Dla Mediów


Basilica - pierwszy zabieg w Polsce

Basilica - pierwszy zabieg w Polsce


(Wrocław, 09.06.2020 r.) W Centrum Chorób Serca Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu odbył się pierwszy w Polsce zabieg o nazwie BASILICA – przezcewnikowego przecięcia płatka zastawki aortalnej przed wszczepieniem sztucznej zastawki aortalnej.

U pacjentki, która przeszła zabieg, nie można było wymienić zwapniałej zastawki klasyczną metodą kardiochirurgiczną z powodu chorób współistniejących. Operacja wiązałaby się ze zbyt dużym ryzykiem. Dlatego też chora została zakwalifikowana do wszczepienia nowej zastawki metodą przezcewnikową tj. TAVI, która już od kilku lat stosowana jest z powodzeniem w USK. Pojawiły się jednak trudności – budowa anatomiczna sprawiła, że zaplanowany zabieg również mógł okazać się niebezpieczny.

Metoda TAVI polega na wszczepieniu nowej zastawki aortalnej bez otwierania klatki piersiowej i jednocześnie bez usuwania zwapniałej i źle funkcjonującej zastawki serca. Podczas zabiegu zwapniałe płatki zastawki własnej zostają rozszerzone przez zastawkę TAVI, w związku z czym muszą się niejako „zmieścić” w obrębie aorty, czyli głównej tętnicy organizmu, wyprowadzającej krew z serca.

- W przypadku naszej pacjentki istniało ryzyko, że płatki zastawki własnej po ich rozepchnięciu, zamkną odejście tętnic wieńcowych czyli tętnic odchodzących od początkowego odcinka aorty i odżywiających samo serce – mówi prof. Krzysztof Reczuch, kierownik Kliniki Chorób Serca USK. - Groziłoby to najpoważniejszymi konsekwencjami, dlatego leczenie ciężko chorej stało pod znakiem zapytania. Jednak po konsylium zespołu kardiologów, kardiochirurgów oraz anestezjologów, zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie pierwszego w Polsce zabiegu określanego w nomenklaturze medycznej zabiegiem BASILICA - dodaje.

Zabieg ten wiąże się z rozcięciem chorego płatka zastawki własnej bez otwierania klatki piersiowej – za to z użyciem cewników, wprowadzonych do ciała pacjenta poprzez nakłucie tętnic udowych. Rozcięcie daje możliwość wszczepienia zastawki TAVI tak, że podczas rozepchnięcia zwapniałych płatków zastawki własnej, tętnice odchodzące od aorty są chronione przed zamknięciem.

Operacja wymaga niezwykłej precyzji. Płatek zastawki ma 10-12 mm. Najtrudniejsze jest wykonanie takiego nacięcia płatków, aby uzyskać kilkumilimetrowy prześwit, zapewniający właściwy przepływ krwi do tętnic serca. Wszystko to wykonywane jest przez odległą od serca tętnicę udową przez lekarzy, mających jedynie podgląd przez ekrany monitorów w specjalnie wyposażonej sali hybrydowej.

Udany zabieg wykonał dr hab. Marcin Protasiewicz (kardiolog), i dr hab. Piotr Kübler (kardiolog), przy współpracy z dr Jackiem Jakubaszko (kardiochirurg), dr hab. Tomasz Witkowski (echokardiografista) oraz dr Tomaszem Kotwicą (echokardiografista).

Pierwsze zabiegi BASILICA przeprowadzono w lipcu 2017 r. na Uniwersytecie Waszyngtońskim (USA). Od tego czasu na świecie wykonano go kilkaset razy. W Polsce dotychczas nikt nie podjął się tego zadania.

- Cieszę się, że szpital dołączył do elitarnego na świecie grona miejsc, gdzie wykonywane są te procedury - mówi prof. Piotr Ponikowski, kierownik Centrum Chorób Serca USK. – Tym bardziej, że zabieg został przeprowadzony mimo trudności wynikających z pandemii Covid-19.



 
Przełomowe wyniki badań nad czerniakiem błon śluzowych

Przełomowe wyniki badań nad czerniakiem błon śluzowych




Wzrost ilości dwóch białek: PARP1 i IDO1 w komórkach nowotworowych pogarsza rokowania pacjentów z czerniakiem błon śluzowych – wykazały badania prowadzone przez dr. Piotra Donizego (Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, Uniwersytecki Szpital Kliniczny) we współpracy z prof. Mai P. Hoang (Uniwersytet Harvarda, Massachusetts General Hospital) oraz naukowcami z 11 ośrodków naukowych całego świata.

Jest to pierwsza na świecie analiza obecności białek PARP1 i IDO1 u pacjentów z czerniakiem błon śluzowych z udziałem tak licznej grupy chorych. Łączna liczba pacjentów, zakwalifikowanych do badania, obejmuje 192 osoby z 12 ośrodków naukowych w USA, Polsce, Japonii, Hiszpanii i na Tajwanie.

Badanie może być punktem zwrotnym w leczeniu i zapoczątkować łączone testowanie kliniczne (już dostępnych) inhibitorów PARP1 i IDO1 (czyli podwójnego hamowania aktywności tych dwóch białek). Biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki badań in vitro, potencjalne zahamowanie ich aktywności, mogłoby ograniczyć rozwój komórek czerniaka błon śluzowych. Badania dr. Piotra Donizego wykazały bowiem, że przeżycie długoterminowe było najkrótsze u pacjentów, u których stwierdzono jednoczasową wysoką ekspresję PARP1 i IDO1 w komórkach nowotworowych.

Czerniak błon śluzowych to rzadka (stanowi mniej niż 2 proc. wszystkich czerniaków) i źle rokującą odmiana choroby. Występuje najczęściej m.in. w obrębie jamy ustnej i nosowej, końcowym odcinku jelita grubego oraz w obrębie sromu. Mimo postępu badań onkologicznych, wciąż niewiele wiadomo na temat czynników odpowiedzialnych za rozwój tego nowotworu, poza tym, że nie wywołuje go promieniowanie UV – główny czynnik odpowiedzialny za rozwój czerniaka skóry.

Czerniaki błon śluzowych wyróżnia bardziej agresywny przebieg kliniczny, a prognoza długoterminowa jest gorsza w porównaniu z innymi podtypami czerniaków. Wskaźnik przeżycia 5-letniego dla czerniaków skóry wynosi średnio 80 proc., a dla czerniaków umiejscowionych w obrębie błon śluzowych zaledwie 25 proc.

Wyniki badania zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Cells.

Link do pełnej treści artykułu: https://www.mdpi.com/2073-4409/9/5/1135

 
Kolejne stanowiska intensywnej terapii dla pacjentów z COVID-19

Kolejne stanowiska intensywnej terapii dla pacjentów z COVID-19


Dziś przy ul. T. Chałubińskiego 1A otwarty został pododdział w ramach Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK). Pododdział stanowić będzie zabezpieczenie dla regionu w leczeniu pacjentów z ostrą niewydolnością oddechową, spowodowaną wirusem SARS-CoV2. To wspólny projekt Wojewody Dolnośląskiego, Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz USK. Do pracy w obiekcie oddelegowani zostali lekarze anestezjolodzy, pielęgniarki i ratownicy z innych oddziałów szpitala.

Decyzję w sprawie utworzenia pododdziału wydał Wojewoda Dolnośląski. - Korzystamy z wszelkich dostępnych środków i wdrażamy kolejne rozwiązania, aby walczyć z koronawirusem i zabezpieczyć pacjentów na Dolnym Śląsku. Dlatego też utworzyliśmy pododdział z kolejnymi 8 stanowiskami intensywnej terapii, z możliwością rozszerzenia do 14 łóżek - mówi Wojewoda Dolnośląski Jarosław Obremski.

- Jako uczelnia medyczna i szpital kliniczny mamy obowiązek wspierać region w walce z wirusem - mówi prof. Piotr Ponikowski, p.o. rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. - Dzięki utworzeniu kolejnych na Dolnym Śląsku stanowisk do intensywnej terapii dla osób zarażonych wirusem SARS-CoV-2, będziemy mogli leczyć pacjentów w stanie ostrej niewydolności oddechowej, kiedy łóżka w szpitalach jednoimiennych zapełnią się.

Dr Piotr Pobrotyn, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu podkreśla, że szpital dysponuje wyspecjalizowaną kadrą, która będzie delegowana do pracy w pododdziale. - W ramach możliwości przekazaliśmy także część sprzętu z innych oddziałów.

Remont i przystosowanie budynku realizował Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. 1, 5 mln w formie dotacji celowej zobowiązał się przekazać na ten cel Wojewoda Dolnośląski.

- To jest bardzo ważna i potrzebna inicjatywa, ponieważ stanowisk intensywnej terapii do leczenia pacjentów z zakażeniem SARS-CoV-2 jest mało - mówi prof. Waldemar Goździk, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii USK. - Będziemy leczyć najcięższe przypadki COVID-19, również takie, które będą wymagały stosowania aparatu ECMO do pozaustrojowego utlenowania krwi. Obiekt ten ma dodatkowo dla nas wszystkich znaczenie symboliczne, tutaj bowiem powstawała nowoczesna intensywna terapia, zapoczątkowana przez prof. Antoniego Arońskiego i kontynuowana z powodzeniem przez prof. Andrzeja Küblera - dodaje.

- Część wyposażenia poddziału pochodzi od darczyńców, którym należą się wielkie podziękowania za wsparcie - mówi dr Piotr Pobrotyn.

Firma AB w ramach akcji #AByrazem ufundowała dwa respiratory, najnowocześniejsze urządzenia tego typu na rynku. Fundacja Santander Bank Polska dzięki zbiórce charytatywnej "Podwójna Moc Pomagania" trzy respiratory, a kolejne dwa przekazała Polpharma. Zakup łóżek sfinansował Santander Consumer Bank, natomiast Fundacja Uniwersytetu Medycznego ufundowała siedem kardiomonitorów.


Fot. Tomasz Walow
 
Testy pracowników USK

Testy pracowników USK przebywających w izolacji domowej


Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu - aby przyśpieszyć powrót do pracy personelu zarażonego wirusem SARS-CoV2 - uruchomił „wyjazdowy zespół wymazowy”. Wszystko po to, by jak najszybciej potwierdzić, czy zarażona osoba wróciła już do zdrowia i może zrezygnować z izolacji.

- Zależy nam, aby nasi pracownicy zostali jak najszybciej zbadani. Każda osoba, po dwóch tygodniach od potwierdzonego wyniku w kierunku COVID-19, będzie miała robione dwa takie wymazy – mówi dr Janusz Sokołowski, kierujący Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym USK. - Dziś testowane będą trzy pielęgniarki - z Oławy oraz z Wrocławia. Kolejny wymaz zaplanowany jest na poniedziałek, jeśli on również będzie ujemny, z takiej osoby, we współpracy z sanepidem, będzie zdjęty nakaz izolacji.

Zespół będzie docierał do pracowników szpitala izolowanych w domach, karetką udostępnioną przez Pogotowie Ratunkowe we Wrocławiu. W skład zespołu wchodzą pielęgniarka lub ratownik ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz kierowca.

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym pracuje ok 5 tys. osób. Obecnie 31 pracowników ma pozytywny wynik testu w kierunku koronawirusa.

 
Rusza kardiologiczna telemedycyna

Rusza kardiologiczna telemedycyna


Centrum Chorób Serca Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu w trakcie trwającej epidemii, postanowiło udostępnić kardiologom, lekarzom POZ, oraz pacjentom, platformę umożliwiającą bezpieczny, zdalny kontakt ze szpitalem, dzięki której możliwa będzie kwalifikacja do hospitalizacji i leczenia interwencyjnego.



Konsultujący lekarz oceni podczas rozmowy telefonicznej wskazania do diagnostyki i leczenia, określi pilność ewentualnej hospitalizacji i ustali termin przyjęcia do szpitala. - W obecnym czasie większość sił i środków ochrony zdrowia skierowana została do walki z trwającą epidemią COVID-19 – mówi prof. Piotr Ponikowski, kierownik Centrum Chorób Serca USK, p.o. rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. - Należy jednak pamiętać, że choroby układu sercowo-naczyniowego pozostają główną przyczyną zgonów w Polsce. Co więcej, pacjenci z chorobami układu krążenia, szczególnie nieleczonymi, należą do grupy zwiększonego ryzyka zarówno zarażenia, jak i niepomyślnego przebiegu infekcji COVID-19. Niestety, w związku z trwającą epidemią obserwujemy dramatyczny spadek ilości wykonywanych procedur kardiologicznych, w tym ratujących życie. Podejrzewamy, że jest to związane z obawą pacjentów przed zakażeniem w szpitalu.



Kto powinien skorzystać z naszej platformy?



- Biorąc pod uwagę ograniczenia wynikające z braku możliwości pełnego badania i diagnostyki w czasie rozmowy telefonicznej, o kontakt w sprawie ustalenia terminu, prosimy lekarzy kardiologów oraz lekarzy POZ, którzy dysponują najlepszą wiedzą o pacjentach pozostających pod ich opieką, a wymagających pilnej lub przyspieszonej interwencji kardiologicznej, którzy nie mają w chwili obecnej możliwości przyjęcia do szpitala. Zapraszamy również do kontaktu samych pacjentów z już rozpoznaną chorobą układu krążenia, którzy zostali wcześniej zakwalifikowani do procedur inwazyjnych, a u których zabiegi te zostały odwołane lub przełożone – wyjaśnia prof. Krzysztof Reczuch, kierownik Kliniki Chorób Serca. – Zachęcamy do kontaktu również chorych, którzy przebyli w przeszłości jakikolwiek zabieg kardiologiczny lub kardiochirurgiczny i odczuwają nawrót dolegliwości, jak przed zabiegiem.



Jak się skontaktować ze szpitalem?



Pacjenci powinni pobrać ze strony internetowej szpitala ankietę (www.usk.wroc.pl) i przesłać ją, wraz z aktualną dokumentacją medyczną w formie elektronicznej (skan karty informacyjnej, wyników badań dodatkowych itp.) na adres email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . - W najkrótszym możliwym terminie (do kilku dni) w godzinach 10-14 z pacjentem skontaktuje lekarz Centrum Chorób Serca USK i przeprowadzi krótki wywiad umożliwiający potwierdzenie wskazań do zabiegu oraz ustali termin ewentualnej hospitalizacji. – mówi dr Wojciech Zimoch z Centrum Chorób Serca Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Lekarz kardiolog lub lekarz POZ, który ma pacjenta wymagającego pilnej interwencji kardiologicznej powinien przesłać streszczenie dokumentacji pacjenta wraz z numerem kontaktowym telefonu (lekarza i pacjenta) na adres email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Decyzja o wykonaniu planowego zabiegu będzie podejmowana indywidualnie po konsultacji z lekarzem.



Ankieta do pobrania...
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 2 z 14