząć leczenie – mówi prof. Krzysztof Kałwak, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej. – Jej przypadek nie był prosty. W krwiobiegu dziewczynki znajdowały się komórki jej mamy, które wywołały reakcję podobną do choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi. Musieliśmy najpierw wyciszyć ten stan, a następnie przeprowadzić aferezę, czyli pobranie komórek macierzystych. Mimo że dziew-czynka waży zaledwie 6 kilogramów, udało się zebrać rekordową liczbę 300 milionów komórek, które po mody-fikacji w holenderskim laboratorium wróciły do Wrocławia.

Obecnie Helenka jest kilka dni po podaniu zmodyfikowanych genetycznie komórek. Przebywa w ścisłej izolacji na oddziale przeszczepowym, a jej stan jest stabilny. Kluczowy będzie czternasty dzień po podaniu preparatu – wtedy nowe komórki powinny rozpocząć odbudowę jej układu odpornościowego.

Ida – kolejna terapia w przygotowaniu

Do zabiegu przygotowywana jest kolejna pacjentka – kilkumiesięczna Ida. Jej komórki macierzyste zostały już przekazane do laboratorium w Leiden, gdzie trwa proces modyfikacji genetycznej.

– Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Ida otrzyma swoją terapię genową w drugiej połowie marca – zapo-wiada prof. Kałwak. – Wcześniej przejdzie jeszcze chemioterapię kondycjonującą, a następnie otrzyma prepa-rat, który ma trwale zmienić jej los. Takie dzieci wcześniej po prostu umierały na „nieznane zapalenia płuc”, zanim ktokolwiek zdążył postawić właściwą diagnozę. Dziś możemy je uratować.

Olaf – pierwszy pacjent w Polsce

Program terapii genowej w USK we Wrocławiu rozpoczął się od leczenia Olafa w październiku 2024 roku. Chłopiec był pierwszym pacjentem w Polsce, który otrzymał tę formę terapii. Dziś, półtora roku po zabiegu, Olaf jest zdrowym dzieckiem. Mieszka z rodzicami na Islandii, rozwija się prawidłowo i nie wymaga izolacji. Do Wrocławia przyjeżdża raz w roku na kontrolę. – Najnowsze analizy potwierdzają pełne bezpieczeństwo metody. Geny wprowadzone do jego organizmu dzia-łają prawidłowo, a on sam jest żywym dowodem na to, że śmiertelną chorobę można całkowicie pokonać – tłumaczy dr Monika Mielcarek-Siedziuk, pediatra i transplantolog kliniczny z Kliniki Transplantacji Szpiku, On-kologii i Hematologii Dziecięcej USK.

Na czym polega terapia genowa?

SCID to choroba, w której dziecko rodzi się bez sprawnego układu odpornościowego. Nawet pozornie nie-groźna infekcja może stanowić śmiertelne zagrożenie. Terapia genowa polega na pobraniu własnych komórek macierzystych pacjenta i ich modyfikacji w wyspecjalizowanym laboratorium.

W ośrodku w Leiden w Holandii, który rozwijał tę technologię przez trzy dekady, do komórek wprowadzana jest prawidłowa kopia uszkodzonego genu. Po powrocie preparatu do Wrocławia dziecko przechodzi krótką chemioterapię przygotowującą szpik, a następnie otrzymuje zmodyfikowane komórki w formie dożylnego wlewu.

– Sama procedura podania jest prosta, ale znaczenie tych 15 mililitrów preparatu dla pacjenta jest ogromne. Rodzice doskonale rozumieją, że w tym momencie dziecko dostaje nowe życie. Defekt genetyczny zostaje usu-nięty, a dziecko zyskuje prawidłową odporność. Będzie mogło chodzić do żłobka i przedszkola, bawić się z ró-wieśnikami, zamiast przebywać w izolacji – wyjaśnia dr Mielcarek-Siedziuk. Terapia genowa jest również bezpieczniejsza od klasycznego przeszczepienia szpiku od niespokrewnionego dawcy, ponieważ nie wiąże się z ryzykiem odrzutu ani choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi.

Przesiew noworodkowy zmienia rokowania

Dynamiczny wzrost liczby diagnoz to efekt wprowadzenia w Polsce badań przesiewowych noworodków w kierunku ciężkich niedoborów odporności.

– Jestem przekonany, że te dzieci były wśród nas wcześniej, ale umierały z powodu nierozpoznanej choroby. Teraz jesteśmy w stanie wykryć ją w pierwszych dniach życia i uratować pacjentów – mówi profesor Kałwak.

Wcześniej przez pięć lat klinika leczyła dwóch pacjentów z tym rozpoznaniem. Obecnie, w ciągu zaledwie trzech miesięcy, pojawiło się troje kolejnych dzieci zakwalifikowanych do terapii. Program realizowany jest w ramach międzynarodowego badania klinicznego pod egidą Unii Europejskiej. Rodzice nie ponoszą kosztów leczenia ani nie muszą organizować zbiórek.

W 2024 roku Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej USK we Wrocławiu wykonała więcej transplantacji niż Great Ormond Street Hospital w Londynie. Ośrodek rozwija się jako jedno z najważ-niejszych europejskich centrów terapii komórkowych i genowych oraz przygotowuje się do uzyskania statusu Quality Treatment Center dla kolejnych rzadkich chorób, w tym leukodystrofii metachromatycznej.

USK we Wrocławiu nie ogranicza się wyłącznie do leczenia najcięższych wrodzonych niedoborów odporności. Ośrodek od kilku lat konsekwentnie buduje kompetencje w zakresie nowoczesnych terapii komórkowych, w tym terapii CAR-T, która – podobnie jak leczenie SCID RAG1 – polega na modyfikacji genetycznej komórek pacjenta w celu przywrócenia prawidłowej funkcji układu odpornościowego. Po raz pierwszy w Klinice Trans-plantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej zastosowano ją 6 lat temu, a dokładnie 3 marca 2020 roku. W przypadku CAR-T zmieniane są limfocyty T chorego tak, aby rozpoznawały i niszczyły komórki nowotworo-we. Mechanizm technologiczny jest zbliżony: wykorzystuje się inżynierię genetyczną, transfer materiału gene-tycznego do komórek oraz ich ponowne podanie pacjentowi. Cały proces wymaga zaplecza transplantacyjne-go, doświadczenia w pracy w warunkach izolacji oraz ścisłej kontroli bezpieczeństwa.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu, we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, wdrożył terapię CAR-T dla dorosłych pacjentów z opornymi i nawrotowymi nowotworami hema-tologicznymi, stając się jednym z kluczowych ośrodków realizujących to leczenie w Polsce. Program obejmuje chorych, u których wyczerpano standardowe możliwości terapeutyczne – dla wielu z nich jest to ostatnia szansa na trwałą remisję.

Równoległy rozwój terapii genowej w SCID oraz terapii CAR-T pokazuje, że wrocławski ośrodek buduje spójny ekosystem terapii zaawansowanych (ATMP), łączący pediatrię i medycynę dorosłych. To model oparty na ści-słej współpracy klinicystów, immunologów, biologów molekularnych i specjalistów transplantologii. Dzięki temu możliwe jest nie tylko wdrażanie innowacyjnych metod leczenia, lecz także tworzenie zaplecza nauko-wego i organizacyjnego, które pozwala szybko przenosić odkrycia z laboratoriów do praktyki klinicznej – z realną korzyścią dla pacjentów, zgodnie z hasłem: „Komórki podróżują, a pacjent zostaje w domu, czyli w USK we Wrocławiu”.



 
Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu wraca do normalnej pracy po przerwie z powodu awarii sieci elektrycznej
alt
 Wrocław, 2.03.2026

 


Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu wraca do normalnej pracy po przerwie z powodu awarii sieci elektrycznej

Trwa usuwanie awarii sieci elektrycznej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu (USK), zdarzenie wiąże się z ograniczeniami w przyjmowaniu pacjentów. W poniedziałek, 2 marca odwołane zostały niektóre przyjęcia planowe. W ograniczonym stopniu działał też Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR). Od poniedziałkowego popołudnia SOR działa normalnie. Pełna funkcjonalność szpitala zostanie przywrócona już we wtorek, 3 marca.


– Pacjenci są bezpieczni. Każdy pacjent jest zaopiekowany. Nie ma zagrożenia utraty zdrowia i życia – mówi Beata Freier, dyrektor USK. – Trzy agregaty pracują równolegle i zabezpieczają szpital. Dlatego też pacjenci, którzy byli przeniesieni na inne oddziały, mogą już wrócić na swoje sale.

Ograniczenie w działaniu SOR-u dotyczyło głównie chorych przywożonych karetkami pogotowia ratunkowego.

– Pacjentów, którzy zgłaszali się do nas indywidualnie, prosiliśmy, by w miarę możliwości udali się do innych SOR-ów – mówi dyrektor Freier. – Oczywiście jeśli ktoś do nas przyszedł, otrzymał pomoc, bo ani na chwilę nie zamknęliśmy szpitala, tylko próbujemy rozwiązać problem.

Jak mówi dr Janusz Sokołowski, kierujący Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym przy Borowskiej, USK działa w tym względzie w porozumieniu z Wydziałem Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego.

– Dyspozytornia została o poinformowana o awarii. W trybie natychmiastowym karetki zostały przekierowane do innych szpitali – mówi dr Janusz Sokołowski, kierujący Szpitalnym Odziałem Ratunkowym USK. – Pacjenci, którzy wcześniej zostali do nas przywiezieni, otrzymali pomoc, podjęto wobec nich czynności ratunkowe. Jeżeli zachodziła taka potrzeba, niektórzy zostali przekazani do innych szpitali. Pacjenci zgłaszający się samodzielnie, których zawsze przyjmujemy bardzo dużo, byli oceniani, czy mogą być bezpiecznie przyjęci do naszego szpitala, czy też można było ich bezpiecznie przekierować do innego szpitala.


Jednocześnie pragniemy zapewnić, że wszyscy pacjenci byli i są bezpieczni. Dokładamy wszelkich starań, aby jak najszybciej przywrócić pełną sprawność techniczną placówki. W trybie pilnym wezwano dodatkowy personel medyczny i techniczny, który czuwa nad bezpieczeństwem osób hospitalizowanych.

– Oddział ratunkowy działa. Przyjmujemy pacjentów w stanie zagrożenia życia, dzisiaj rano przyjęliśmy pacjenta z ciężkim krwawieniem z przewodu pokarmowego – mówi dr Goutham Chourasia, zastępca kierownika SOR USK we Wrocławiu.

Na wniosek Wojewody Dolnośląskiego w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji i Ministerstwem Obrony Narodowej uruchomiono specjalną procedurę, dzięki której szpital zaopatrzony zostanie docelowo w trzy wysokowydajne agregaty prądotwórcze wraz z obsługą oraz oświetleniem technicznym. Urządzenia pozostaną do dyspozycji szpitala do czasu usunięcia awarii.

Dziękujemy bardzo za pomoc i wsparcie, które szpital otrzymał od Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka, Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu przy ul. Kamieńskiego, Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego, Szpitala Specjalistycznego im. A. Falkiewicza oraz 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Planowana grupa wsparcia to kolejny krok w budowaniu kompleksowej opieki nad pacjentami po wstrząsie kardiogennym. W przyszłości zespół USK rozważa także stworzenie dedykowanej ścieżki konsultacyjnej dla tych chorych, aby mieli łatwiejszy i szybszy dostęp do lekarza w razie wątpliwości.

Kontakt dla mediów:

Agata Grzelińska

Rzecznik prasowy

tel.: 885 835 033, 71 733 10 56
 
Przywracamy pełne funkcjonowanie
 
Z powodu awarii sieci elektrycznej Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu czasowo wstrzymuje planowe przyjęcia

Wrocław, 01.03.2026.



Z powodu awarii sieci elektrycznej Uniwersytecki Szpital Kliniczny

we Wrocławiu czasowo wstrzymuje planowe przyjęcia



Trwa usuwanie poważnej awarii w sieci elektrycznej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. Z awarią wiążą się ograniczenia w przyjmowaniu pacjentów. Odwoływane są jutrzejsze planowe przyjęcia. Rejestratorki dzwonią do pacjentów, którzy mieli się zgłosić do przyjęcia na oddziały w poniedziałek, 2 marca.

Szpital czasowo ogranicza także działanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego – dotyczy to głównie chorych przywożonych karetkami pogotowia ratunkowego.

– Pacjentów, którzy zgłaszają się do nas indywidualnie, prosimy, by w miarę możliwości udali się do innych SOR-ów – mówi Beata Freier, dyrektor USK. – Oczywiście jeśli ktoś do nas przyjdzie, na pewno otrzyma pomoc, bo nie zamykamy szpitala, tylko próbujemy rozwiązać problem.

Jak mówi dr Janusz Sokołowski, kierujący Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym przy Borowskiej, USK działa w tym względzie w porozumieniu z Wydziałem Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego.

– Dyspozytornia została o poinformowana o awarii. W trybie natychmiastowym karetki zostały przekierowane do innych szpitali – mówi dr Janusz Sokołowski. – Pacjenci, którzy wcześniej zostali do nas przywiezieni, otrzymali pomoc, podjęto wobec nich czynności ratunkowe. Jeżeli zajedzie taka potrzeba, zostaną oni przekazani do innych szpitali. Pacjenci zgłaszający się samodzielnie, których zawsze przyjmujemy bardzo dużo, są oceniani, czy mogą być bezpiecznie przyjęci do naszego szpitala, czy też można ich bezpiecznie przekierować do innego szpitala.

Osobom, które wymagają pomocy nocnej i świątecznej opieki lekarskiej zalecamy, by zgłaszały się do:

• Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka, Wrocław, ul. Fieldorfa 2, 71 306 42 22.

• Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, Wrocław, ul. Kamieńskiego 73a, 71 327 05 36.

• Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego, Wrocław, ul. Koszarowa 5, 71 395 76 07.

• Szpitala Specjalistycznego im A. Falkiewicza, Wrocław ul. Warszawska 2, 71 377 41 16, 883 372 776.

Jednocześnie pragniemy zapewnić, że wszyscy pacjenci są bezpieczni. Dokładamy wszelkich starań, aby jak najszybciej przywrócić pełną sprawność techniczną placówki. W trybie pilnym wezwano dodatkowy personel medyczny i techniczny, który czuwa nad bezpieczeństwem osób hospitalizowanych.

Na wniosek Wojewody Dolnośląskiego w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji i Ministerstwem Obrony Narodowej uruchomiono specjalna procedurę, dzięki której szpital zaopatrzony zostanie docelowo w trzy wysokowydajne agregaty prądotwórcze wraz z obsługą oraz oświetleniem technicznym. Urządzenia pozostaną do dyspozycji szpitala do czasu usunięcia awarii.



Kontakt dla mediów: Agata Grzelińska
Rzecznik prasowy
tel.: 885 835 033, 71 733 10 56
e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 
Spotkania z pracownikami – kolejne kroki po wyłonieniu wykonawcy na usługi pomocnicze w Uniwersyteckim szpitalu Klinicznym we Wrocławiu


Spotkania z pracownikami – kolejne kroki po wyłonieniu wykonawcy

na usługi pomocnicze w Uniwersyteckim szpitalu Klinicznym

we Wrocławiu



Rozpoczęła się kolejna część procesu po wyłonieniu wykonawcy usługi kompleksowego utrzymania czystości w pomieszczeniach szpitalnych, administracyjnych i technicznych, transport wewnątrzszpitalny, selektywna zbiórka odpadów oraz współdziałanie z personelem medycznym w zakresie opieki nad pacjentem wraz z przejęciem części zakładu pracy w trybie art. 23¹ k.p. oraz całoroczne utrzymanie terenu zewnętrznego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, mająca na celu przekazanie informacji o planowanym przejściu części zakładu pracy na nowego pracodawcę. Będzie się to odbywało w następujących etapach:

alt


 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 26

Shock Team

Internetowe Konto Pacjenta

Wyniki Laboratoryjne

Portal Pacjenta

Konsultacje anestezjologiczne

konsultacje.jpg

Zdarzenia niepożądane


Żywienie dla zdrowia

logo.jpg

Wykrywanie wad rozwojowych

UCCR.jpg

Centrum Robotyki

centrum_robotyki.jpg

Badanie opinii pacjentów

nowe.jpg

Odwołanie wizyty

1.jpg

Specjalizacje w USK

specjalizacjewusk.png

Studenci materiały szkoleniowe

nowe.jpg

Stażyści i Wolontariusze

stazysci_wolont.png

Medycyna Nuklearna

 

Unicef

Informacja dla obywateli Ukrainy



USK pomaga Ukrainie



Obraz_422.jpg