Ekspert Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu: chrońmy dziecięce oczy!

Ekspert Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu: chrońmy dziecięce oczy!



Dziecko plus ekran telefonu czy tableta to gwarantowany przepis na krótkowzroczność. Szkodliwe dla wzroku jest nie tylko promieniowanie, ale także wysiłek akomodacyjny, związany z pracą oczu z bliska.

„Przejrzyj na oczy” – to hasło tegorocznego 30. finału WOŚP, po raz pierwszy poświęconego dziecięcej okulistyce. Ratowanie wzroku dzieci nabiera dodatkowego wymiaru w czasie pandemii, gdy coraz młodsi zmuszeni są do częstego korzystania z urządzeń elektronicznych. Zalecenia specjalistów, według których małe dzieci w ogóle nie powinny mieć do czynienia z wszelkiego rodzaju ekranami, w dobie nauczania zdalnego stały się jeszcze trudniejsze do przestrzegania.

Dr hab. Patrycja Krzyżanowska-Berkowska, ordynator Oddziału Okulistyki Dziecięcej Kliniki Okulistyki USK i koordynator akcji WOŚP Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu zwraca uwagę, że ekrany urządzeń elektronicznych szkodzą na oczy nie tylko ze względu na oddziaływanie promieniowania rentgenowskiego, podczerwonego i niskoczęstotliwościowego, emitowanego przez monitory. Negatywny wpływ ma też nadmierny, długotrwały wysiłek akomodacyjny, który prowadzi wprost do krótkowzroczności.

– Praca przy komputerze a przede wszystkim oglądanie bajek i gry na telefonie powodują, że oczy dziecka przez długi czas pracują z bliska, co stymuluje do stałego napięcia mięśnie oka odpowiedzialne za akomodację – tłumaczy dr hab. Patrycja Krzyżanowska-Berkowska. – Napięte mięśnie w oku stymulują wzrost gałki ocznej na długość, przez co zaczyna się rozwijać krótkowzroczność.

Jaki jest skutek nadużywania monitorów, można obserwować w zaawansowanej technologicznie Azji Wschodniej, gdzie 80-90 proc. młodych dorosłych nosi okulary korygujące tę wadę wzroku. W krajach Europy Zachodniej na krótkowzroczność choruje 25–40 proc. dorosłej populacji, ale problem narasta. Podobnie jest w Polsce, gdzie coraz więcej dzieci ma kłopoty ze wzrokiem.

Rady okulisty W sytuacji, gdy dziecko musi pracować przy ekranie, np. z powodu nauki zdalnej, pozostaje minimalizowanie ryzyka. Co mogą zrobić dorośli dla swojej pociechy – radzi dr hab. Patrycja Krzyżanowka-Berkowska:

– Upewnij się, że dzieci robią sobie przerwy. Co 30 minut zrób im przerwę na co najmniej 3 minuty. Niech w tym czasie popatrzą za okno, najlepiej na zielone drzewa, zrobią sobie małą gimnastykę, wstaną od biurka, wyprostują plecy, zrobią kilka skłonów albo poskaczą na skakance. Dodatkowo można im zalecić gimnastykę oczu. To prosta czynność i można ją zamienić w przypadku młodszych dzieci w zabawę: patrzymy prosto przed siebie. Poruszamy wyłącznie oczami. Popatrz w górę i w dół, w prawo, w lewo oraz na ukos we wszystkich kierunkach. A teraz zamknij oczy i pozwól im odpocząć. Ponieważ podczas pracy przy komputerze oczy mniej mrugają, trzeba zadbać o ich nawilżenie. W tym celu można stosować preparaty sztucznych łez. Nawilżają one powierzchnię rogówki i zmniejszają uczucie suchości i zmęczenia. Zamiast kropli, których często dzieci nie lubią, można im zaproponować zamknięcie oczu na dłuższą chwilę w przerwach między lekcjami. Dodatkowo dbajmy o to, aby pomieszczenia, w których przebywa i pracuje dziecko, były często wietrzone.